Pocztówka na niedzielę (18): Sveti Stefan

Najpopularniejszy widok z czarnogórskiego wybrzeża i kadr z tysięcy pocztówek to Sveti Stefan – wyspa-hotel z fascynującą przeszłością i kontrowersyjną teraźniejszością.

Sveti Stefan jest połączony z lądem zalewaną w czasie przypływów groblą i przez lata funkcjonował jako izolowana przestrzeń bardzo pożądana ze względu na swoje strategiczne położenie. W średniowieczu mieszkali tam mnisi, którzy nadali wyspie nazwę od patrona kaplicy. Pod koniec XV wieku na terenie wyspy znajdowała się wioska muzułmańska, a potem teren przechwycili piraci, którzy mieli niezłą bazę wypadową do atakowania wybrzeża Adriatyku. Ostatecznie w domkach na wyspie osiedlili się rybacy i ich rodziny. Jak w latach 50-tych XX wieku dużą część mieszkańców opuściła teren w poszukiwaniu pracy, pojawiła się idea, aby wysiedlić także pozostałych i stworzyć obiekt turystyczny.

Niestety władze nie przewidziały, że wyspa jak wejdzie w prywatne ręce bez żadnych obostrzeń, to utworzony zostanie w niej luksusowy hotel zamknięty dla zwiedzających. To zupełnie jak w Chorwacji (ach te bałkańskie raptusy), która sprzedała wszystkie swoje banki, a teraz transakcje między urzędami państwowymi opłaca z pieniędzy podatników.

Nie mniej jednak Sveti Stefan przyciąga tłumy zwiedzających, którzy w zależności od zasobności portfela – albo płacą 750 EUR za najtańszy pokój na wyspie i możliwość jej zwiedzania, albo 5 EUR za leżak na grobli z widokiem na mury obronne.

IMGP6939

IMGP6948

P1000536