Lekcja macedońskiego

W ciągu jednego dnia totalne zamieszanie! Wczoraj był „dzień wolności akademikowej”. Kto chciał mógł się zamienić na pokoje, na piętra, na akademiki… Zatem cały dzień totalny chaos, w rezultacie którego moja współlokatorka (Słowenka) przeniosła się piętro niżej, a ja mieszkam teraz z Vesną (Macedonką). Podczas jednego dnia dowiedziałam się więcej o historii Macedonii i konflikcie greckim niż przez cały mój żywot :-)) Przesłuchałam najlepsze hity macedońskie i wypiłam prawdziwą kawę po macedońsku (nie mylić z „po turecku”). Wygląda na to, że dowiem się jeszcze więcej, jak przyjmą mnie na ten staż do Albanii. Vesna już obmyśla, co by mi tu pokazać. Macedonia jest przecież tak blisko Tirany :-))))

Те видиме и во Македонија