Brooklyn po rosyjsku

Mamy za sobą brooklyńskie hity, dlatego teraz o tym jak to można przyjechać do Nowego Jorku, żeby sobie poćwiczyć rosyjski.

Sprawdziliśmy rano, że kilkanaście stacji metrem od nas jest nadmorski deptak. Nic, że przed sezonem i pada, chcemy złapać powietrza po bieganiu po Manhattanie. Wyjeżdżamy metrem z naszej emigranckiej dzielnicy i nagle wychodzimy w miejscu, w którym NIKT nie mówi po angielsku. Zupełnie zaskoczeni sytuacją stajemy osłupieni. Rzeczywiście podróżowanie metrem po Nowym Jorku potrafi przenosić w czasie i przestrzeni.

To “Mała Odessa”, jedna z części Brooklynu znajdująca się obok popularnej w sezonie plaży na Coney Island. Czytamy, że emigranci stanowią tutaj ponad 70% populacji, czyli wokół nas ponad 300’000 osób pochodzenia ukraińskiego, rosyjskiego i gruzińskiego. Zaatakowani przez wszechobecne napisy po rosyjsku, kożuchy, waciaki i słowiańskie żarty, wreszcie wyciągamy aparaty. W końcu nasi obiektywu się nie boją ;)

Zapraszamy więc na spacer po starzejącej się już, ale ciągle robiącej niesamowite wrażenie Małej Odessie i na koniec oczywiście na czaj.

_IGP9890

 

_IGP9869

 

_IGP0027

 

_IGP9923

 

_IGP9936

 

_IGP9920

 

_IGP9906

 

_IGP9987

 

_IGP9983

 

_IGP9988

 

_IGP9962

 

*   *    *    *    *

Ps. Wyobraźcie teraz sobie, że w tej dzielnicy powstał pierwszy hot-dog w Stanach Zjednoczonych i w dzień Święta Niepodległości nieprzerwanie od 34 lat odbywają się tutaj Mistrzostwa Świata w Jedzeniu Hot-Dogów na Czas (Nathan’s Hot Dog Eating Contest). Obecny rekord wynosi 68 hot-dogów w 10 minut. „Amerykańskość to nie pochodzenie. To wartości”.

_IGP0003