O cmentarzach na wesoło

W Polsce obecność na cmentarzu skłania do zadumy i wspominania zmarłych z należytym szacunkiem. Mówimy nawet, że o zmarłych się źle nie mówi. A co jeśli by napisać im na nagrobku, że całe życie przechulali, zginęli z własnej głupoty, albo dobrze że umarli, bo w innym wypadku doprowadziliby do grobu resztę rodziny. W Rumunii to możliwe. I dają nawet za to UNESCO.

W Sapancie, małej wioski w dolinie Gór Maramureskich i Alp Rodniańskich powstał taki “cud etnograficzny” zwany Cimitirul Vesel (Wesoły Cmentarz). W 1935 roku jeden artysta ludowy przekonał wieś (a nie jest to bardzo otwarte na nowości środowisko), żeby tradycyjne nagrobkowe krzyże z daszkami pomalować na niebiesko a na tablicach szczerze opisać życie i śmierć mieszkańców. Pokazywać kto pijak a kto leń, wyśmiewać się z tragicznych przyczyn śmierci. Kto by się na to zgodził?

IMGP0901

Pomysł przyjął się aż nadto. Mieszkańcy zgodzili się zachęceni możliwością potrzymania pamięci o ich życiu po śmierci, a jednocześnie z chęci budowania odrębności kulturowej wioski. Na Wesołym Cmentarzu znajduje się obecnie ponad 800 nagrobków, jest to jedyny taki cmentarz w Rumunii i społeczność wioski bardzo pilnuje, aby nikt inny oprócz rodowitych mieszkańców nie był tutaj pochowany. Dodatkowo żadna z okolicznych wsi nie przejęła tradycji i na pobliskich cmentarzach nie ma nawet pół niebieskiego krzyża.

IMGP0795

IMGP0924

Znajdujące się na Wesołym Cmentarzu pomniki to dzieła dwóch artystów, mistrza i ucznia. Wszystkie krzyże opatrzone są wizerunkiem osoby zmarłej w trakcie wykonywania przez nią ważnej dla siebie czynności lub w momencie śmierci. Dodatkowo o życiu opowiada rymowanka – wesołe i nader szczerze epitafium zaczynające się od słów: “Tutaj ja spoczywam, …… się nazywam”. Przykłady poniżej:

Tutaj ja spoczywam, Pop Toader się nazywam

Na klarnecie ja grałem i palinkę popijałem

O tym ja tylko myślałem, gdy po tej ziemi stąpałem

Miałem też swoje smutki, żywot mej żony był krótki

Ludziom wesoło śpiewałem, sam sobie w kącie płakałem

Tłumaczenie pozwoliłam sobie przytoczyć stąd.

IMGP0928

IMGP0813

Ciekawe są także dalsze losy wioski po popularyzacji pomysłu na Wesoły Cmentarz. Nie chodzi tu tylko o tłumy turystów i odznaczenie UNESCO. Mieszkańcy podkreślają, że cmentarz bardzo wpłynął na życie wsi. Nie dość, że są teraz bardzo silnie związaną społecznością z dużą ilością młodych ludzi, których na wsi zawsze brakuje, to jeszcze większość z nich w trakcie życia stara się robić coś wyjątkowego, żeby być “dobrze opisanym” na nagrobku. A wszystko przez pomysł na pomnik o pijaku.

IMGP0838

IMGP0854

IMGP0851

 

PS. Osobom wybierającym się do Sapanty polecam wizytę w niedzielne przedpołudnie w trakcie mszy. Jest okazja podpatrzeć życie lokalnej społeczności, pogadać, posłuchać opowieści.