Tragiczny półwysep

Wyobraźcie sobie miejsce, oddalone godzinę drogi od Manhattanu, w którym jest przepiękna plaża, świeci wiosenne słońce a przez cały dzień nad wodą nie pojawia się NIKT! Może dlatego, że miejsce kryje pewną tragedię…

Jak wiecie, morze na u mnie wysoki priorytet, do tego stopnia, że zaraz po przyjeździe do Nowego Jorku, to spacer wzdłuż oceanu jest ważniejszy niż dzielnica finansowa na Manhattanie ;)

Teraz ocean przywołał mnie po raz drugi. Za namową Doroty wybraliśmy się na wybrzeże Półwyspu Rockaway, ponoć najciekawsze w tej odległości od Manhattanu. Przyciągają mnie tu nie tylko szerokie, piaszczyste plaże z olbrzymimi latającymi muszlami czy dobry punkt widokowy na samoloty odlatujące co pół minuty z lotniska Kennedy’iego. Zainteresowała mnie historia tego miejsca. Przez lata była to sielankowa okolica, pełna pięknych domów, w których od lat 30-tych XX wieku siedziały amerykańskie gospodynie domowe z dziećmi i czekały na mężów, którzy docierali na weekendy słynnym “daddy’s train”. W lecie okolica zaludniała się zwykle turystami z okolic Nowego Jorku. Z czasem zrobiło się nieco bardziej tłoczno, wręcz gwarno, ale miejscu wyraźnie nie jest pisany tłok…

_IGP3430

_IGP3436

_IGP3513

_IGP3444

_IGP3561

_IGP3520-2

_IGP3538

_IGP3594

W październiku ubiegłego roku dała o sobie znać natura i żywioł skutecznie wyczyścił wszystko, co uważał za zbędne. Huragan Sandy i olbrzymie fale za nim idące zalały cały półwysep łącząc na chwilę Ocean Atlantycki z Zatoką Jamajską. Ucierpiały wszystkie domy – część na skutek wichury, inne od powodzi. Ucierpiały też parki, rezerwat ptaków i mosty łączące półwysep z Brooklynem. Ilustrację znajdziecie tutaj. Jednak to, co poruszyło całe Stany, to solidarność jaką wykazali się mieszkańcy wyspy podczas akcji ratunkowej i odbudowy. Wspomagali się noclegami, robili stragany z jedzeniem, bazy ubrań i koców. Dzięki ich staraniom nawet w trakcie zimy większość budynków została usunięta lub naprawiona, a plaże w zasadzie są gotowe na sezon letni. Jedyne czego brakuje to ludzi – przez cały dzień spotkaliśmy raptem kilka osób. Powiem szczerze, że chyba przez to towarzyszyło mi przez cały dzień takie dziwne uczucie niepokoju, mimo że akcja dzieje się w środku dnia na plaży.

_IGP3582

_IGP3528

_IGP3530

Co prawda nie udało nam się dotrzeć do rezerwatu ptaków, gdyż Broad Channel jest ciągle zamknięty dla ruchu, ale wierzę, że udostępnią go przed czerwcem. Tym bardziej, że jesteśmy bardzo się nakręciliśmy na przejechanie go rowerami i poobserwowanie chronionych gatunków ptaków.

A Wy, lubicie takie miejsca, piękne i przerażające zarazem?

 

ZAGADKA !!!

Zgodnie z zapowiedzią, w tym tygodniu zagadka na szacowanie. Pytanie konkursowe brzmi:  Jak myślicie, ile gatunków ptaków można obserwować w Zatoce Jamajskiej po huraganie? Odpowiedzi zbieramy do czwartku do 20:00 czasu polskiego. Nagrodą dla osoby, która wytypuje najdokładniej będzie najbardziej kiczowaty magnez na lodówkę, jaki znajdziemy w Nowym Jorku :)