Święty Patryk Nowojorski

Gdzie świętować dzień świętego Patryka? Okazuje się, że wcale nie w Irlandii, której jest patronem. Rok rocznie największa zielona parada na świecie odbywa się na piątej alei w Nowym Jorku. Jak myślicie, warto się wybrać?

_IGP4102

- Idźcie! Jest super zielono, wesoło, zobaczycie wszystkich ważnych z Nowego Jorku! – mówią zwolennicy.

- Nie idźcie! Tylko tłumy pijanych nastolatków poprzebieranych w kiczowate plastiki i rozcieńczone piwo. – ostrzegają przeciwnicy.

To jak? Warto czy nie? Ciekawość, chęć podpatrzenia zwyczajów i dopełnienia planu studniowego zwyciężyła. Poszliśmy.

 

_IGP4410

 

Po co Nowojorczykom parada św. Patryka?

Amerykanie kochają paradować. Na liście najważniejszych parad Nowego Jorku, w trakcie których zamykana jest najważniejsza aleja miasta, jest ponad 50. W tym największa – świętego Patryka odbywająca się nieprzerwanie od 250 lat. Paraduje w niej ok 200’000 ludzi a liczba widzów dochodzi do 2 milionów.

Obecnie święto ma niewiele wspólnego z przesłaniem religijnym czy patriotycznym. Większość Nowojorczyków jest niepraktykująca, emigrantów z Irlandii dawno wyparły inne nacje. Uroczystość ma zupełnie świecki charakter, jednak zachowano trzy ważne zwyczaje:

1. rozpoczyna się spod Katedry św. Patryka

2. jeśli dzień św. Patryka wypada w niedzielę, to parada przesuwana jest na sobotę

2. nadal ma charakter marszu – czyli nie zobaczymy żadnych samochodów, platform itp.

_IGP4593

 

Kto idzie w paradzie?

Jak się domyślacie, jeśli paradę ogląda na żywo 2 miliony ludzi i kolejne masy w TV, to nie może zabraknąć tych, którzy chcą się pokazać. W pierwszym rzędzie idzie więc burmistrz Nowego Jorku itp. Ku mojemu zdziwieniu zebrał olbrzymie owacje mimo że nie cieszy się obecnie za dobrą sławą. Za nim idą bez wyraźnego porządku przedstawiciele przeróżnych środowisk. Podzieliłabym ich na trzy grupy:

1. wszystkie służby mundurowe – policjanci, strażacy, marynarze, wojskowi…  Amerykanie kochają i bardzo szanują mundury, więc Marines dostali większe brawa niż dudziarze z Irlandii w oryginalnych strojach.

2. wszyscy Ci, którzy mają cokolwiek wspólnego z Irlandią – emigranci, kombatanci, wspólnoty irlandzkie, tancerze, muzycy itp. To chyba najbarwniejsza grupa i taka, która naprawdę cieszy się, że na paradzie występuje.

3. hm, jakby ich opisać, żeby ich nie obrazić – Ci, którzy lubią się lansować. Mam na myśli – grupa z prywatnej szkoły hiszpańskiej w strojach regionalnych, delegacja studentów z nowojorskich uczelni, orkiestry straży pożarnej itp.

 

_IGP4510

_IGP4079

_IGP4439

_IGP4141

_IGP4155

_IGP4240

_IGP4320

_IGP4563

_IGP4420

_IGP4397

_IGP4577

_IGP4450

 

Kto ogląda paradę?

Tutaj sytuacja jest również bardzo ciekawa, bo tłum zlepiony jest z zupełnie niepasujących do siebie ludzi.

1. Po pierwsze są amerykańskie rodziny, które przyozdabiają kurtki zieloną koniczynką, biorą dzieci, chorągiewki i idą spędzić przyjemnie sobotę. Oni są wyjątkowo radośni i cierpliwi, stoją w kolejnych rzędach i wiwatują mundurowym.

2. Po drugie są turyści. Mówią wszystkimi językami świata, chcą widzieć najlepiej, bo przyjechali z bardzo daleka i szybko zrobić dużo zdjęć. Znikają po pierwszych dwóch godzinach.

3. Po trzecie są imprezowicze. Pojawiają się godzinę po rozpoczęciu parady, wymalowani, przebrani od stóp do głów i często już po kilku zielonych piwach. Skaczą, śpiewają, wiwatują, ale rzadko oglądają paradę z pierwszego rzędu.

_IGP3774

_IGP3906

_IGP3826

_IGP4585

_IGP4628

_IGP3797

 

Jak wrażenia?

Cóż, uważam, że na paradę warto się wybrać i jeśli byłabym w tym czasie w Stanach, to zaplanowałabym swój pobyt, tak, żeby w niej uczestniczyć. To niesamowita gratka dla ludzi lubiących obserwować zwyczaje i kulturę. Ta parada to esencja amerykańskości. Cud-miód dla socjologów. Przykład: w połowie parady popsuła się pogoda i zaczął bardzo intensywnie padać śnieg. Wbrew pozorom to było najciekawsze, bo łatwo było zauważyć, kto idzie, bo musi. Humory oficjeli od razu się popsuły. Z kolei zachwycone swoim świętem grupy irlandzkie cieszyły się z każdego płatka śniegu.

Polecam ją też lubiącym się bawić. Jest naprawdę zielono, radośnie, głośno, ludzie na ulicach tańczą, śpiewają irlandzkie piosenki. Wszystkie puby, restauracje mają coś wyjątkowego na tą okazję. Można poznać fajnych ludzi, spędzić super czas.

Polecam fotografom – z uwagi na restrykcyjne prawo, nie jest łatwo robić zdjęcia Amerykanom, a tutaj, na paradzie można sobie spokojnie pofolgować.

Komu nie polecam? Paradującym. Jeśli trafi Wam się okazja, żeby iść w paradzie, to dobrze się zastanówcie. W trakcie parady wplątałam się w jedną z grup, żeby porobić zdjęcia. Ku mojemu zaskoczeniu było strasznie nudno :) Cały czas widzisz te same plecy, ciągle wykonujesz te same czynności, bo repertuar każdej z grup jest 5-10 minutowy, a potem się powtarza.

_IGP3805

 

Ale generalnie super! A Wy świętowaliście dzień św. Patryka?