Spacer po mieście przyszłości

W jednym ze szwedzkich miast, w których, nie oszukujmy się, generalnie pasjonująco nie jest, powstała gratka dla miłośników nowoczesnej architektury. Od 12 lat przyjeżdżają tu tłumy turystów, czołowi architekci budynków, krajobrazu i wnętrz, planiści i ekolodzy. W Malmo ku końcowi ma się budowa dzielnicy przyszłości.

_IGP3569

Pobudowana na terenach dawnej stoczni dzielnica Vastra Hamnen jest przykładem najdoskonalszego wykorzystania energii, wody i odpadów przy jednoczesnym utrzymaniu naturalnych surowców i kształtów. Cel w postaci stworzenia zrównoważonego środowiska mieszkaniowego został spełniony poprzez utrzymanie żelaznych założeń:

Energia

100% energii pochodzi z lokalnych odnawialnych źródeł (źródła geotermalne, kolektory słoneczne, wiatrak, biogaz). Energia w mieszkaniach i miejscach publicznych jest bezpłatna dla mieszkańców (latem nadmiar jest przekazywany innym dzielnicom, które odwdzięczają się zimą).

Woda

Deszczówka zatrzymuje się na zielonych dachach i oczkach wodnych, po czym jej nadmiar ulatuje do morza poprzez kaskady, wodospady i rzeczki między domami. Tereny zielone są tak zaprojektowane, że nie wymagają żadnego nawadniania, a spływająca wodospadami woda dodatkowo dotlenia powietrze.

Odpady

Istnieje centralny system zarządzania odpadami, nie ma koszy na śmieci, system jest bezobsługowy, czyli tani. Dodatkowo odpady organiczne przekształcane są w biogaz i dalej w energię elektryczną do latarni (świecących oczywiście światłem odbitym).

Transport

Dzielnica jest prawie zamknięta dla samochodów, za to wokół dzielnicy jeżdżą autobusy napędzane elektrycznie. Cisza, liczne deptaki i ścieżki rowerowe wzdłuż morza wynagradzają niedogodności.

Design

Domy nawiązują do tradycji skandynawskich, ściany zieleni dają poczucie niezależności a jednocześnie brak parkanów spaja całość. Materiały wykorzystane do tworzenia przestrzeni publicznej są identyczne w całej dzielnicy – dominują kamień, drewno i piasek. Oprócz sąsiadującej z nią Turning Torso nie ma budynku wyższego niż 6 pięter.

Życie publiczne

Mimo niewielkich odległości między domami życie ma się toczyć na zewnątrz. Drewniane podesty nad brzegiem morza, rośliny zielone o każdej porze roku, place zabaw wykonane z naturalnych materiałów, mostki linowe nad drogami, sklepy z ekologiczną żywnością, tory przeszkód dla psów…

_IGP3561

_IGP3604

_IGP3615

Moje pierwsze wrażenia? Wspaniale! Jakie to genialne w swojej prostocie! Chcę tu mieszkać i cóż że to Szwecja! Dlaczego u nas tak nie można? Ludzie, współpracujmy!

Oczywiście potem mi trochę przeszło z tą przeprowadzką, ale sympatia do miejsca pozostała ;) Zaczęłam się też zastanawiać, że w trzeba mieć mocny priorytet na ekologię, żeby stworzyć coś takiego. Owszem, życie tutaj jest przyjemniejsze i może nawet tańsze w porównaniu innymi wielkimi miastami, ale co z tego skoro najpierw miasto musi zapłacić za zabudowanie 140 hektarów super-ekologicznymi rozwiązaniami, a potem 10’000 ludzi musi kupić te mieszkania droższe o 50%  niż w sercu miasta.  Jednocześnie mam wrażenie, że moda na ekologię nie wystarczy i w wielu krajach rozwój poszedł zupełnie w inną stronę i takie miasto przyszłości już na pewno nie powstałoby w Azji…

A Wy, co o tym sądzicie? Zamieszkalibyście w eko-mieście przyszłości?

 

Na koniec zagadka

Po powrocie ze Szwecji zaczęłam się zastanawiać, że taki maleńki przykład ekologicznego wykorzystania odpadów widziałam już w architekturze, tylko gdzie? No właśnie? Chodziło to za mną kilka dni, a teraz pora na Was. Gdzie zostało zrobione to zdjęcie? Na Wasze odpowiedzi czekam w komentarzach ;)