Szanuj forfitery

Everglades to wyjątkowy park narodowy. Jadąc drogą wydaje się, że jest najnudniejszym miejscem na świecie – wszędzie tylko trawa, woda i komary. Płasko i monotonnie aż do obrzydzenia – nie ma nawet jednego wzniesienia powyżej 15 metrów, z którego można zobaczyć “wiecznie płynącą rzekę”. Ale…

…ale po co komu widoczki jak najcenniejsze, to mamy do zobaczenia kryje się właśnie między trawami. Everglades jest chyba jedynym miejscem, które widziałam, w którym obserwowanie dziko żyjących zwierząt jest tak osiągalne i fascynujące. Wyznaczone na terenie parku liczne trasy trekkingowe pozwalają na bliskie spotkania z aligatorami, żółwiami, jaszczurkami i niezliczoną ilością kolorowego ptactwa. Być może są tak łatwo widoczne, bo trasy wśród Amerykanów nie cieszą się zbytnim powodzeniem…

Niestety smutna prawda jest taka, że zdecydowana większość turystów w ogóle nie wjeżdża na teren parku narodowego – zajeżdżają na godzinę do farmy aligatorów, tam robią sobie wycieczkę  wodolotem niszczącym roślinność rzeczną i mangrowce. Docierają w miejscówki, gdzie kłusownicy dokarmiają aligatory. A jeśli jakimś cudem aligatorów nie będzie, to zawsze pozostaje pozowanie do zdjęć ze schwytanymi gadami przetrzymywanymi na farmie.

I to mnie wkurza, bo wystarczyłoby pojechać 10 kilometrów dalej, zrobić półgodzinny spacer do Anhingi i mieć poczucie, że jest się prawdziwym odkrywcą a nie pogromcą ginących gatunków gadów…

Cóż, my na szczęście bliskie spotkania z forfiterami zaliczyliśmy na trzech różnych parkowych trasach. Obyło się bez krwi, aczkolwiek poczucie, że taka franca może wyskoczyć w sekundę na odległość 5 metrów skutecznie podnosi ciśnienie. Szczególnych emocji dostarczyła nam propozycja jednego rangersa, żeby przejść się jedną z tras w środku nocy – “doznacie szoku, oczy aligatorów świecą na czerwono pośród ciemności…” – poszliśmy, doznaliśmy i gary muvaut!

Reszta wrażeń u Ufala.

untitled-1982

untitled-2058

untitled-2298

untitled-2440

untitled-2479

untitled-2377

untitled-2005

untitled-2243

untitled-2461

untitled-2665

untitled-2205

untitled-2115

untitled-2681

untitled-2636

ZAGADKA (I PODPOWIEDŹ!)

Mamy przed Wami kolejną zgadywankę z nagrodą w postaci najorginalniejszego krokodyla z Everglades, który przepłynął specjalnie dla Was z Chin na Florydę przez Ocean Indyjski i Atlantycki, a teraz ma szansę na kolejną daleką podróż ;)

Pytanie konkursowe brzmi: Jak myślicie, do czego oryginalnie służyć miał forfiter, który jest nagrodą w konkursie?

PODPOWIEDŹ – tak, to spinacz, tylko do czego? Zwróćcie uwagę, ze orginalnie forfitery były dwa w opakowaniu a do tego pochodzą z miejsca mocno wakacjowego.

wedrowni-ufale-forfiter

Na odpowiedzi czekamy do piątku wieczorem w komentarzach pod wpisem. Rozwiązanie konkursu w sobotę rano (czasu polskiego).
EDIT: TERMIN WYDŁUŻONY DO PONIEDZIAŁKU WIECZOREM.

Powodzenia!