Istria podzielona

Przed przyjazdem tutaj jakoś nie skojarzyłam, że półwysep Istria geograficznie nie należy jedynie do Chorwacji, ale na jego obszarze mieści się także słoweńskie wybrzeże i fragment włoskiego. I relacje, jak to bywa z sąsiadami bywają bardzo różne.

Mieszkający tu Słoweńcy i Chorwaci uwielbiają Włochów, a Włosi, z uwagi na fakt, że należąca do nich część Istrii nie jest zbyt atrakcyjna turystycznie, sprawiedliwie dzielą swój czas (i pieniądze) odpoczywając zarówno na chorwackim, jak i słoweńskim wybrzeżu Istrii. Sprytni Włosi wiedzą co robią. Obie nacje kultywują bowiem włoskie tradycje, prowadzą dwujęzyczne szkoły, podkreślają swoje włoskie korzenie i są niejako dumni z przeszłości kiedy to byli częścią imperium romańskiego.

Tego samego niestety nie można powiedzieć o Słowenii i Chorwacji, które owszem, też były swojego czasu zrzeszone w jednym “imperium”, ale, jak to mawiają Słoweńcy, “przez pomyłkę”. Słowenia nigdy nie czuła się częścią Jugosławii, zawsze podkreślała znaczenie włoskich wpływów na swoim terenie, a jak byłam w Ljubljanie na stażu trzy lata temu, to miałam wrażenie, że czasem Słowenia chce być bardziej włoska niż Włosi (wspominałam o tradycyjnej słoweńskiej pizzy?).

Z tego samego powodu Słowenia czuła się zawsze tym lepszym fragmentem Jugosławii i po jej rozpadzie bardzo szybko się odbiła, czego nie można powiedzieć o Chorwacji. Przeświadczenie Słoweńców o byciu częścią Europy Zachodniej przyspieszyło szybkie modernizacje, budowy autostrad i integracje z Unią Europejską. Trzeba jednak przyznać, że zdecydowanie pomagała im w tym odmienność kulturowa (język słoweński jest wyraźnie różny od serbsko-chorwackiego) oraz świetna lokalizacja i geografia terenu – w maksymalnie dwie godziny można dotrzeć z jednego krańca Słowenii na drugi (dla porównania Umag od Dubrownika dzieli 14h jazdy autobusem).

Sprytna Słowenia kiedy trzeba podkreśla jednak swoje jugosłowiańskie pochodzenie. Na przykład wtedy, gdy przekonywała Unię Europejską, że mieszkańcy całej Istrii od wieków uważali wybrzeże jest wspólne i powinni mieć nadal możliwość dokonywania połowów w Zatoce Pirańskiej, której wody wg prawa morskiego należały się Chorwacji. O tym problemie wspominałam w lutowym wpisie, jednak nie zdawałam sobie sprawy, że spór jest nadal tak żywy.

Ivą (moja chorwacka przyjaciółka pochodzącą z Rovinj) wiezie mnie samochodem do Słowenii, gdzie mam się spotkać ze znajomymi. Prowadzimy miłą rozmowę, plotkujemy jak najęte, bo nie widziałyśmy się trzy miesiące, aż ja zadaję niefortunne pytania “O! A co to za ogrodzone baseny tam na dole w zatoce?”. Wiem, wiem, sama Was ostrzegałam, a teraz wpakowałam się w taki kanał… Baseny to oczywiście ten teren sporny. I zaczyna się wykład: Czy Ty sobie zdajesz sprawę..? Jak oni mogli…? Co za typy… itd. Nie rejestruję nawet faktu, kiedy przekraczamy granicę, dalej słucham monologu aż do wjazdu do słoweńskiego miasteczka Portoroż. Tam Iva nie ustępuje pierwszeństwa przechodzącym przez pasy chłopakom. Ci badawczo spoglądają na nią, potem na tablice rejestracyjne (PU to oznaczenie chorwackiej Istrii), znów na nią i… pokazują trzy palce. Tak, te trzy, których w Chorwacji pokazywać nie wolno… Które od zawsze były znakiem największej nienawiści i symbolem wojny domowej w Jugosławii. W zasadzie tego wieczoru uratować się już nie dało…

Największą ironią Istrii jest jednak fakt, że miasteczka po obu stronach granicy są do siebie niezwykle podobne i tłumnie odwiedzane przez zachwyconych turystów. Szczególnie Piran i Rovinj – romantyczne odpowiedniki po dwóch stronach granicy. Oba o takim samym układzie –  lokalizacja na pagórkowatym półwyspie, zwarta średniowieczna zabudowana, kościół z wieżą górujące nad miastem, urokliwy port i deptak wokół nabrzeża. Oczywiście złośliwi Słoweńcy powiedzą, że Rovinj ma brudną wodę, a Chorwaci, że w Piranie tylko wybetonowane plaże…

Tak się zdarzyło, że mogłam je oba porównać w jeden weekend. I szczerze mówiąc trudno jest się odciąć od relacji, która stoją za tymi dwoma miejscami, ale spróbujcie dostrzec urok tych dwóch pięknych miasteczek.

 

Rovinj:

IMGP1392 IMGP1409

IMGP1428

IMGP1420

 

IMGP1447

IMGP1462

IMGP1526 IMGP1498

Piran:

IMGP1704

IMGP1565

IMGP1649

IMGP1663 (2)

IMGP1544

I jak? Które wybieracie? Pamiętajcie tylko, że to trochę wybór polityczny…