O nas

Uwielbiamy podróżować, być w drodze, odkrywać nowe miejsca. Lubimy poznawać ludzi i dzięki nim dostrzegać świat z innej perspektywy. Lubimy spontaniczność, którą daje podróżowanie – niepewność tego co nas spotka na drodze, gdzie zanocujemy, kogo spotkamy. Podróżujemy tanio, z plecakiem. Oszczędzamy na transporcie korzystając z lokalnych opcji, dzięki czemu łatwiej nam uchwycić atmosferę miejsca, w którym przebywamy. Jemy tam, gdzie miejscowi i to co miejscowi. Dzięki temu znamy smak świnki morskiej, lamy, egzotycznych owoców i wielu innych przysmaków, których w domu nie da się przyrządzić. Śpimy gdzie się uda – w tanich hostelach, w namiocie, na dziko, u ludzi. Chcemy pokazać, że podróżowanie to przede wszystkim doświadczanie miejsca, w którym się jest, a nie stanie obok.

Nie udajemy wielkich odkrywców. Czasami też zwyczajnie odpoczywamy lub wylegujemy się w basenie ;) Ale robimy to tam, gdzie miejscowi. Nie udajemy też rdzennej ludności – podróżujemy również po to, żeby zobaczyć piękne miejsca, często pod stałym oblężeniem turystów. Nie bojkotujemy takich miejsc jak Machu Picchu ;)

Przestaliśmy już słuchać żali: nie mam kasy, nie mam czasu, nie mam z kim. Wszystko jest kwestią wyboru. My mamy priorytet na wyjazdy, pracujemy, oszczędzamy, wszystko dostosowujemy do naszych pasji i udaje się! Nie możemy sobie pozwolić na rzucenie pracy i wyjechanie na rok dookoła świata. Przynajmniej nie teraz. Szanujemy naszą pracę, dużo w nią zainwestowaliśmy. To ona pozwala nam wyjeżdżać raz do roku w kilkutygodniową podróż i nie stoi na przeszkodzie wypadów w inne wolne terminy lub przy okazji podróży służbowej.

Asia

Jak potrzeba psycholożka, ekonomistka, trenerka, rolniczka i plastyczka. Organizatorka wszystkiego. Ze względu na pracę żyje w rytmie roku akademickiego – od października do czerwca jeździ na wyjazdy naukowe, a w wakacje podróżuje na własną rękę. W każdy (niepodróżniczy) piątek można ją spotkać na kółku gospodyń miejskich – tam przez sześć godzin potrafi szyć ręcznie album na zdjęcia z podróży. Spokój czuje wtedy, gdy ma zaplanowanych kilka wyjazdów naprzód. Na blogu pisze i robi zdjęcia.

Paweł (Ufal)

Nieustannie kończy politechnikę i za dużo pracuje, zwłaszcza przy komputerze. Gdyby pracował mniej, to miałby czas na czytanie książek. Na szczęście może nadrabiać w podróży, kiedy Asia szuka perfekcyjnych kadrów. Jest tylko jedna rzecz, której naprawdę nie znosi w podróżowaniu – przepada mu cotygodniowa koszykówka, od której jest uzależniony. Na blogu robi filmy i dba o stronę techniczną.

 

Kontakt

wedrowni.ufale@gmail.com