<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Wędrowni Ufale</title>
	<atom:link href="http://wedrowni.ufale.pl/index.php/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://wedrowni.ufale.pl</link>
	<description>podróże, fotografia</description>
	<lastBuildDate>Mon, 20 Feb 2012 07:20:45 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=</generator>
<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
		<item>
		<title>7 miejsc, które musisz zobaczyć w Zagrzebiu</title>
		<link>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/20/chorwacja-zagrzeb-7-miejsc-musisz-zobaczyc/</link>
		<comments>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/20/chorwacja-zagrzeb-7-miejsc-musisz-zobaczyc/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 20 Feb 2012 05:13:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Asia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Chorwacja]]></category>
		<category><![CDATA[cmentarz]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[kościół]]></category>
		<category><![CDATA[miasto]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[park]]></category>
		<category><![CDATA[pomnik]]></category>
		<category><![CDATA[ranking]]></category>
		<category><![CDATA[Zagrzeb]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/20/7-miejsc-ktre-musisz-odwiedzic-w-zagrzebiu/</guid>
		<description><![CDATA[Dwa tygodnie włóczenia się po Zagrzebiu, liczne wizyty w muzeach, kościołach, obiektach historycznych, przejechane wszystkie trasy tramwajowe i przemierzone wszystkie propozycje spacerów opisane w przewodnikach. I wreszcie jest! Mój subiektywny ranking miejsc, które trzeba odwiedzić w Zagrzebiu! Wielu Polaków omija Zagrzeb w drodze nad wybrzeże adriatyckie. Rozumiem to, czasem mi...<a href="http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/20/chorwacja-zagrzeb-7-miejsc-musisz-zobaczyc/" class="more-link">Czytaj dalej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dwa tygodnie włóczenia się po Zagrzebiu, liczne wizyty w muzeach, kościołach, obiektach historycznych, przejechane wszystkie trasy tramwajowe i przemierzone wszystkie propozycje spacerów opisane w przewodnikach. I wreszcie jest! Mój subiektywny ranking miejsc, które trzeba odwiedzić w Zagrzebiu!</p>
<p><span id="more-5230"></span></p>
<p>Wielu Polaków omija Zagrzeb w drodze nad wybrzeże adriatyckie. Rozumiem to, czasem mi też szkoda czasu latem na miasta, kiedy lazurowa woda czeka. Tym bardziej, że przewodniki specjalnie nie rekomendują stolicy Chorwacji jako celu podróży. Nie oszukujmy się, Zagrzeb nie jest Wiedniem, Pragą i Paryżem razem wziętymi. Nie może się nawet równać do każdego z nich z osobna. Ma jednak miejsca unikalne, dla których warto zboczyć z trasy. I właśnie unikalność, a nie obiektywna wartość, stała się dla mnie kluczem do wyboru poniższych obiektów.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h4>1. Jeden kościół</h4>
<p>Zagrzeb słynie z dwóch miejsc sakralnych &#8211; olbrzymiej Katedry w stylu neogotyckim oraz kościoła św. Marka z kolorowymi mozaikami na dachu. Katedra jest jednak skromna w porównaniu z innymi tego typu zabytkami na Zachodzie, a mozaiki na dachu kościoła św. Marka nie są tak olśniewające jak te na Katedrze św. Szczepana w Wiedniu. Dlatego mój wybór padł na Kamienną Bramę (<em>Kamenita vrata</em>) – miejsce kultu religijnego ogłoszonego z uwagi na cudem uratowany tu po pożarze obraz Matki Boskiej. Miejsce o tyle zaskakujące i nieporównywalne z innymi sławnymi bramami, że wpada się w nie z dwóch bardzo gwarnych uliczek, a modlący się ludzie znajdują w nim skupienie mimo przejeżdżających rowerów i zagapionych przechodniów nie zdających sobie sprawy, że przypadkiem weszli do obiektu religijnego.</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP5137.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border-width: 0px;" title="IMGP5137" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP5137_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP5137" width="646" height="430" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<h4>2. Jeden park</h4>
<p>Centrum Zagrzebia podzielone jest na dwie części  &#8211; tzw. Górny Zagrzeb i Dolny Zagrzeb. Górny słynie ze średniowiecznych domeczków i gwarnej atmosfery, dolny to pamiątka po czasach austrowęgierskich – monumentalne obiekty otoczone eleganckimi parkami. Ta część nazywana jest także zieloną podkową z uwagi na usytuowanie ośmiu parków tworzących szkielet Dolnego Miasta. W sezonie letnim być może parki mają swój urok, jednak w zimę wyglądają nazbyt sztucznie. I pusto. Dlatego jeśli mam do wyboru jeden park w Zagrzebiu, to polecam oddalony na wschód od centrum olbrzymi park <em>Maksimir </em>mieszczący w sobie cztery jeziora, kilka wzgórz porośniętych drzewami różnych gatunków a także ogród zoologiczny. Przez mieszkańców <em>Maksimir </em>nazywany jest często lasem, choć w rzeczywistości to XIX-wieczny park w stylu angielskim.</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP6664.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP6664" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP6664_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP6664" width="646" height="430" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP6664.jpg"></a> <a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP6632.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP6632" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP6632_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP6632" width="646" height="430" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<h4>3. Jeden pomnik</h4>
<p>Choć trudno w to uwierzyć Chorwaci mają chyba jeszcze większe umiłowanie do pomników niż my. Część z nich to oczywiście pomniki bohaterów narodowych (jak centralny pomnik bana Jelačića), ale sporo jest także monumentów związanych życiem codziennym – np. przekupka z targu Dolac, grajek uliczny, przechodzień itp. Najciekawszy i nieznany mi do tej pory z żadnego innego miejsca jest jednak Zagreb Solar System, czyli miejska interpretacja układu słonecznego. W centralnej części Dolnego Zagrzebia usytuowano słońce, a wokół niego po całym mieście rozmieszczone są planety. Rozmiary planet i ich odległości od słońca mają oczywiście zachowane proporcje. Odszukanie ich wszystkich to prawdziwe wyzwanie, tym bardziej, że rozmiary planet są naprawdę niewielkie (np. Wenus na zdjęciu poniżej po prawej).</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter" style="display: inline; margin-left: 0px; margin-right: 0px; border: 0px;" title="IMGP5812" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP5812_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP5812" width="461" height="308" /> <a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP5878.jpg"><img class="aligncenter" style="display: inline; margin-left: 0px; margin-right: 0px; border: 0px;" title="IMGP5878" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP5878_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP5878" width="201" height="308" /></a></p>
<p style="text-align: center;">&nbsp;</p>
<h4>4. Jeden cmentarz</h4>
<p>Tutaj <em>Mirogoj </em>pozostaje bezkonkurencyjny. To największy i jeden z najpiękniejszych cmentarzy w Europie. Spoczywa na nim wielu zasłużonych Chorwatów, wiele pomników to prawdziwe dzieła sztuki. W zasadzie <em>Mirogoj</em> to olbrzymi park, w którym monumentalne arkady i pawilony zachwycają nawet zimą, mimo iż nie widać porastających je winorośli. Latem musi być niesamowity.</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP5268.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP5268" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP5268_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP5268" width="646" height="430" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP5284.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border-width: 0px;" title="IMGP5284" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP5284_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP5284" width="646" height="430" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<h4>5. Jedno muzeum</h4>
<p>Mimo że muzeów w Zagrzebiu co nie miara, a część z nich jest naprawdę ciekawa, jak niewielkie Muzeum Sztuki Naiwnej czy nowo otwarte Muzeum Sztuki Współczesnej, w tej kategorii faworyt jest tylko jeden &#8211; <em>Museum of Broken Relationships</em>, czyli muzeum poświęcone nieudanym związkom miłosnym. Przedstawia przedmioty osobiste i historie łączące je z zakończoną już relacją. Każdy przedmiot opatrzony jest osobistym komentarzem fundatora, nierzadko są to teksty bardzo wzruszające, ale bywają też historie śmieszne czy nawet pikantne.</p>
<p>Nie nastawiajcie sie jednak na tradycyjną wystawę, przedmiotów o unikalnym wyglądzie jest niewiele, a wnętrza mogą wystraszyć surowością. Większość darów ma natomiast ciekawe historie i warto sobie zarezerwować co najmniej 1,5h na przeczytanie i przemyślenie ich. Jednocześnie wystawiane jest ok 15% ekspozycji, więc warto zaglądać za każdym razem jak się jest w Zagrzebiu. Najbliższa zmiana ekspozycji planowana jest we wrześniu 2012.</p>
<p>W 2011 roku muzeum dostało nagrodę za najbardziej innowacyjne muzeum w Europie.</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP5589.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border-width: 0px;" title="IMGP5589" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP5589_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP5589" width="646" height="430" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP55633.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP5563-3" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP55633_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP5563-3" width="646" height="430" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<h4>6. Jedna ściana</h4>
<p>Młode oblicze miasta prezentuje też ściana przy ulicy<em> Branimirovej</em>, która nie odgrywała nigdy tak znaczącej roli jak na przykład mur berliński, ale zawsze była symbolem niezależności i witalności. Zbudowana na Uniwersjadę młodych w 1987 ostatnio doczekała sie odświeżenia. Namalowano na niej 83 wyłonione w konkursie graffiti prezentujące dawny i współczesny Zagrzeb. Znalazły się symbole miasta (sroka karnawałowa), ale także ilustracje różnych przywar i interpretacje znanych dzieł. Ściana momentami staje się bardziej przestrzenna – wyłaniają się z niej uszy, usta, ludziki, strzały… Naprawdę warto sie przespacerować. Następną ulicą, która ma być wzięta na warsztat jest<em> Varšavska</em>. Może ktoś chętny?</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP60482.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP6048-2" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP60482_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP6048-2" width="646" height="326" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP60862.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP6086-2" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP60862_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP6086-2" width="646" height="326" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<h4>7. Jedno ciastko</h4>
<p>W każdym przewodniku można przeczytać, że będąc w Zagrzebiu trzeba spróbować <em>kremšnity</em> – ciastka na cieście francuskim z dużą ilością waniliowego kremu (podobnego do naszej kremówki). Najlepsze takie ciastka przygotowuje ponoć cukiernia Vincek Slasticarnica.</p>
<p>Okazuje sie jednak, że znacznie smaczniejsza jest <em>kremšnita</em> z Samoboru (miasta oddalonego o 20km i znanego z karnawału) a cukiernia Vincek wśród mieszkańców Zagrzebia wsławiła się zdecydowanie bardziej tortem nugatowym.</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP57243.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border-width: 0px;" title="IMGP5724-3" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP57243_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP5724-3" width="430" height="646" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/20/chorwacja-zagrzeb-7-miejsc-musisz-zobaczyc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Newsy ze świata</title>
		<link>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/16/newsy-ze-swiata/</link>
		<comments>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/16/newsy-ze-swiata/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 16 Feb 2012 12:36:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Asia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wokół podróży]]></category>
		<category><![CDATA[konkurs]]></category>
		<category><![CDATA[konkurs fotograficzny]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/16/newsy-ze-swiata/</guid>
		<description><![CDATA[Z pobytem w Chorwacji zbiegły się dwa ciekawe wydarzenia, w których wzięliśmy udział – najpierw zostaliśmy zaproszeni do powiedzenia kilku słów o naszym pomyśle na podróżowanie, a potem nasze fotografie zakwalifikowały się do ostatniego etapu konkursu Fotoglob na tegorocznych Kolosach. Na portalu Tanie-loty podzieliliśmy się naszymi doświadczeniami, jak godzimy liczne...<a href="http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/16/newsy-ze-swiata/" class="more-link">Czytaj dalej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z pobytem w Chorwacji zbiegły się dwa ciekawe wydarzenia, w których wzięliśmy udział – najpierw zostaliśmy zaproszeni do powiedzenia kilku słów o naszym pomyśle na podróżowanie, a potem nasze fotografie zakwalifikowały się do ostatniego etapu konkursu Fotoglob na tegorocznych Kolosach.</p>
<p><span id="more-5204"></span>
<p>Na portalu <a href="http://www.tanie-loty.com.pl/wedrowni-ufale.html">Tanie-loty</a> podzieliliśmy się naszymi doświadczeniami, jak godzimy liczne wyjazdy z pracą. Jest też kilka słów o ulubionych kierunkach, jedzeniu i pocztówkach. Zapraszamy do poczytania, a w razie pytań zapraszamy na założony specjalnie na forum <a href="http://www.tanie-loty.com.pl/forum/wywiady/2545-wedrowni-ufale.html">wątek</a>.</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/a1.jpg"><img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: block; float: none; margin-left: auto; border-top: 0px; margin-right: auto; border-right: 0px" title="a1" border="0" alt="a1" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/a1_thumb.jpg" width="646" height="541" /></a> </p>
<p>Drugą dobrą nowiną jest fakt, że ze wszystkich prac konkursowych nadesłanych na tegoroczne Kolosy, pięć zdjęć Asi zostało zakwalifikowało się do kolejnego etapu konkursu. Po raz dziesiąty tej wielkiej imprezie podróżniczej towarzyszy wystawa fotografii, a po raz pierwszy mamy szansę być na niej laureatami a nie gośćmi! Aby jednak nasze prace zostały wybrane do festiwalowej 24-ki, potrzebne są Wasze głosy. Niestety wymagane jest zarejestrowanie się, ale serdecznie zachęcamy do poświęcenia chwili i <a href="http://kolosy.pl/fotoglob">oddania głosu</a> :-) Dla ułatwienia poniżej fotografie (znane Wam już z bloga), na które możecie zagłosować.</p>
<p><a href="http://kolosy.pl/natura">Natura:</a> Zachód słońca na Salar de Uyuni</p>
<p><a href="http://kolosy.pl/natura">Natura:</a> Pustynia boliwijska</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/joanna_chudzian_zachod_slonca_na_salar_de_uyuni_boliwia.jpg"><img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; margin-left: 0px; border-top: 0px; margin-right: 0px; border-right: 0px" title="Zachód słońca na Salar de Uyuni" border="0" alt="Zachód słońca na Salar de Uyuni" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/joanna_chudzian_zachod_slonca_na_salar_de_uyuni_boliwia_thumb.jpg" width="323" height="217" /></a>&#160; <a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/joanna_chudzian_pustynia_boliwijska.jpg"><img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; margin-left: 0px; border-top: 0px; margin-right: 0px; border-right: 0px" title="Pustynia boliwijska" border="0" alt="Pustynia boliwijska" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/joanna_chudzian_pustynia_boliwijska_thumb.jpg" width="324" height="218" /></a>&#160;&#160; </p>
<p><a href="http://kolosy.pl/czlowiek">Człowiek:</a> Balijczyk z Tanah Lot    <br /><a href="http://kolosy.pl/czlowiek">Człowiek:</a> Dzieci z Gilimanuk    <br /><a href="http://kolosy.pl/czlowiek">Człowiek:</a> Biegacz z Lomboku</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/joanna_chudzian_balijczyk_z_tanah_lot.jpg"><img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; margin-left: 0px; border-top: 0px; margin-right: 0px; border-right: 0px" title="Balijczyk z Tanah Lot" border="0" alt="Balijczyk z Tanah Lot" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/joanna_chudzian_balijczyk_z_tanah_lot_thumb.jpg" width="121" height="179" /></a>&#160;<a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/joanna_chudzian_dzieci_z_gilimanuk.jpg"><img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; margin-left: 0px; border-top: 0px; margin-right: 0px; border-right: 0px" title="Dzieci z Gilimanuk" border="0" alt="Dzieci z Gilimanuk" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/joanna_chudzian_dzieci_z_gilimanuk_thumb.jpg" width="269" height="180" /></a>&#160;<a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/joanna_chudzian_biegacz_z_lomboku.jpg"><img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; margin-left: 0px; border-top: 0px; margin-right: 0px; border-right: 0px" title="Biegacz z Lomboku" border="0" alt="Biegacz z Lomboku" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/joanna_chudzian_biegacz_z_lomboku_thumb.jpg" width="268" height="180" /></a>&#160; </p>
<p> Z góry dziękujemy za Waszą pomoc i – mamy nadzieję – do zobaczenia w Gdyni!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/16/newsy-ze-swiata/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zagrzeb miastem miliona serc?</title>
		<link>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/14/zagrzeb-miastem-miliona-serc/</link>
		<comments>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/14/zagrzeb-miastem-miliona-serc/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 14 Feb 2012 06:15:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Asia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Chorwacja]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[miasto]]></category>
		<category><![CDATA[serce]]></category>
		<category><![CDATA[tradycje]]></category>
		<category><![CDATA[Zagrzeb]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/14/zagrzeb-miastem-miliona-serc/</guid>
		<description><![CDATA[Zagrzeb promuje się jako miasto miliona serc. Ale właściwie dlaczego skoro mieszkańców jest 900 tyś. a na ulicach żadnych serc nie widać? No może kilka, ale to z uwagi na dzisiejsze Walentynki. Ja: – Iva, o co chodzi z tymi sercami? Czemu Zagrzeb to miasto serc? Iva: – Yyy… no...<a href="http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/14/zagrzeb-miastem-miliona-serc/" class="more-link">Czytaj dalej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zagrzeb promuje się jako miasto miliona serc. Ale właściwie dlaczego skoro mieszkańców jest 900 tyś. a na ulicach żadnych serc nie widać? No może kilka, ale to z uwagi na dzisiejsze Walentynki.</p>
<p><span id="more-5180"></span>Ja: – Iva<em>, o co chodzi z tymi sercami? Czemu Zagrzeb to miasto serc?</em></p>
<p>Iva: – <em>Yyy… no wiesz, serca, miłość, takie miasto zakochanych… Nie, właściwie, to nie wiem. Ale ja nie jestem z Zagrzebia.</em></p>
<p>Pytam dalej, bez większych rezultatów, ale każdy ma jakiś powód – albo jest z Bośni (90% osób, które tu poznałam mają bośniackie pochodzenie), albo dopiero przyjechał na studia/do pracy, albo akurat zapomniał.</p>
<p>Iva: – <em>Wiesz, tak sobie myślałam o tych sercach, mam jedną koleżankę, która tu mieszka od zawsze. Zadzwonię do niej.</em></p>
<p>Koleżanka: – <em>No tak, to proste. Jak chłopak zakochuje się w dziewczynie i chce ją poślubić, to daje jej serce i prosi o rękę!</em></p>
<p>Ja: –<em> Acha, to sprytni są, u nas trzeba pierścionek kupić!</em></p>
<p>Koleżanka: –<em> No w sumie pierścionek też… W sumie to nie wiem dokładnie. Tłumaczyli mi to dawno, jeszcze w szkole ;)</em></p>
<p><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP5179" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP5179_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP5179" width="646" height="430" /></p>
<p>Mieszkańcy Zagrzebia nie bardzo się orientują w temacie, ale serca są wśród nich od zawsze, tak jak lajkonik w Krakowie. Przez ostatnie dni przyglądając się bacznie dostrzegam je w niemal każdym wnętrzu – a to wiszą w progu mieszkania, a to w drzwiach kawiarni, a to niekojarząca faktów Iva podarowuje mi jedno na pożegnanie :-)</p>
<p>&nbsp;</p>
<h4>Licitar, czyli piernik w kształcie serca</h4>
<p><em>Licitar</em> to najważniejszy i jeden z lepiej zakorzenionych w kulturze symboli nizinnej Chorwacji, wpisany niedawno na listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO. Pochodzi z czasów średniowiecznych, kiedy całe rodziny specjalizowały się w wytwarzaniu miodowych pierników i sprzedawały je na jarmarkach kościelnych na terenie obecnej centralnej Chorwacji. Tu bowiem były najlepsze warunki do produkcji – łagodny klimat i duże zapasy miodu.</p>
<p>Z założenia pierniki miały najpierw kusić charakterystycznym jasno-czerwonym lukrem, potem radować oko i duszę, a następnie po gło śnym łamaniu lukrowej skorupki, dawać przyjemność podniebieniu swoim mocnym, miodowym smakiem. Z biegiem lat <em>licitary </em>przybierały różne kształty i wpisywały sie w kolejne ważne momenty mieszkańców Zagrzebia, ale zawsze miały znaczenie sentymentalne – a to w postaci podkowy były prezentem na nowe mieszkanie, z kolei konika zawieszano na choince, a tradycyjne serca wręczano najważniejszym gościom na weselu. Obecnie doszedł oczywiście motyw walentynkowy, ale w sumie mogę zaryzykować stwierdzenie, że tak, dla przyjemności obu stron można serce podarować bez okazji.</p>
<p><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border-width: 0px;" title="IMGP5986-3" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP59863_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP5986-3" width="646" height="430" /></p>
<p>Niestety tradycja przyrządzania<em> licitarów</em> jest w zaniku i aktualnie łatwiej kupić serce z plastiku niż z piernika. <em>Tych z piernika i tak nikt nie jadł</em> – powiedział mi na pożegnanie pan z tramwaju, którego też udało mi się przepytać na okoliczność. Jeśli ktoś jednak by chciał, to na pokazy wypiekania pierników i na zakupy zaprasza: <a title="http://www.licitar.hr/en" href="http://www.licitar.hr/en">http://www.licitar.hr/en</a>. Polecam!</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/14/zagrzeb-miastem-miliona-serc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Poczt&#243;wka na niedzielę (11): Zagreb Chocofest</title>
		<link>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/12/pocztwka-na-niedziele-11-zagreb-chocofest/</link>
		<comments>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/12/pocztwka-na-niedziele-11-zagreb-chocofest/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 12 Feb 2012 05:30:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Asia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Chorwacja]]></category>
		<category><![CDATA[Pocztówka na niedzielę]]></category>
		<category><![CDATA[czekolada]]></category>
		<category><![CDATA[festiwal]]></category>
		<category><![CDATA[miasto]]></category>
		<category><![CDATA[Zagrzeb]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/12/pocztwka-na-niedziele-11-zagreb-chocofest/</guid>
		<description><![CDATA[Ze względu na wszechobecną w Europie śnieżną i mroźną zimę, dziś na rozgrzanie wielka czekoladowa przyjemność – pocztówka z festiwalu czekolady w Zagrzebiu. Impreza odbywa się od wczoraj i przyznam szczerze, że od otwarcia byłam tam już kilka razy. A to na muffinka z czereśniami. A to porobić zdjęcia dzieciom...<a href="http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/12/pocztwka-na-niedziele-11-zagreb-chocofest/" class="more-link">Czytaj dalej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ze względu na wszechobecną w Europie śnieżną i mroźną zimę, dziś na rozgrzanie wielka czekoladowa przyjemność – pocztówka z festiwalu czekolady w Zagrzebiu.</p>
<p><span id="more-5177"></span></p>
<p>Impreza odbywa się od wczoraj i przyznam szczerze, że od otwarcia byłam tam już kilka razy. A to na muffinka z czereśniami. A to porobić zdjęcia dzieciom zachwyconym widokiem fontann z czekolady. Potem znowu na muffinka… Zresztą fakt, że festiwal odbywa się na placu Bana Jelačića, w centralnym punkcie miasta, sprzyja zaglądaniu tam co jakiś czas. Tym bardziej, że oprócz degustacji można także obejrzeć filmy o czekoladzie, popatrzeć, jak kucharze przyrządzają czekoladowe delicje i wypiekają je na miejscu. Można też zrobić sobie zdjęcie z czekoladowymi postaciami z bajek i pooglądać rzeźby z czekolady np. marcepanowo-czekoladową miniaturę kościoła św. Marka. A wszystko to w wielkim ogrzewanym namiocie, w którym zapach czekolady unosi się od samego wejścia. I tak aż do środy popielcowej.</p>
<p>Czujecie ten klimat?</p>
<p><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP5927-2" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP59272_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP5927-2" width="646" height="430" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/12/pocztwka-na-niedziele-11-zagreb-chocofest/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Banja Luka w (śnieżnej) pigułce</title>
		<link>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/09/bosnia-banja-luka-zima/</link>
		<comments>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/09/bosnia-banja-luka-zima/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Feb 2012 08:56:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Asia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bośnia i Hercegowina]]></category>
		<category><![CDATA[Banja Luka]]></category>
		<category><![CDATA[cerkiew]]></category>
		<category><![CDATA[jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[konkurs]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[miasto]]></category>
		<category><![CDATA[śnieg]]></category>
		<category><![CDATA[spacer]]></category>
		<category><![CDATA[wojna]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/09/banja-luka-w-snieznej-pigulce/</guid>
		<description><![CDATA[Banja Luki, dawniej miasto uzdrowiskowe i kierunek sanatoryjnych wyjazdów, teraz stara się skleić to, co poniszczyły wojny, grabieże, a na dodatek jeszcze trzęsienie ziemi. Czy zostało wystarczająco dużo, żeby się tam wybrać? Pomysł na wyjazd do Banja Luki był dosyć spontaniczny i zrodził się na dworcu autobusowym po przeanalizowaniu interesujących...<a href="http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/09/bosnia-banja-luka-zima/" class="more-link">Czytaj dalej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Banja Luki, dawniej miasto uzdrowiskowe i kierunek sanatoryjnych wyjazdów, teraz stara się skleić to, co poniszczyły wojny, grabieże, a na dodatek jeszcze trzęsienie ziemi. Czy zostało wystarczająco dużo, żeby się tam wybrać?</p>
<p><span id="more-5167"></span></p>
<p>Pomysł na wyjazd do Banja Luki był dosyć spontaniczny i zrodził się na dworcu autobusowym po przeanalizowaniu interesujących mnie i dostępnych (część tras zamknięto ze względu na śnieżycę) kierunków. Odpowiednio wcześnie wyjeżdżając z Zagrzebia, można być na miejscu przed południem. Tam skorzystać z kilku godzin do zmroku, a następnie wrócić do Chorwacji. To mnie przekonało. Po fakcie okazało się, że operacja nie była tak prosta…</p>
<p>Zaczęło się od tego, że po kupieniu biletu udałam się na peron i czekałam na zapowiedziany autokar. Po chwili zorientowałam się jednak, że na miejscu autokaru stoi obecnie coś, co go w ogóle nie przypomina, a zbliżająca godzina odjazdu zasiała we mnie ziarno niepewności czy ja oby nie jadę tym gratem? Tak, pan z grata na bośniackich numerach pomachał do mnie radośnie i zaprosił do środka. Biletów nie sprawdzał, co nieco mnie zaniepokoiło, ale w sumie bardziej zajęłam się liczeniem miejsc, których okazało się, że nie jest 40, a 12. Hm… może po prostu poza sezonem tak dużo osób nie jeździ? Po załadowaniu worów, toreb i walizek, nieco przyciśnięci do ziemi ruszyliśmy. W tym momencie rozjaśniła mi sie kwestia rozmiaru pojazdu – zdałam sobie sprawę, że resory zwykłego 40-osobowego autobusu nie wytrzymały by pod naporem takiej ilości bagaży. Teraz się nie dziwię, że za każdą torbę płaci się tu dodatkowo.</p>
<p>Na wiele rzeczy w gracie można narzekać, ale na pewno nie na ogrzewanie – jest cieplutko i to cudowna odmiana po mroźnym poranku spędzonym w tramwaju. Po pół godzinie okazuje się, że to początek koszmaru – wszystkie szyby są zaparowane, a ogrzewania w żaden sposób nie da się przykręcić. Jest tak gorąco, że przykładam policzek do szyby, żeby się schłodzić. Wszyscy jadą bez butów… Niestety ogrzewanie jest zepsute, ale kierowca żartuje, że lepiej jak jest zepsute w zimie niż w lato… Na szczęście robimy krótkie przerwy, które dają efekt podobny do sauny – piekarnik, potem chwila przerwy na mrozie i znów piekarnik. Wybawieniem okazuje się być dotarcie do przejścia granicznego, na którym strażnik chce nas wszystkich widzieć osobiście.</p>
<p>Po dokonanej kontroli wszystkie paszporty przekazuje jednemu z pasażerów (Bośniakowi). Wtedy to okazuje się, że to nie jest zwykły pasażer, tylko pasażer, który musiał być przed emeryturą co najmniej kierownikiem zmianowym. Zamiast wziąć swój paszport i przekazać dalej powoli ogląda pierwszy z nich, otwiera na stronie ze zdjęciem, chwali Chorwatkę za fotogeniczność i zwracając się do niej po imieniu oddaje paszport. Potem bierze kolejny, zdumiewa się ilością odwiedzonych krajów przez jednego Bośniaka, ogląda starannie pieczątki, zadaje kilka pytań, których nie rozumiem… Przy moim paszporcie zatrzymuje się najdłużej, bo jest najbardziej egzotyczny. Wtedy zaczyna przypominać sobie zdania/słowa, które potrafił kiedyś powiedzieć po polsku. Prowadzimy całkiem miłą konwersację, kiedy ktoś z tyłu nie wytrzymuje.<em> Co to ma być, oddawaj paszport!</em> Po temperamentnej wymianie zdań, pan kontynuuje swój rytuał.</p>
<p>W takiej kawiarnianej atmosferze ląduję na dworcu w Banja Luce i doznaję szoku, bo zamiast w uzdrowisku czuję się jak w hangar na zepsute samoloty. Dodatkowo dowiaduję się, że ze względu na intensywne opady śniegu, mój autobus powrotny nie dojedzie i muszę wracać tym samym gratem, którym przyjechałam.</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP4913.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP4913" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP4913_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP4913" width="646" height="430" /></a></p>
<p>Od razu zagadują mnie jednak Bośniacy z autobusu i podpowiadają jak dostać się do centrum. Wyjmuję z bankomatu pieniądze przypominające żetony do telefonu i ruszam mając nadzieję, że może jeszcze spotkać mnie dziś coś miłego. Na całe szczęście od razu ląduję przed piękną neobizantyjską cerkwią Chrystusa Zbawiciela. To katedra serbskiego kościoła prawosławnego, jedna z niewielu budowli, które przerwały trzęsienie ziemi w 1969r i zawieruchę wojenną. Wygląda tak wyjątkowo, że robię jej prawie 50 zdjęć! Niestety w środku już tak imponująca nie jest.</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP4754.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP4754" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP4754_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP4754" width="646" height="430" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP47012.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP4701-2" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP47012_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP4701-2" width="646" height="430" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP47012.jpg"></a> <a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP47042.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP4704-2" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP47042_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP4704-2" width="430" height="646" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP47602.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP4760-2" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP47602_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP4760-2" width="430" height="646" /></a></p>
<p>Kolejne godziny wypełniają mi spacery po mieście przerywane ogrzewaniem się w kawiarniach i knajpkach. Dostałam bowiem od znajomych Chorwatek przykaz spróbowania tutejszej kawy i lokalnych przysmaków (szczegóły w zagadce poniżej). Ku mojemu zdziwieniu, mimo że jest bardzo zimno i śnieg sypie po twarzy, na ulicach widać mnóstwo ludzi. Starsze pary idąc pod rękę zaglądają do witryn sklepowych, rodzice z dziećmi spacerują po parkach (tzn. rodzice spacerują a dzieci szaleją na śniegu), ktoś sprzedaje coś na ulicy, zagaduje&#8230; Zupełnie jak w sezonie. Turystów jednak nie widać, jak wyciągam aparat zbieram wzrok przechodniów, ale jest ich zbyt dużo, aby zagadać.</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP4803.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP4803" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP4803_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP4803" width="646" height="430" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP47672.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP4767-2" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP47672_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP4767-2" width="646" height="430" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP47932.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP4793-2" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP47932_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP4793-2" width="646" height="430" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP47932.jpg"></a> <a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP48533.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP4853-3" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP48533_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP4853-3" width="430" height="646" /></a></p>
<p>Siedząc przy ostatniej kawie poznaję jednak właściciela kawiarni. W tle leci muzyka jak z ostatnich minut wesela, a on zastanawia się, po co ja tu właściwie przyjechałam i czemu akurat w zimę. Bo w sumie widzi sens wybrania się tu latem – w twierdzy nad rzeką Vrbas odbywają się słynne na całe Bałkany koncerty rockowe, działa też wiele sezonowych kawiarenek na nabrzeżu, w parkach można pograć w gry planszowe. W sumie pomaga mi wyrobić sobie opinię o tym mieście i namawia mnie nawet do powrotu. Bo Banja Luka to takie miasto bez ciśnienia, że trzeba koniecznie coś zwiedzić, zaliczyć. W Banja Luce jest po prostu przyjemnie pobyć i z tego powodu warto się tu wybrać.</p>
<p>Powrotna droga w gracie zwanym minibusem oczywiście wygląda podobnie, poznaję jednak Bosniaczkę z Zagrzebia, która w 1991 roku (jak większość mieszkańców Banja Luki) uciekła z miasta. Rozmawiamy po angielsku, więc może mi spokojnie opowiedzieć o losach miasta i mieszkańcach, o tym jak sama chętnie tu wraca, ale nigdy nie udało jej się na to namówić rodziców. Jak stwierdza “<em>nadal słyszą strzały</em>”. To kolejny raz, kiedy zdaję sobie sprawę, jak bardzo rozpad Jugosławii jest tutaj żywym tematem. O perspektywie chorwackiej opowiem Wam jednak w dalszych wpisach, a o serbskiej, mam nadzieję w maju.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong><span style="color: #004000; font-size: small;">A na koniec obiecana zagadka:</span></strong></p>
<p>Jak się nazywa ta oto potrawa popularna w wielu krajach bałkańskich, a pochodząca z Bośni i Hercegowiny?<br />
Chodzi o pełną nazwę dania, razem z tym intrygującym dodatkiem w kształcie półkuli :-) Na zwycięzcę czeka bałkańska pocztówka i dodatkowo tradycyjna chorwacka czekolada kupiona przeze mnie właśnie na festiwalu czekolady.</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP48363.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP4836-3" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP48363_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP4836-3" width="646" height="430" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/09/bosnia-banja-luka-zima/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zima w Zagrzebiu</title>
		<link>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/07/chorwacja-zagrzeb-zima/</link>
		<comments>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/07/chorwacja-zagrzeb-zima/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Feb 2012 05:01:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Asia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Chorwacja]]></category>
		<category><![CDATA[śnieg]]></category>
		<category><![CDATA[spacer]]></category>
		<category><![CDATA[stare miasto]]></category>
		<category><![CDATA[Zagrzeb]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/07/zima-w-zagrzebiu/</guid>
		<description><![CDATA[Pierwsze dni w Zagrzebiu to spacery w śniegu i delektowanie się tutejszą sielankową atmosferą. Muszę przyznać, że pod obydwoma względami Zagrzeb jest nieco zaskakujący. Czasem obserwuje sie taki moment, i wydaje się, że to jest uniwersalne zjawisko, kiedy przyroda tak bardzo oddziałuje na nasze codzienne sprawy, że zaczynamy od niej...<a href="http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/07/chorwacja-zagrzeb-zima/" class="more-link">Czytaj dalej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pierwsze dni w Zagrzebiu to spacery w śniegu i delektowanie się tutejszą sielankową atmosferą. Muszę przyznać, że pod obydwoma względami Zagrzeb jest nieco zaskakujący.</p>
<p><span id="more-5136"></span></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/zagrebfontanna.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="zagreb fontanna" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/zagrebfontanna_thumb.jpg" border="0" alt="zagreb fontanna" width="646" height="430" /></a></p>
<p>Czasem obserwuje sie taki moment, i wydaje się, że to jest uniwersalne zjawisko, kiedy przyroda tak bardzo oddziałuje na nasze codzienne sprawy, że zaczynamy od niej każdą rozmowę. Tutaj w Zagrzebiu w każdym tramwaju słyszy się dyskusje na temat nietypowych warunków pogodowych. Obcy ludzie zagadują się a to w zachwycie, a to w ubolewaniu nad tym, co sie dzieje. Co prawda zima w Zagrzebiu bywa i miasto nawet jest na nią przygotowane, ale po pierwsze nie tak długa (śnieg pada od tygodnia), a poza tym nie tak zimna (obecnie –8 stopni). Do tego dochodzi wyjątkowo mroźny wiatr. Zagrzeb jest bowiem dziwnie położony, niby z jednej strony osłonięty górami, ale jednocześnie znajduje się na zakręcie i wiatr wieje z tak dużą prędkością, że urywa głowy. <em>Zima robi swoje</em>, jak to mówią w tramwaju, po czym wszyscy się przesiadają, bo jedna z linii nie jest jeszcze odśnieżona.</p>
<p><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="zagreb winter 2" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/zagrebwinter2_thumb.jpg" border="0" alt="zagreb winter 2" width="646" height="433" /></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP5081.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP5081" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP5081_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP5081" width="646" height="430" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP4932.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP4932" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP4932_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP4932" width="430" height="646" /></a></p>
<p>Jednak, z tego co zauważyłam, z powodu “ataku zimy” mieszkańcy stolicy nie zamierzają zmieniać swoich przyzwyczajeń, nadal chodzą na niedzielne targi staroci, nadal noszą kaszkiety i robią te swoje honorowe rundki wokół zamarzniętych (ale działających!) fontann. Moi współtowarzysze poza komentarzami “ale zima przyszła!” jakby nie zauważają wszechobecnego mrozu i zawieruchy i wyciągają mnie na spacer w stylu “choć spróbujesz najlepsze ciastko w stolicy”. Tłumaczą mi, że trzeba po prostu założyć najcieplejsze warstwy ubrania (nie oszukujmy się, Chorwaci narciarzami wybitnymi nie są, więc i garderoby w tym stylu brak), do tego czapka, na czapkę kaptur, a potem wszystko obwiązujemy szalikiem zahaczając o czubek głowy. Psy oczywiście także ubrane po zęby, niektóre mają nawet śniegowce. W takim “przebraniu” da się wytrzymać na mieście dwie godziny, ale to się dobrze składa, bo mało który Chorwat wytrzyma tyle bez kawy ;)</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP5122.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP5122" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP5122_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP5122" width="646" height="430" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP5207.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP5207" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP5207_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP5207" width="646" height="430" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP49772.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP4977-2" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP49772_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP4977-2" width="430" height="646" /></a></p>
<p>Mimo obecnych anomalii (o których pewnie marzycie teraz w Polsce) zimy w Zagrzebiu są raczej łagodne (góry jednak zatrzymują większość mroźnego powietrza z północy). Nie zmienia to jednak faktu, że wszystkie wnętrza są przygotowane co najmniej na warunki polarne. W kawiarniach panują tropiki. Już w przedsionkach zdejmujemy pospiesznie wszystkie warstwy ubrania. Podobnie na uczelni i w akademikach, gdzie trzeba ubierać się na klatce, żeby się nie zagrzać. Chociaż tam dochodzi problem braku jakiejkolwiek regulacji grzejników – są w sumie tylko na takie sytuacje, więc po co regulować? Przypominam jednocześnie, że wichura nie pozwala specjalnie na otwieranie okien&#8230; Jest jednak jeden godny polecenia patent, który zaobserwowałam w trakcie zwiedzania &#8211; ogrzewanie w Katedrze Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Ale nie lampy ogrzewające głowy jak u nas, tylko długie, ciągnące się wydłuż każdej ławki grzejniki, o które siedząc można oprzeć nogi. Dzięki nim można naprawdę skupić się na tym, po co się tam przyszło, a w przypadku laicyzującej się Chorwacji może to być nawet sposób na utrzymanie wiernych.</p>
<p>x         x          x</p>
<p>Poznawanie Zagrzebia w toku. Na razie trudno o jednoznaczną opinię – poznaję miejsca, rozmawiam z ludźmi, tworzę różne rankingi, w których codziennie coś dodaję, a coś wykreślam. Raczej monumentalnie nie jest, ale też uważam, że warto dać szansę temu miastu, w którym ponoć nigdy nie ma sezonu (zawsze jak jest pogoda priorytetem jest chorwackie morze). Chociaż z drugiej strony może więcej przyjemności mają z przebywania w Zagrzebiu mieszkańcy niż turyści? Trzeba przyznać, że wyjątkowo swobodnie się tu żyje.</p>
<p>Ps. Z powodu śniegu w Dalmacji (!) zostały odwołane autobusy z Zagrzebia do Dubrownika. Między innymi z tego powodu weekendowym kierunkiem została mianowana Bośnia. W kolejnym wpisie zapraszam więc na relację z Banja Luki połączonej z konkursem pocztówkowym.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/07/chorwacja-zagrzeb-zima/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Poczt&#243;wka na niedzielę (10): Spacer przez Podg&#243;rze</title>
		<link>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/05/pocztowka-na-niedziele-podgorze-krakow-spacer/</link>
		<comments>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/05/pocztowka-na-niedziele-podgorze-krakow-spacer/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 05 Feb 2012 05:29:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Asia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pocztówka na niedzielę]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[klimat]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[miasto]]></category>
		<category><![CDATA[Podgórze]]></category>
		<category><![CDATA[spacer]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/05/pocztwka-na-niedziele-spacer-przez-podgrze/</guid>
		<description><![CDATA[Od dziecka byłam zafascynowana Krakowem. Wydawał mi się miejscem magicznym, a dzięki częstym zachwytom znajomego Krakusa, także miastem bez wad. Moje opinię nieco osłabił wpis na blogu pewnego nomada, ale niestety także ostatnia wizyta w mieście Kraka. Spacer po Dietla wydał mi się taki przygnębiający – wszędzie wokół zapuszczone, obdrapane...<a href="http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/05/pocztowka-na-niedziele-podgorze-krakow-spacer/" class="more-link">Czytaj dalej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od dziecka byłam zafascynowana Krakowem. Wydawał mi się miejscem magicznym, a dzięki częstym zachwytom znajomego Krakusa, także miastem bez wad. Moje opinię nieco osłabił wpis na <a href="http://www.nomadicmatt.com/travel-blogs/the-saturday-city-overrated-krakow/">blogu pewnego nomada</a>, ale niestety także ostatnia wizyta w mieście Kraka. Spacer po Dietla wydał mi się taki przygnębiający – wszędzie wokół zapuszczone, obdrapane kamienice obklejone niesamowitą ilością reklam i szyldów. Z kolei skomercjalizowany rynek zasmucił mnie m.in. ze względu płatny wstęp do kościoła Mariackiego (nawet w Stambule wejście do Błękitnego Meczetu jest bezpłatne). Wszystko rozumiem, miasto się rozwija, ale nie znalazłam tam miejsca dla siebie. W tej sytuacji musiałam szukać klimatu na Podgórzu.</p>
<p><span id="more-5106"></span></p>
<p>Podgórze, obecnie XIII dzielnica Krakowa, kiedyś było osobnym miastem, zdecydowanie większym i bogatszym niż Kraków. Stanowiło swojego rodzaju mieszankę kulturową, w zasadzie wszyscy mieszkańcy byli przyjezdni – Węgrzy, Żydzi, Czesi, nikt nie był oryginalnie stąd. Stworzyła się sytuacja trochę jak w USA, gdzie kultura powstała zupełnie od nowa i tworzyła ją nietypowa, zwarta społeczność. Mieszkańcy byli wówczas bardzo zgrana i, z tego co obserwuję, Podgórze do tej pory zbliża ludzi.</p>
<p>Od kontrowersyjnego połączenia z Krakowem (w 1915r.) w Podgórzu nie dzieje się jednak najlepiej. W czasie wojny zniszczeniu uległo wiele obiektów, np. stary cmentarz, którego reszta w opłakanym stanie prosi się o renowację. Cudem uratowano też fort. Ponadto dzielnicę rozdziela obecnie wewnętrzna obwodnica miasta, co nie sprzyja integracji mieszkańców, a do tego zamknięto kościół św. Józefa, ze względu na ostatnią kradzież ikon. Strach pomyśleć, że lada chwila quady, które latem wjeżdża na kopiec zniszczą to, co przetrwało spokojnie ponad 13 wieków!</p>
<p>Współczesne połączenie Podgórza z Krakowem obrazuje kontrowersyjna kładka, nad którą wisi olbrzymią rura kanalizacyjną. Niektórzy Podgórzanie mieli nawet nadzieję ze zmyje ją ostatnia powódź ;) Nie udało się, ale kładka zaczyna tworzyć własną historię &#8211; na jej balustradach zakochani wieszają kłódki i kluczyki wrzucają do Wisły. W ciągu zaledwie 4 lat pojawiła sie pokaźna ilość żelastwa tworząca kolorową balustradę.</p>
<p>Nieliczni turyści trafiający na Podgórze zwiedzają głównie miejsca holokaustu i trzeba przyznać, że rynek z krzesłami to jedna z lepszych współczesnych realizacji po tej stronie Wisły. Warto zajrzeć jednak do Domu Historii Podgórza, a także zrobić sobie spacer zaczynając spod imponującego kościoła św. Józefa (w stylu gotyku nadwiślańskiego) i mijając stare kamienice, park Bednarskiego, twierdzę, Stary Cmentarz Podgórski dojść do kopca Krakusa.</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP4394.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border-width: 0px;" title="IMGP4394" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP4394_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP4394" width="646" height="430" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP4395.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border-width: 0px;" title="IMGP4395" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP4395_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP4395" width="646" height="430" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP4405.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border-width: 0px;" title="IMGP4405" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP4405_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP4405" width="646" height="430" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP4423.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border-width: 0px;" title="IMGP4423" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP4423_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP4423" width="646" height="430" /></a></p>
<p><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border-width: 0px;" title="IMGP4440" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP4440_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP4440" width="646" height="430" /></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP4465.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border-width: 0px;" title="IMGP4465" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP4465_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP4465" width="646" height="430" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP4485.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border-width: 0px;" title="IMGP4485" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP4485_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP4485" width="430" height="646" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP4467.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border-width: 0px;" title="IMGP4467" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP4467_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP4467" width="646" height="430" /></a></p>
<p>Podgórze to trochę taka warszawska Praga. Dzielnica z klimatem, powoli odświeżana robi się modna, ściąga artystów i pasjonatów. Nie ma co po nim oczekiwać odświeżonych kamienic i eleganckich butików. Za to atmosfery odmówić mu nie można!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/05/pocztowka-na-niedziele-podgorze-krakow-spacer/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Aśka, gdzie Ty znowu jedziesz?</title>
		<link>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/02/zagrzeb-chorwacja-staz/</link>
		<comments>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/02/zagrzeb-chorwacja-staz/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Feb 2012 20:45:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ufal</dc:creator>
				<category><![CDATA[Chorwacja]]></category>
		<category><![CDATA[plany]]></category>
		<category><![CDATA[uczelnia]]></category>
		<category><![CDATA[Zagrzeb]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/02/aska-gdzie-ty-znowu-jedziesz/</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnio zorientowałam się, że rodzina i znajomi totalnie nie ogarniają gdzie ja aktualnie przebywam. Całkiem zabawne, wiadomo, że jestem w biegu, że pewnie właśnie skądś wróciłam i gdzieś pewnie jadę, ale nie bardzo wiadomo gdzie… Otóż uprzejmie donoszę, że w tym roku byłam najpierw w Turcji, potem kolejne dwa weekendy...<a href="http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/02/zagrzeb-chorwacja-staz/" class="more-link">Czytaj dalej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnio zorientowałam się, że rodzina i znajomi totalnie nie ogarniają gdzie ja aktualnie przebywam. Całkiem zabawne, wiadomo, że jestem w biegu, że pewnie właśnie skądś wróciłam i gdzieś pewnie jadę, ale nie bardzo wiadomo gdzie…<br />
Otóż uprzejmie donoszę, że w tym roku byłam najpierw w <a href="http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/25/turcja-trasa-fart/">Turcji</a>, potem kolejne dwa weekendy spędziłam w Częstochowie i Krakowie (po tym jak zawróciłam z Gdyni). Wtedy też zakochałam się w Podgórzu, o czym przeczytacie w niedzielę. Dziś jestem w Zagrzebiu, gdzie spędzę kolejne dwa tygodnie. Co tu robię?</p>
<p><span id="more-5108"></span></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP4530.jpg"><img style="background-image: none; margin: 0px auto; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: block; float: none; padding-top: 0px; border: 0px;" title="IMGP4530" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMGP4530_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP4530" width="646" height="430" /></a></p>
<p>Generalnie trafiłam do Chorwacji, gdyż wygrałam stypendium na staż badawczy. W dwa tygodnie na uczelni można zrobić niewiele, ale zawsze to poszerzanie horyzontów. Od kilku dni zastanawiałam się więc, czym mogę się zająć naukowo w Zagrzebiu, ale też jak wykorzystać czas wolny.</p>
<p>1. Najpierw obiecywałam sobie, że będę zwiedzać tylko Zagrzeb – raz a porządnie, taka nowa reguła. W związku z tym wypisałam sobie miejsca, które mnie interesują nawet takie, do których pewnie nie poszłabym, gdybym mieszkała tu na stałe. Wymyśliłam nawet, że pójdę na koncert do filharmonii, tym bardziej, że jest szansa posłuchać <a href="http://www.youtube.com/watch?v=7DKBKZ8Cxeo">chorwackiego Rubika</a>…</p>
<p>2. Po analizie stwierdziłam jednak, że dwa tygodnie na zwiedzanie samego Zagrzebia, to trochę przy dużo, jak na miasto, które można zjechać w pół dnia i mogłabym jednak gdzieś się wybrać. Niech będzie Slawonia, pogoda nie sprzyja zwiedzaniu wybrzeża, więc zobaczmy co dzieje się wewnątrz kontynentu. Zaczęłam czytać przewodnik i wyszło niestety, że wszystkie miejsca są super, ale nie w zimę. Jedyne miejsce warte odwiedzenia w tym czasie są dwa miasta, w których jest świętowany karnawał – niestety wyjeżdżam 5 dni przed ostatkami…</p>
<p>3. No to dalej wydumałam, że skoro przyroda nie jest teraz imponująca, to może w zimę trzeba zwiedzać miasta. Na mapie najbardziej kusząco wygląda Banja Luki w Bośni, a także barokowe miasto Varaždin – określane mianem Wiednia w miniaturce. Ale jak się tak zastanowiłam, to same miasta wałkować dwa tygodnie, a potem wrócić prosto do pracy do Warszawy? Bez sensu…</p>
<p>4. Przydałoby się trochę przyrody, no i ciepła. A ciepło, wiadomo – nad morzem. Ech, ale miałam przecież nad to morze nie jechać… Cały lot do Zagrzebia zastanawiałam się, ile może być kilometrów do Dubrownika i ile czasu jedzie autobus. Jakby tak wyjechać w piątek na noc, to może rano można by być na południu Europy?</p>
<p>5. Dojechałam na miejsce, spotkałam Ivę, która pomogła mi się ogarnąć z przyjazdem i przy kawie opowiadam jej mój pokrętny plan działania. Na moje nieszczęście, ona też ma hopla na punkcie poznawania świata i całkowicie namieszała mi w głowie. Opowiedziała jaki Zagrzeb piękny, że karnawał to ma tylko finał w ostatki, ale trwa cały czas i na pewno będzie co zobaczyć, że może bym na jakiś współczesny koncert poszła zamiast tego Rubika… Pierwszej nocy zasnęłam skołowana.</p>
<p>6. Rano poszłam na uczelnię i sytuacja znów zmieniła się o 180 stopni. Poznałam moich współpracowników, pogadaliśmy o badaniach, które realizują i wyszło na to, że robią tak ciekawe rzeczy i tak bardzo związane z moimi zainteresowaniami badawczymi, że chyba będę u nich nocować, żeby się wszystkiego nauczyć!</p>
<p>Zatem na pytanie, co będę tu robić odpowiadam – nie mam pojęcia, ale jestem pewna, że będą to intensywne dwa tygodnie. Mam nadzieję, że spędzę tu czas wyjątkowo, a Wy będziecie mieć przyjemność poczytać o tym, czego o Chorwacji nie wiecie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/02/zagrzeb-chorwacja-staz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Turcja &#8211; informacje praktyczne</title>
		<link>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/01/turcja-informacje-praktyczne/</link>
		<comments>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/01/turcja-informacje-praktyczne/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Feb 2012 05:12:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Asia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Praktyczne]]></category>
		<category><![CDATA[Turcja]]></category>
		<category><![CDATA[atrakcje]]></category>
		<category><![CDATA[autobus]]></category>
		<category><![CDATA[ceny]]></category>
		<category><![CDATA[nocleg]]></category>
		<category><![CDATA[pamiątki]]></category>
		<category><![CDATA[transport]]></category>
		<category><![CDATA[wiza]]></category>
		<category><![CDATA[zakupy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/01/turcja-informacje-praktyczne/</guid>
		<description><![CDATA[Dla osób, które chcą wybierać się do Turcji w najbliższym czasie, dziś garść informacji praktycznych dotyczących poruszania się po kraju, zakupów i cen. Wiza on-arrival / przekraczanie granicy Cena wizy do Turcji nie jest ujednolicona, uzależnia się ją od kraju, z którego mamy paszport. W grudniu 2011 koszt wizy dla...<a href="http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/01/turcja-informacje-praktyczne/" class="more-link">Czytaj dalej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dla osób, które chcą wybierać się do Turcji w najbliższym czasie, dziś garść informacji praktycznych dotyczących poruszania się po kraju, zakupów i cen.</p>
<p><span id="more-5085"></span></p>
<h4>Wiza on-arrival / przekraczanie granicy</h4>
<p>Cena wizy do Turcji nie jest ujednolicona, uzależnia się ją od kraju, z którego mamy paszport. W grudniu 2011 koszt wizy dla obywateli Polski wynosił 20$ (lub 15 EUR) płatne na lotnisku. Turcy mają bardzo elastyczny system ustalania cen w zależności od relacji z danym krajem, np. wprowadzenie utrudnień wizowych dla Turków wjeżdżających do USA zaowocowało podwyższeniem wizy dla Amerykanów przyjeżdżających do Turcji. Może powinniśmy brać z nich przykład?</p>
<p>Nie mniej jednak cenę wizy lepiej sprawdzić tuż przed wyjazdem i najlepiej na tę okoliczność mieć odliczoną kwotę (tylko w dolarach lub euro), którą wpłaca się gotówką w okienku. W innym wypadku musimy stać w kolejce do kantoru i wymienić po zbójnickim kursie pieniądze, co niepotrzebnie wydłuża i tak strasznie długą kontrolę graniczną. Zdjęcie niepotrzebne.</p>
<h4><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP14272.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP1427-2" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP14272_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP1427-2" width="646" height="430" /></a></h4>
<h4>Transport</h4>
<p>Jesteśmy fanami tutejszego środków komunikacji i zdecydowanie polecamy przemieszczanie się transportem publicznym. Do dyspozycji jest ponad 100 kompanii sprzedających oferujących przejazdy autobusowe, a do tego tysiące dolmuszy (busików) kursujących na krótszych trasach. Tras kolejowych jest niewiele, są droższe niż autobusy i ponoć niepunktualne, więc nie ryzykowaliśmy. Na każdym dworcu znajdują się przechowalnie bagażu (cena 3-7 TL za dobę).</p>
<p>Dworce autobusowe wyładowane są stoiskami autobusów dalekobieżnych. Ceny są bardzo przystępne, a autobusy kursują znacznie częściej niż można by się spodziewać. Na przykład na trasie Izmir – Stambuł (podróż trwa 9h) autobusy odjeżdżają przez całą dobę co godzinę, a rano i wieczorem nawet co pół godziny. Bilet kupuje się na stoisku i okazuje przed wejściem na pokład. Nie ma opłat dodatkowych za bagaż. Warto dodać, że zdecydowana większość autobusów jest w bardzo dobrym stanie, często dostaniemy ręczniczki do umycia rąk, przekąski i napoje w trakcie jazdy. Prawie wszędzie jest klimatyzacja, a w lepszych także WiFi.</p>
<p>Przykładowe ceny biletów autobusowych:</p>
<ul>
<li>Stambuł – Konya (10h) 55 TL</li>
<li>Konya – Denizli (6h) 40 TL</li>
<li>Denizli – Pamukkale (0,5h) 3 TL</li>
<li>Denizli – Fethiye (4h) 22 TL</li>
<li>Fethiye – Olympos (5,5h trasa widokowa wzdłuż wybrzeża, 4h ekspres) 22 TL</li>
<li>Antalya – Izmir (7h) 35 TL</li>
<li>Izmir – Selcuk (1h) 8TL</li>
<li>Izmir – Stambuł (9h) 40 TL</li>
</ul>
<p>Dolmusze, małe busiki, kursują na krótszych trasach – do dwóch godzin, a ich cena jest uzależniona do czasu jazdy (ok. 2-5 TL za pół godzinny odcinek). Częstotliwość zależnie od zapotrzebowania – w godzinach szczytu po kilka naraz, w pozostałym okresie raz na godzinę, dwie, albo nawet na pół dnia. Zwykle rozkład nie jest nigdzie wywieszony, więc wchodząc można zapytać kierowcy jak często kursuje powrotny. Płaci się u kierowcy – najpierw zajmuje się miejsce, żeby nie robić tłoku, a jak kierowca ruszy, to odliczoną kwotę trzeba mu przekazać przez wszystkie osoby do przodu (z ręki do ręki). Jak zwitek trafi do kierowcy, to ten spojrzy w tylnie lusterko i jest moment, żeby mu dać znać, że to my zapłaciliśmy.</p>
<p>Warto powiedzieć jeszcze kilka słów o przemieszczaniu się po samym Stambule. Po stronie europejskiej mamy do dyspozycji: metro, tramwaj, autobus i pociąg podmiejski. Na wszystkie trzeba kupić żeton w cenie 2TL (uwaga! na pociąg jest inny!). Aby przedostać się przed Bosfor trzeba kupić kolejny żeton na prom (znów innej firmy) też za 2 TL. Czyli granicę Europy z Azją można przekroczyć za 4 złote. Po stronie azjatyckiej możemy skorzystać dodatkowo z dolmuszy, wówczas cenę podaje kierowca.</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP3944.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP3944" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP3944_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP3944" width="646" height="430" /></a></p>
<h4>Noclegi</h4>
<p>Tym razem nie mamy doświadczeń związanych z noclegami. Tylko w Fethiye korzystaliśmy z wynajętego pokoju z kuchnią i łazienką. Zapłaciliśmy 30 TL za lokalizację 300m od morza.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h4>Atrakcje turystyczne</h4>
<p>O nich więcej opowiadamy w poszczególnych wpisach. Dziś tylko ceny:</p>
<ul>
<li>Stambuł Błękitny Meczet – wstęp wolny (wstęp do wszystkich meczetów w Turcji jest bezpłatny)</li>
<li>Stambuł Hagia Sohpia – 20 TL</li>
<li>Stambuł Cistern Basilica – 10 TL</li>
<li>Konya muzeum Mevlany – 3 TL</li>
<li>Konya Karatay Medresa – 3 TL</li>
<li>Konya wykład na temat nauk Mevlany (każda sobota godz. 19:00) – wstęp wolny</li>
<li>Konya pokaz tańca derwiszy (każda sobota godz. 20:00) – wstęp wolny</li>
<li>Pamukkale – 20 TL</li>
<li>Fethiye – grobowiec świątynny Amyntasa – 8 TL</li>
<li>Oludeniz – wstęp na cypel laguny – 4,5 TL</li>
<li>Olympos – starożytne ruiny licyjskie – 3 TL</li>
<li>Chimera (wzgórze z płomieniami metanowymi) – 3,5 TL</li>
<li>Efez – ruiny miasta – 20 TL</li>
<li>Rumeli Feneli – ruiny twierdzy – wstęp wolny</li>
<p>&nbsp;</ul>
<h4><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP3462.jpg"><span style="color: #555555;"> </span><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP3462" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP3462_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP3462" width="646" height="430" /></a></h4>
<h4>Zakupy, ceny, budżet</h4>
<p>Generalnie w Turcji ceny są podobne do polskich, trochę drożej wychodzi jedzenie, taniej transport. Najdroższym miastem jest oczywiście Stambuł, najtańsza jest Turcja Centralna. Z bankomatami nie ma problemu, zawsze są w okolicach dworców i w centrum miast.</p>
<p>Nasz budżet dzienny wyniósł 38$ za dzień na osobę. Uwzględniliśmy w nim wszystkie wydatki łącznie z pamiątkami, wszystkimi atrakcjami itd. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że w tym czasie wykupiliśmy tylko 3 noclegi, a także fakt, że mieliśmy bardzo szybkie tempo.</p>
<p>Przykładowe ceny jedzenia:</p>
<ul>
<li>precel z serem 1-2 TL</li>
<li>kebab z ayranem w knajpie 4-9 TL</li>
<li>naleśniki z kozim serem 5 TL</li>
<li>kultowa kanapka z rybą pod mostem Galata 5TL</li>
<li>talerz smażonych rybek hamsi 5 TL</li>
<li>kompot z warzyw 1,5 TL</li>
<li>herbata – 0,5-2 TL</li>
<li>salep 2 TL</li>
</ul>
<h4>Co warto przywieźć z Turcji?</h4>
<p>Otóż Turcy to świetni handlowcy, świetnie umieją wyeksponować produkt i zachęcić, także na pewno każdy dostanie oczopląsu od widoku pierwszego z brzegu targowiska. My zdecydowaliśmy się na przywiezienie rzeczy, które powszechnie występują w domu każdej tureckiej rodziny, czyli oczywiście chałwa, a do tego tureckie hity muzyczne dla Ufala, a cienie do powiek i chustki jedwabne dla Asi. Tym razem płyty z muzyką cenę miały wyższą niż nasze poprzednie zakupy – w Turcji działa coś na kształt naszego ZAiKSa. Ale muzykę naprawdę warto przywieźć, Turcy mają na tym punkcie fisia, słuchają tylko rodzimych wykonawców i to widać w każdym sklepie muzycznym. Trzeba przeszukać cały sklep, żeby znaleźć niewielką półkę “artyści zagraniczni”. To się nazywa patriotyzm ;)</p>
<p>Jeśli chodzi o zakupy damskie, to po obserwacji Turczynek nie mogłam się oprzeć, żeby akcesoriom do makijażu. Przyznam szczerze, że Turczynki mi zaimponowały tym, jak radzą sobie ze zwyczajem zakrywania ciała – po prostu kuszą panów pięknie umalowanymi oczami. Efektem kuszenia jest OLBRZYMIA gama kolorów cieni do powiek czy kredek do oczu, wręcz powaliła mnie ilość odcieni dostępnych w lokalnym sklepiku. Wszystkie niestety są w kolorach mocno sylwestrowych, ale skoro byliśmy w porze Karnawału…</p>
<p>Na pewno są jeszcze inne pamiątki, jakie warto przywieźć – akcesoria do herbaty, wiszące oko proroka, ceramika, wyroby z miedzi, biżuteria, przyprawy, tkaniny, dywany, ale za nimi sie nie rozglądaliśmy, więc trudno mi coś powiedzieć.</p>
<p>Ceny przykładowych pamiątek:</p>
<ul>
<li>chałwa ceny 4 TL za 250g</li>
<li>cienie do powiek 1-5 TL</li>
<li>chustki jedwabne 5-10 TL</li>
<li>oko proroka 1-10 TL</li>
<li>płyta cd z muzyką turecką 10-20 TL</li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP20292.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP2029-2" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP20292_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP2029-2" width="646" height="430" /></a></p>
<p>Mam nadzieję, że to krótkie zestawienie informacji praktycznych okaże się przydatne dla osób planujących wyjazd, albo dopiero wybierających kierunek. Ze swojej strony możemy zapewnić, ze Turcja jest bezpiecznym, fajnie skomunikowanym krajem, bardzo przyjaznym backpackerom.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/02/01/turcja-informacje-praktyczne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Poczt&#243;wka na niedzielę (9): &#199;alış Kuş Cenneti</title>
		<link>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/29/pocztowka-turcja-fethyie-calis-kus-cenneti/</link>
		<comments>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/29/pocztowka-turcja-fethyie-calis-kus-cenneti/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 29 Jan 2012 05:24:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Asia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pocztówka na niedzielę]]></category>
		<category><![CDATA[Turcja]]></category>
		<category><![CDATA[Fethyie]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[mokradła]]></category>
		<category><![CDATA[morze]]></category>
		<category><![CDATA[park krajobrazowy]]></category>
		<category><![CDATA[pocztówka]]></category>
		<category><![CDATA[ptaki]]></category>
		<category><![CDATA[rezerwat]]></category>
		<category><![CDATA[śnieg]]></category>
		<category><![CDATA[Taurus]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/29/pocztwka-na-niedziele-8-alis-kus-cenneti/</guid>
		<description><![CDATA[Gdy zobaczyłam ten krajobraz – bajeczna nadmorska zatoka, wysokie trawy, budki do obserwacji ptaków, a w tle przepotężne góry, pomyślałam “To nie może być Turcja!&#8221; A jednak… Dziś, na mroźny niedzielny poranek, kilka zdjęć z niewielkiego parku krajobrazowego na południowym wybrzeżu Turcji. Çalış Kuş Cenneti, czyli dosłownie “ptasi raj” znajduje...<a href="http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/29/pocztowka-turcja-fethyie-calis-kus-cenneti/" class="more-link">Czytaj dalej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Gdy zobaczyłam ten krajobraz – bajeczna nadmorska zatoka, wysokie trawy, budki do obserwacji ptaków, a w tle przepotężne góry, pomyślałam <em>“To nie może być Turcja!&#8221;</em> A jednak…</p>
<p><span id="more-5073"></span></p>
<p>Dziś, na mroźny niedzielny poranek, kilka zdjęć z niewielkiego parku krajobrazowego na południowym wybrzeżu Turcji. Çalış Kuş Cenneti, czyli dosłownie “ptasi raj” znajduje się między zatłoczoną w sezonie miejscowością Fethyie a pasmem gór Taurus. Aż trudno uwierzyć, że kilka kilometrów dalej jest jedna z najpopularniejszych plaż Riwiery Tureckiej, a drogą wokół parku przejeżdżają w sezonie miliony turystów.</p>
<p>Tymczasem w sezonie zimowym można spotkać tu głównie ornitologów – to bardzo dobry moment na obserwację prawie wszystkich z 200 występujących tu gatunków ptaków oraz wędkarzy brodzących w woderach po mokradłach i przeczesujących trzciny. Obie grupy wyraźnie korzystają z zakazu ruchu motorowego w zatoce.</p>
<p>Powiem szczerze, że dla mnie miejsce jest jakby wycięte z innej bajki – Norwegia? Kanada? &#8211; raczej tak bym obstawiała oglądając zdjęcia. Podobne wrażenia przychodzą na myśl na miejscu – wyjeżdża się z turystycznego, gwarnego miasteczka i skręca tuż przed kolejnym hoteliskiem, a tu takie cudo! Jak Wam się podoba?</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP28402.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP2840-2" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP28402_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP2840-2" width="646" height="430" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP28402.jpg"></a> <a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP28473.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP2847-3" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP28473_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP2847-3" width="646" height="430" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP28862.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP2886-2" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP28862_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP2886-2" width="646" height="430" /></a></p>
<p><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP2848-2" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP28482_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP2848-2" width="646" height="430" /></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP28782.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP2878-2" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP28782_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP2878-2" width="646" height="430" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/29/pocztowka-turcja-fethyie-calis-kus-cenneti/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z dzikim fartem przez Turcję</title>
		<link>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/25/turcja-trasa-fart/</link>
		<comments>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/25/turcja-trasa-fart/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Jan 2012 06:32:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ufal</dc:creator>
				<category><![CDATA[Turcja]]></category>
		<category><![CDATA[Basilica Cistern]]></category>
		<category><![CDATA[Efez]]></category>
		<category><![CDATA[fart]]></category>
		<category><![CDATA[Hagia Sophia]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[Konya]]></category>
		<category><![CDATA[morze]]></category>
		<category><![CDATA[Pamukkale]]></category>
		<category><![CDATA[Stambuł]]></category>
		<category><![CDATA[szczęście]]></category>
		<category><![CDATA[trasa]]></category>
		<category><![CDATA[UNESCO]]></category>
		<category><![CDATA[Uskudar]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/24/pozostale-tureckie-miejsca/</guid>
		<description><![CDATA[Wszystko zaczęło się dosyć ekspresowo, bo pierwszego dnia zaraz po wieczornym przylocie rozpoczęliśmy zwiedzanie Stambułu. W tym czasie na skutek licznych perypetii samochodowych objechaliśmy miasto trzy razy, cztery razy byliśmy na moście Galata, przyjrzeliśmy się od góry i od dołu mostom na Bosforze, spróbowaliśmy chałwy, kebaba i właściwie nie bardzo...<a href="http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/25/turcja-trasa-fart/" class="more-link">Czytaj dalej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wszystko zaczęło się dosyć ekspresowo, bo pierwszego dnia zaraz po wieczornym przylocie rozpoczęliśmy zwiedzanie Stambułu. W tym czasie na skutek licznych perypetii samochodowych objechaliśmy miasto trzy razy, cztery razy byliśmy na moście Galata, przyjrzeliśmy się od góry i od dołu mostom na Bosforze, spróbowaliśmy chałwy, kebaba i właściwie nie bardzo było wiadomo, co robić przez kolejne dwa tygodnie :-)</p>
<p><span id="more-5030"></span></p>
<p>Wiem, wiem, mówiliśmy, że trzeba się <a href="http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2011/12/14/nasze-pomysly-podroz-planowanie-z-plecakiem/">dobrze przygotowywać</a> i że trasę zwykle dopinamy w domu. Owszem zwykle tak, ale w tym przypadku o kierunku podróży decydowała pogoda, o kolejności – rozkład autobusów, a wszystkie dodatkowe atrakcje były splotem nieoczekiwanych zdarzeń, dzięki którym zaoszczędzaliśmy od kilku godzin do całych dni. W rezultacie w ciągu prawie dwóch tygodni zrobiliśmy 2900km przeskakując z temperatur jesiennych w Stambule, przez zimę w centralnej Turcji po lato na Riwierze. I co zaskakujące, pośpiechu było niewiele. Dziś zatem, po wpisach o zwyczajach, kilka słów o tym, co właściwie zobaczyliśmy w Turcji.</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/turcjatrasa1.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border-width: 0px;" title="turcja-trasa-1" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/turcjatrasa1_thumb.jpg" border="0" alt="turcja-trasa-1" width="646" height="307" /></a></p>
<p>Po nocnych oględzinach Stambułu w kolejnych dniach zabraliśmy się do poznawania tego niezwykłego miasta. Generalnie zasługuje ono na kilka kolejnych wpisów i na pewno pojawi się w którejś pocztówce niebawem. Warto jednak wspomnieć, że trzy miejsca zrobiły na nas największe wrażenie – Hagia Sophia, do której wchodząc opadły nam szczęki, Pałac Jerebatan tzw. Basilica Cistern – jeden z kilku kompleksów podziemnych cystern na wodę usytuowanych pod Stambułem oraz dzielnica Uskudar – pełne targowisk i meczetów wzgórze po stronie azjatyckiej. Te trzy miejsca sprawiły, że poczuliśmy to kłucie w boku, chodzenie po nich powoduje, że oczy się śmieją, a człowiek zdaje sobie sprawę, że jest tu, gdzie być powinien. Zdecydowanie polecamy.</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP1683.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP1683" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP1683_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP1683" width="646" height="430" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP4062.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP4062" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP4062_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP4062" width="430" height="646" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP3822.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP3822" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP3822_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP3822" width="646" height="430" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP3822.jpg"></a> <a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP1914.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP1914" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP1914_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP1914" width="646" height="430" /></a></p>
<p>Natura wzywa i po jakimś czasie w mieście, nawet tak niezwykłym jak Stambuł, zaczyna ciągnąć w teren. Nas natura wzywała dość mocno, tym bardziej, że chcieliśmy udać się do Konyi, aby obejrzeć pokaz tańców derwiszy, o czym pisaliśmy <a href="http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/11/wirujacy-derwisze-konya-turcja/">w osobnym wpisie</a>. Mieliśmy tam również czas na spacer po konserwatywnym tureckim mieście, gdzie ponoć tradycja leży na ulicy. Rzeczywiście leży, a nawet wchodzi ludziom na plecy. Wszystkie <a href="http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/18/turcja-turcy-atatruk/">cechy przeciętnego Turka</a> ujawniają się tam szczególnie wyraźnie. Zweryfikowaliśmy to poznając ludzi, z którymi nawet język turecki wydawał nam się zrozumiały ;)</p>
<p>Noc sylwestrową zaraz po pokazie spędziliśmy znowu w autobusie, tym razem w drodze do Denizli, miasta z którego najłatwiej dostać się do Pamukkale. Początkowo planowaliśmy tam zajechać w drodze powrotnej, ale że autobus do Fethyie był tak późno… Wieś Pamukkale słynie z okolicznych wapiennych tarasów, utworzonych przez wodę z gorących źródeł wytryskujących z pobliskiego wzgórza. Miejsce to wpisane zostało na listę światowego dziedzictwa przyrodniczego UNESCO i ze względu na ochronę wapiennych osadów na otwarte dla turystów tarasy można wejść wyłącznie po zdjęciu obuwia. W lato brodzenie w wodzie po kostki i masaż stóp są na pewno całkiem przyjemne, ale nam w styczniu już tak rozkosznie nie było. Szczególnie, że nieźle padało, a temperatura nie przekraczała 5 stopniu Celsjusza. Ale coś za coś – mieliśmy tarasy prawie na wyłączność. Nasze jedyne towarzystwo stanowiła grupa Chińczyków (którzy wyglądali trochę na członków partyjnej wycieczki). Efekty walki aparatu i zgrabiałych dłoni z zimnem i deszczem poznacie niebawem, teraz tylko krótka zapowiedź:</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP2554.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP2554" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP2554_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP2554" width="430" height="646" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP24772.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP2477-2" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP24772_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP2477-2" width="646" height="430" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP2491.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP2491" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP2491_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP2491" width="646" height="430" /></a></p>
<p>Ponieważ w Pamukkale byliśmy bardzo rano, to wczesnym popołudniem udało nam się ruszyć nad morze (wyjazd bez morza, to wyjazd stracony – taka nasza nowa reguła). Tym bardziej, że po dwóch nocach w autobusie potrzebowaliśmy trochę odpocząć. Sama podróż odpoczynkiem raczej nie była, bo złapaliśmy zamieć śnieżną, a kierowca nie uznał za zasadne dostosować prędkości do warunków panujących na drodze ;) Na szczęście Fethiye, które w sezonie przeżywa oblężenie turystów, w styczniu jest oazą spokoju. Miasteczko położone w zatoce już na wysokości Morza Śródziemnego jest znane chociażby ze znajdujących się w pobliżu wykutych w skale licyjskich grobowców. Puste (o tej porze roku) plaże, pyszne ryby (wiem, znowu o jedzeniu) oraz słoneczna i ciepła jak na styczeń pogoda spowodowały, że w okolicy Fethiye zabawiliśmy kilka dni. Spędziliśmy je zwiedzając miasteczko, pobliskie grobowce, rezerwat przyrody, a także udaliśmy się do <em>Ölüdeniz</em> (skąd pokazaliśmy już <a href="http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/15/pocztowka-na-niedziele-8-blekitna-laguna-w-oludeniz/">pocztówkę</a>).</p>
<p>Ostatniego dnia wybraliśmy się do ruin starożytnego miasta Olympos (bardzo zapuszczone i zaniedbane; w sumie niby ruiny, ale jednak…). Dodatkową atrakcję w tej okolicy stanowić miało wzgórze Chimera. Z jego zbocza małymi szczelinami wydobywa się metan, który w kontakcie z powietrzem ulega samozapłonowi. Nam udało się dotrzeć tam już po zmroku, więc teoretycznie o najbardziej atrakcyjnej porze, ale zjawisko jest mało spektakularne i wygląda raczej jak kilka ognisk na polanie. Raczej odradzamy. Przy okazji drobna dygresja, dla tych którzy chcieliby się tam wybrać z Olympos – nie wierzcie przewodnikom, które mówią o kilkunastu minutach spaceru plażą. Z ruin jest około 8 kilometrów do samego podejścia pod &#8222;płonące” wzgórze, dalej jeszcze pół godziny w górę do Chimery.</p>
<p><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP3018" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP3018_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP3018" width="430" height="646" /></p>
<p><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP3353-2" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP33532_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP3353-2" width="646" height="430" /></p>
<p>Po zejściu ze wzgórza Chimera czekał nas jeszcze 12-kilometrowy spacer z plecakami do odległego przystanku, z którego planowaliśmy złapać autobus do Antalyi i dalej jechać nocnym do Efezu. Jednak nie opuszczające nas jak dotąd szczęście (zwane też dzikim fartem) znowu dało o sobie znać i spod samej góry (a trzeba wiedzieć, że jest to totalne zadupie), złapaliśmy stopa prosto do Antalyi.</p>
<p>Tym sposobem rano byliśmy już w Efezie, aby podziwiać jedne z najlepiej zachowanych ruin jońskich. Co prawda pogoda znowu nie dopisała, ale miejsce i tak robi wielkie wrażenie. Podobnie jak o Stambule, o Efezie napisano już naprawdę wiele. To co możemy dodać oryginalnego, to nasze koncepcja rozwoju turystycznego tego miejsca – otóż to czego w Efezie brakuje, a co pewnie niedługo stanie się rzeczywistością to wirtualna rekonstrukcja, która pozwalałaby wśród prawdziwych ruin biegać ze smartfonem (lub innym tabletem) i oglądać Efez takim, jaki był w latach swojej świetności. Gdyby tureckie Ministerstwo Kultury i Turystyki chciało poznać szczegóły, to prosimy o kontakt ;)</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP3666.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP3666" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP3666_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP3666" width="646" height="430" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP3556.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP3556" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP3556_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP3556" width="646" height="430" /></a></p>
<p>Dziki fart dał znać o sobie po raz kolejny, kiedy to z Efezu dojechaliśmy do Izmiru o 13.54, a o 14.00 jechaliśmy już z powrotem do Stambułu, zdążywszy kupić bilety, odebrać bagaż z przechowalni i zaopatrzyć się w przekąski na drogę. Jakby tego było mało, już po powrocie do Stambułu, wieczorem tuż przed wylotem od goszczącej nas u siebie Kasi (pozdrawiamy!), powstał szalony pomysł, żeby zerwać się rano i do południa skoczyć jeszcze do mieściny o intrygująco brzmiącej nazwie Rumeli Feneri, gdzie znajduje się twierdza broniąca wejścia do cieśniny Bosfor. W związku z tak wykonanym planem przypadkowo zobaczyliśmy w czasie naszego krótkiego pobytu w Turcji wszystkie cztery morza – najpierw Marmara, potem Śródziemne, dalej Egejskie i na końcu pojawiliśmy się w miejscu gdzie Bosfor łączy się z Morzem Czarnym.</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP4202.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP4202" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP4202_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP4202" width="646" height="430" /></a></p>
<p>Trochę więcej szczegółów dotyczących technicznych aspektów dzikiego farta, czyli wpis praktyczny już niebawem.</p>
<p>x     x     x</p>
<p>Chyba nie muszę tłumaczyć, jak wielka była nasza radość z decyzji podjętej podczas kupowania biletów w marcu 2011 , że wyjazd kończy się w sobotę, a nie niedzielę. Odsypianie po urlopie okazało się niezbędne…</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/25/turcja-trasa-fart/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>15</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>30. blog podr&#243;żniczy</title>
		<link>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/20/30-blog-podrzniczy/</link>
		<comments>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/20/30-blog-podrzniczy/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 Jan 2012 07:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Asia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wokół podróży]]></category>
		<category><![CDATA[Bali]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[konkurs]]></category>
		<category><![CDATA[podziękowanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/19/30-blog-podrzniczy/</guid>
		<description><![CDATA[Zakończyło się głosowanie na najpopularniejszy blog roku 2011 w kategorii “Podróże i szeroki świat”. Dzięki Waszym głosom jesteśmy 30. najpopularniejszym blogiem podróżniczym w Polsce. Czy to dobry wynik? Oczywiście! Tym bardziej, że rywalizacja była ogromna, wszystkich blogów w tej kategorii zgłoszono 187. Cały ostatni tydzień dostaliśmy od Was wiele dowodów...<a href="http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/20/30-blog-podrzniczy/" class="more-link">Czytaj dalej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zakończyło się głosowanie na najpopularniejszy blog roku 2011 w kategorii “Podróże i szeroki świat”. Dzięki Waszym głosom jesteśmy 30. najpopularniejszym blogiem podróżniczym w Polsce. Czy to dobry wynik? Oczywiście! Tym bardziej, że rywalizacja była ogromna, wszystkich blogów w tej kategorii zgłoszono 187.</p>
<p><span id="more-5013"></span>Cały ostatni tydzień dostaliśmy od Was wiele dowodów sympatii i za nie chcieliśmy podziękować. A dokładnie za Wasze zaangażowanie, za smsy, za udostępnianie informacji na facebooku, przesyłanie znajomym, wysyłanie smsów z komórek rodziny, agitację na imprezach i w pracy… Nie tylko pokazaliście, że można, ale także pomogliście dzieciakom, a każda dobroczynność to ogromna satysfakcja!
</p>
<p>Rok 2011 spędziliśmy bardzo <a href="http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2011/12/30/podsumowanie-roku-2011/">intensywnie</a> zarówno podróżując jak i tworząc relacje na blogu. Mamy nadzieję, że nasza pasja udziela się również Wam, że dzięki konkursowi pojawi się więcej czytelników, więcej podróżników, więcej ludzi wcieli w życie swoje marzenia. Trzymamy kciuki i zachęcamy.</p>
<p>Naszą wdzięczność niech zobrazują panie cieszące się z wyboru miss wsi Lalang Lingah na Bali. Wielkie brawa!</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP00242.jpg"><img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: block; float: none; margin-left: auto; border-top: 0px; margin-right: auto; border-right: 0px" title="IMGP0024-2" border="0" alt="IMGP0024-2" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP00242_thumb.jpg" width="646" height="430" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/20/30-blog-podrzniczy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>(T)Atat&#252;rk i jego dzieci</title>
		<link>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/18/turcja-turcy-atatruk/</link>
		<comments>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/18/turcja-turcy-atatruk/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 18 Jan 2012 06:26:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ufal</dc:creator>
				<category><![CDATA[Turcja]]></category>
		<category><![CDATA[Ataturk]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[naród]]></category>
		<category><![CDATA[zwyczaje]]></category>
		<category><![CDATA[życie codzienne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/18/tatatrk-i-jego-dzieci/</guid>
		<description><![CDATA[Żył kiedyś w Turcji taki pan, który twardą ręką wywrócił życie Turków do góry nogami, a jego plan europeizacji narodu przewidywał nawet rozstrzeliwanie za niewłaściwe nakrycie głowy. “Jakże szczęśliwy jest ten, kto może powiedzieć, że jest Turkiem.” – mawiał. Jednym ze skutków I wojny światowej był ostateczny upadek państwa osmańskiego....<a href="http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/18/turcja-turcy-atatruk/" class="more-link">Czytaj dalej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Żył kiedyś w Turcji taki pan, który twardą ręką wywrócił życie Turków do góry nogami, a jego plan europeizacji narodu przewidywał nawet rozstrzeliwanie za niewłaściwe nakrycie głowy. “<em>Jakże szczęśliwy jest ten, kto może powiedzieć, że jest Turkiem.” </em>– mawiał.</p>
<p><span id="more-4990"></span></p>
<p>Jednym ze skutków I wojny światowej był ostateczny upadek państwa osmańskiego. Zasłużony w czasie walk oficer Mustafa Kemal nie zamierzał jednak poddać się tak łatwo. Nie przyjął do wiadomości planów rozbioru dawnego imperium przez europejskie potęgi. Wzniecił w Turkach patriotycznego ducha, samemu stanął na czele ruchu wyzwoleńczego, a zwycięska wojna o niepodległość zakończyła się powstaniem w 1923 roku Republiki Turcji. Pierwszym prezydentem został nie kto inny jak Mustafa Kemal.</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP2982.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP2982" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP2982_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP2982" width="646" height="430" /></a></p>
<p>Nie da się zrozumieć dzisiejszych Turków nie wiedząc jak ogromne zmiany wprowadziły rządy Mustafy Kemala. A trzeba powiedzieć, że były to rządy twardej ręki. Przede wszystkim wprowadziły sekularyzację państwa, zachodni model życia, zabraniały wielożeństwa i dawały równouprawnienie kobiet (Turczynki jako jedne z pierwszych w Europie uzyskały prawo głosu i kandydowania). Następnie zabroniono używania alfabetu arabskiego i zastąpiono go łacińskim, zaś wszyscy Turcy musieli przyjąć nazwisko, co wśród muzułmanów nie jest wcale takie oczywiste (Mustafa Kemal przyjął skromne – Atatürk, co oznacza mniej więcej tyle co “Ojciec Turków”). Rozpędzony w reformach prezydent stwierdził następnie, że tureckie wąsiska są mało europejskie, więc wypadałoby je zgolić. Ale jeszcze dalej posunął się w kwestii nakrycia głowy – nakazał zastąpienie fezu (taka typowo turecka męska czapka, która wygląda jak wiaderko z frędzlem) kapeluszem, a oporni w tej kwestii byli skazywania na karę śmierci. To oczywiście założenia tylko niektórych wybranych reform i ustaw…</p>
<h4>Jaki jest stosunek Turków do Ojca Narodu?</h4>
<p>Ano taki, że mimo iż od jego śmierci minęło ponad 70 lat, do dziś jest uwielbiany i hołubiony przez większość Turków. Niezależnie od płci, wieku, poglądów politycznych czy statusu społecznego. Atatürk jest zawsze i wszędzie. Nie ma chyba tureckiego miasta bez pomnika Mustafy Kemala, nie ma poniedziałku w tureckiej szkole bez apelu pełnego cytatów z Ojca Narodu, nie ma wreszcie knajpy, w której Atatürk nie przypatrywałby się jak wcinasz kebab (<a href="http://ataturk.blox.pl">tutaj</a> możecie znaleźć różne wcielenia “Ojca”). Atatürk jest świętością, skarbem narodowym, ale jednocześnie tematem tabu – pewnym sposobem na wkurzenie Turka jest próba wspomnienia metod, jakimi przesuwał środek ciężkości narodu tureckiego w zachodnim kierunku. Same próby pokazania Atatürka jako zwykłego śmiertelnika wzbudzają wśród Turków wielkie oburzenie, a trzeba przyznać, że facet jednak do końca święty nie był – żona wytrzymała z nim ledwie dwa lata, a zmarł na marskość wątroby – zdecydowanie nie z powodu nadużywania ayranu.</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP3037.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP3037" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP3037_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP3037" width="430" height="646" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<h4>Jaki jest współczesny naród turecki?</h4>
<p>Chyba trochę taki jakim zostawił go Atatürk. W egzotyczny a jednocześnie bardzo naturalny sposób łączący kulturę Wschodu i Zachodu. Widać to zwłaszcza w Stambule, gdzie na jednej ulicy zobaczyć można zarówno muzułmanki w tradycyjnych strojach zakrywających prawie wszystko jak i kobiety odsłaniające ile tylko się da odsłonić w zimowy chłód. Widać to po straganach sąsiadujących ze sklepami znanych marek. Widać to wszędzie i sprawia to wrażenie bardzo naturalnego (w odróżnieniu np. od Indonezji, gdzie połączenie Wschodu i Zachodu często przypomina nieudany kolaż). Jest zamiłowanie do technologii i udogodnień jakie niesie cywilizacja zachodnia, ale jest też niepohamowany pociąg do typowego azjatyckiego bałaganu. Są dredy i są wąsy. Jest hidżab i jest mini. Jest Europa i jest Azja.</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP3841.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP3841" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP3841_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP3841" width="646" height="430" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP3890.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP3890" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP3890_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP3890" width="646" height="430" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<h4>Czym charakteryzuje się przeciętny Turek?</h4>
<p>Turcy to również bardzo gościnni ludzie, w dodatku zawsze chętni do pomocy. Nawet jeśli nie potrafią, to zapewne znają kogoś kto potrafi. Będąc w Fethiye szukaliśmy znajdującego się tam wykutego w skale cmentarza licyjskiego, a że nie szło nam zbyt dobrze postanowiliśmy zapytać o drogę Turczynkę sprzedającą przy ulicy warzywa. Zrozumiała czego szukamy, ale nie wiedziała gdzie to jest. Zawołała zatem pana, który też nie wiedział, ale wiedział kto wie. Zawołali więc i jego. Ten owszem, znał drogę, ale nie potrafił powiedzieć po angielsku, więc zawołał następnego, który mówił co nieco w języku Szekspira. Kiedy już nam wytłumaczyli, postanowili jeszcze dla pewności znaleźć kogoś kto nas zaprowadzi na miejsce, zatrzymali więc młodą dziewczynę wracającą ze szkoły, w końcu przecież szła w podobnym kierunku. Te pięć osób to wprawdzie ekstremum, ale wielokrotnie zdarzało nam się uczestniczyć w mniejszych sympozjach pomocy potrzebującym. Nie żeby odmawiać chęci do pomocy innym narodom, ale w jednak mocno turystycznej Turcji nikt nie oczekiwał od nas nigdy żadnego materialnego okazywania wdzięczności, co spotykało nas niejednokrotnie w wielu innych krajach (wspominając chociażby ulubione powiedzenie pomocnego Marokańczyka: <em>łot is jor prajs for egzampol if aj tel ju hał tu get tu de mosk?</em>).</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP3821.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP3821" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP3821_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP3821" width="430" height="646" /></a></p>
<p>Tak, Turcy których spotkaliśmy na swojej drodze byli naprawdę świetni. A jak wygląda sprawa przy nieco szerszym spojrzeniu? Podobno z niczym im się nie spieszy i zostawiają wszystko na ostatnią chwilę. Być może, my przemierzaliśmy Turcję w dość szybkim tempie i element ludzki nie był nigdy przeszkodą. Inna sprawa, że przemieszczaliśmy się głównie autobusami, a ruch kołowy w Turcji jest akurat wyjątkiem od reguły niespiesznego trybu życia. Stosunek do kobiet jest podobno ciągle dość specyficzny. Pozdrowienie mężczyzny uśmiechem stawia ponoć kobietę w niekorzystnym świetle (taki eufemizm), siadanie na wolnym miejscu obok mężczyzny ma być zachętą do nawiązania kontaktu, itp. Nie zauważyłem, ale po pierwsze w Turcji turystom wolno dużo więcej niż miejscowym, a po drugie nasz wyjazd ograniczony był do mniej konserwatywnej zachodniej części kraju.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h4>Jak poznaliśmy Turków?</h4>
<p>Nie oszukujmy się, żeby poznać Turków trzeba pojechać do Turcji. A naprawdę warto. Warto też dowiedzieć się więcej zaopatrując się nie tylko w przewodnik, ale również książki ukazujące prawdziwe życie w odwiedzanym miejscu. To doskonały sposób na wytracanie czasu w czasie przemieszczania się czy ciągnących się minut/godzin w oczekiwaniu na autobus. W Turcji mieliśmy dwie takie książki. Witolda Szabłowskiego “Zabójca z miasta moreli. Reportaże z Turcji” (dziękujemy Św. Mikołaju) i “Turcja. Półprzewodnik obyczajowy.” Agaty Bromberek i Agaty Wielgołaskiej. Pierwszą z nich warto moim zdaniem przeczytać nawet jeśli nie planuje się wyjazdu do Turcji. Kawał dobrej literatury, w niezwykły sposób ukazujący współczesnych Turków jak i tych, którzy w przeszłości wywarli na nich ogromny wpływ (tak, jest też o Atatürku).  Aż szkoda że tak szybko się kończy. Druga pozycja jest dość niejednolita i miejscami trzeba przez nią brnąć, ale zawiera dużo ciekawych informacji o współczesnych mieszkańcach Anatolii, choć być może przekazanych w nazbyt subiektywny sposób.</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP4164.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP4164" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP4164_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP4164" width="646" height="430" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/18/turcja-turcy-atatruk/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Poczt&#243;wka na niedzielę (8): Błękitna Laguna w &#214;l&#252;deniz</title>
		<link>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/15/pocztowka-na-niedziele-8-blekitna-laguna-w-oludeniz/</link>
		<comments>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/15/pocztowka-na-niedziele-8-blekitna-laguna-w-oludeniz/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Jan 2012 07:11:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Asia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pocztówka na niedzielę]]></category>
		<category><![CDATA[Turcja]]></category>
		<category><![CDATA[laguna]]></category>
		<category><![CDATA[Ölüdeniz]]></category>
		<category><![CDATA[plaża]]></category>
		<category><![CDATA[rezerwat]]></category>
		<category><![CDATA[riwiera]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wedrowni.ufale.pl/?p=4962</guid>
		<description><![CDATA[Plaże w Ölüdeniz to turystyczna wizytówka Turcji, serce Riwiery Tureckiej, a zdjęcie laguny wykonanej ze spadochronu to obowiązek każdego przyzwoitego turysty. Czy warto tam pojechać z plecakiem? Obecnie, za względu na swoje unikalne walory i pięknie położenie, laguna objęta jest ochroną i wstęp na nią jest ograniczany. Wydaje sie jednak,...<a href="http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/15/pocztowka-na-niedziele-8-blekitna-laguna-w-oludeniz/" class="more-link">Czytaj dalej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Plaże w Ölüdeniz to turystyczna wizytówka Turcji, serce Riwiery Tureckiej, a zdjęcie laguny wykonanej ze spadochronu to obowiązek każdego przyzwoitego turysty. Czy warto tam pojechać z plecakiem?</p>
<p><span id="more-4962"></span></p>
<p>Obecnie, za względu na swoje unikalne walory i pięknie położenie, laguna objęta jest ochroną i wstęp na nią jest ograniczany. Wydaje sie jednak, że nastąpiło to trochę za późno, bo po sławnych sosnach przeglądających się w turkusowej tafli wody pozostało niewiele &#8211; nie ma ich już na słynnym cyplu otoczonym dwukolorową taśmą wody, a jedynie można je obserwować po drugiej stronie zatoki. Przez 8 miesięcy w roku kamieniste plaże wokół laguny zastawione są gęsto leżakami, a w dwukolorowej wodzie wokół łatwiej znaleźć śmieci niż ryby.</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/z8.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="z8" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/z8_thumb.jpg" border="0" alt="z8" width="646" height="430" /></a></p>
<p>My jednak nad lagunę docieramy w szczęśliwe cztery miesiące, gdy przyroda wraca do równowagi. I wbrew wcześniejszym przestrogom z przewodnika, trafiamy i na puste plaże, i na ptaki,a nawet na życie lokalne w postaci nielicznych wędkarzy, spacerowiczów oraz pojedynczych osób powoli popijających <em>çay </em>przy stolikach ustrojonych w turkusowe obrusy.</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/z1.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="z1" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/z1_thumb.jpg" border="0" alt="z1" width="646" height="430" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/z2.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="z2" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/z2_thumb.jpg" border="0" alt="z2" width="646" height="430" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/z3.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="z3" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/z3_thumb.jpg" border="0" alt="z3" width="646" height="430" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/z4.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="z4" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/z4_thumb.jpg" border="0" alt="z4" width="430" height="646" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/z5.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="z5" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/z5_thumb.jpg" border="0" alt="z5" width="646" height="430" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/z7.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="z7" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/z7_thumb.jpg" border="0" alt="z7" width="646" height="430" /></a></p>
<p>Odpowiadając na pytanie czy warto zajrzeć do Ölüdeniz, odpowiadam, że każdemu według potrzeb. My pewnie nie przyjechalibyśmy tu specjalnie, ale byliśmy w pobliżu o dobrej porze i bardzo nam się podobało.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/15/pocztowka-na-niedziele-8-blekitna-laguna-w-oludeniz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak Turek bez wąsów</title>
		<link>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/14/turcja-jedzenie-kebab/</link>
		<comments>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/14/turcja-jedzenie-kebab/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 14 Jan 2012 07:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ufal</dc:creator>
				<category><![CDATA[Turcja]]></category>
		<category><![CDATA[jedzenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/14/jak-turek-bez-wasw/</guid>
		<description><![CDATA[Szkoła kłamie, to pewne. Przez tyle lat na lekcjach biologii różni nauczyciele tłumaczyli, że człowiek je po to żeby żyć. Wystarczy jeden dzień w Turcji, żeby zauważyć, że kierunek relacji jest odwrotny. W Turcji człowiek żyje po to żeby jeść… &#160; Menu: Przystawki/dania główne “O, kebaby tureckie!” Tak zapewne zaczynałby...<a href="http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/14/turcja-jedzenie-kebab/" class="more-link">Czytaj dalej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Szkoła kłamie, to pewne. Przez tyle lat na lekcjach biologii różni nauczyciele tłumaczyli, że człowiek je po to żeby żyć. Wystarczy jeden dzień w Turcji, żeby zauważyć, że kierunek relacji jest odwrotny. W Turcji człowiek żyje po to żeby jeść…</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span id="more-4943"></span></p>
<h4><span style="text-decoration: underline;">Menu: Przystawki/dania główne</span></h4>
<p>“O, kebaby tureckie!” Tak zapewne zaczynałby się jeden z rozdziałów <em>Złego</em> Tyrmanda, gdyby akcja powieści miała miejsce w Stambule. Kebab (w Turcji <em>kebap</em>) właściwie oznacza danie z mięsa i jako taki jest pozostałością kulinarnych wpływów perskich. Współczesny turecki kebab występuje w kilkudziesięciu odmianach, przy czym może występować w wersji mięsnej i … wersji drobiowej. Otóż kurczak i ryby dla Turka nie są mięsem (poza rejonami turystycznymi może być ciężko zamówić w knajpie jedzenie wegetariańskie, a danie bez mięsa prawdopodobnie będzie zawierać kurczaka, rybę czy inną parówkę). Do zasłużonej kategorii mięs zaliczają się głównie baranina i wołowina. Wieprzowina, z powodów religijnych, nie występuje, chociaż kto ma oczy szeroko otwarte może natknąć się na <em>pork shop</em> (nie, nie porn shop) w miejscowościach, w których populacja turystów jest wysoka.</p>
<p>Kebabu można <span style="text-decoration: line-through;">skosztować</span> nawpychać się zarówno w restauracji, jak i w przyulicznej kebabiarni (tzw. <em>kebapçı</em>). Zazwyczaj parter obsługuje zamówienia na wynos, na pięterku można zaś zjeść pod czujnym okiem Atatürka (o którym więcej następnym razem). Kebab w Turcji najczęściej występuje w wersji <em>döner</em>, czyli pieczonej na pionowym pręcie, znanym dobrze wszystkim, którzy znają to danie z Polski. Podawany jest równie często na talerzu z pitą, świeżymi warzywami i jogurtem, jak też zawinięty w lawasz (<em>dürüm döner</em>) lub upchany w bułkę. W tej kategorii, o dziwo, równie często natrafić można na kebab z baraniny jak i kurczaka.</p>
<p><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP2217" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP2217_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP2217" width="646" height="430" /></p>
<p>Inne bardzo popularne i przede wszystkim łatwo dostępne odmiany kebabu to <em>şiş kebap</em>, czyli szaszłyki mięsne (grillowane także razem z warzywami) i <em>güveç kebap</em> – mięso zapiekane z warzywami w glinianym naczyniu. Inna popularna mięsna potrawa, nie tak odległa od kebabu, to <em>köfte</em>. Nazwa ta określa mielone mięso (najczęściej baraninę) formowane w dowolne kształty (kulki, paluszki, itd.) i przygotowane na różne sposoby (grillowane, smażone, gotowane, itd.). Takie nasze mielone, tylko trochę bardziej wymyślne.</p>
<p>Ryby, czyli nie-mięso. O ile w rejonach nadmorskich można oczekiwać świeżych i zdrowych (za życia) owoców morza, o tyle w Stambule pozostaje chyba tylko świeżość. Jednak jeśli ktoś ma żołądek jak kombajn i nie boi się ryb łowionych w Bosforze, po którym rocznie przepływa 50000 jednostek, w tym 5500 tankowców (nie licząc promów kursujących codziennie kilkaset razy pomiędzy Azją i Europą), to będzie miał tu jak w niebie. Pyszna kanapka z grillowaną rybą i świeżymi warzywami po jednej stronie mostu Galata, po drugiej stronie targ rybny i dwie knajpy w których można zamówić chociażby <em>hamsi</em>, czyli anchois smażone na chrupko w głębokim tłuszczu, z rukolą i górą cebuli. A wszystko dopiero co złowione przez zastępy wędkarzy od rana do nocy okupujące most.</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/aa1.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="aa1" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/aa1_thumb.jpg" border="0" alt="aa1" width="646" height="433" /></a></p>
<p>Jako dodatek – tylko dla odważnych – <em>karışık turşu</em>, czyli warzywa marynowane w pikantnej zalewie. Ogóreczek, kapustka i popijamy płynem. Obrzydliwe.</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP1949.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP1949" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP1949_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP1949" width="646" height="430" /></a></p>
<p>Co poza tym? <em>Ekmek </em>– wszędobylska bułka, często stosowana w zastępstwie widelca. Do tego słony (niektórzy twierdzą że za bardzo) biały ser. <em>Pide</em> nadziewane żółtym serem, warzywami lub mieloną wołowiną. Bakłażan na setki sposób, przeróżne fasole. Sałatka pasterska (<em>coban salatasi</em>), świeże warzywa, pyszne oliwki… A u nas tylko te ziemniory i ich pochodne…</p>
<p>&nbsp;</p>
<h4><span style="text-decoration: underline;">Menu: Desery</span></h4>
<p>Tureckie słodkości zdecydowanie zasługują na osobną kategorię. Chałwę zna chyba każdy, ale w Turcji można znaleźć zdecydowanie więcej odmian – w Polsce produkowana jest przede wszystkim z ziarna sezamowego. <em>Lokum</em>, u nas znane pod bardziej swojską nazwą <em>Rachatłukum</em>, to kostki przypominające galaretkę, ale wytwarzane z cukru, mąki i wody. Obtoczone w cukrze pudrze ma dość charakterystyczny smak i dość niebezpiecznie zbliża się do granicy między słodkim a mdłym. Sądząc po nazwie, miało zastosowanie w łagodzeniu skutków wypalania przełyku ostrymi potrawami – w języku arabskim nazwa tego deseru oznacza “ukojenie gardła”.</p>
<p><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP1995" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP1995_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP1995" width="646" height="430" /></p>
<p>Deserowy lajcik to<em> baklava</em> – zapiekane ciasto półfrancuskie nafaszerowane orzechami i miodem. Lody <em>maraş, </em>o zupełnie nietypowej konsystencji, bo ciągnące się, co zawdzięczają dodatkowi sproszkowanych korzeni storczyka oraz … żywicy z pistacji kleistej. Zatrzęsienie owoców: mandarynki, pomarańcze, granaty, świeże figi. I wszelkiego rodzaju orzechy i ziarna, których łupinami Turcy sypią jak karabin maszynowy łuskami. A najlepiej jeszcze połączenie dwóch ostatnich kategorii, czyli np. suszone figi nadziewane orzechami.</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP1459.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP1459" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP1459_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP1459" width="646" height="430" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP4155.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMGP4155" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP4155_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP4155" width="646" height="430" /></a></p>
<h4><span style="text-decoration: underline;">Menu: Napoje</span></h4>
<p>Jeśli ktoś wybiera się do Turcji z nadzieją, że wreszcie napije się porządnej tradycyjnej polskiej kawy po turecku, na miejscu może poczuć się lekko zawiedziony. Owszem, zdarza się, ale rzadko i przeważnie nie jest to prawdziwa smoła pieczołowicie trzykrotnie doprowadzana do wrzenia. Zamówienie kawy zazwyczaj grozi otrzymaniem napoju 3 w 1. Napojem, który niepodzielnie króluje tureckim przełykom jest turecka herbata – <em>çay</em>. Przygotowywana w specjalnym “dwupiętrowym” czajniku (na dole gotuje się woda, na górze liście herbaty czekają na zalanie), rozlewana jest do małych szklaneczek, przypominających kształtem kwiat tulipana. O ile w teorii spożywający może wybrać czy ma być mocna czy słaba, o tyle w praktyce występuje przeważnie wariant pierwszy. I cukier. Mnóstwo cukru. Turcy piją herbatę namiętnie przez cały dzień. Nie ma dobrego spotkania bez kilku szklaneczek herbaty. Partyjka tavli bez herbaty nie istnieje. Bez wypicia kilku szklaneczek żaden większy biznes na targu nie jest ważny. Bez herbaty w ogóle nic się w Turcji nie liczy.</p>
<p>Drugim ważnym napojem, bez którego Turcy nie byliby w stanie przeżyć posiłku jest <em>ayran</em>. W Turcji odważnie konkuruje z gazowanymi napojami podczas posiłku. Tak jak w Polsce można kupić zestaw z colą, tak w Turcji raczej nie dziwią zestawy z ayranem. Zatem cóż to takiego? Proste. Jogurt naturalny rozcieńczony wodą (w proporcji 1:1, choć zależy to oczywiście od jogurtu), lekko posolony, niekiedy z dodatkiem pieprzu, koniecznie dobrze schłodzony. Bardzo łatwy do zrobienia w domu jest lekiem na całe gastronomiczne zło. W upał doskonale gasi pragnienie, a przez cały rok pozwala dojść organizmowi do siebie po ciężkim, mięsnym jedzeniu. Kto był w Turcji ten wie: kebab bez ayranu to jak Turek bez wąsów. Niby możliwe, ale jakieś takie dziwne.</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP37202.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border-width: 0px;" title="IMGP3720-2" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP37202_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP3720-2" width="646" height="430" /></a></p>
<p>Z bardziej egzotycznych przykładów (dla nas, bo w Turcji jak najbardziej spotykanych na co dzień) – <em>salep</em>, czyli wspomniane już sproszkowane korzenie orchidei, tym razem w wersji płynnej, przyprawionej cynamonem. Napój ten spokojnie można by umieścić w kategorii desery. Jeśli ktoś ze słodyczy głównie śledzie lub flaki, to Turcja ma dla niego do zaoferowania również kilka przysmaków jeśli chodzi o napoje. Sok z czerwonych buraków smakuje jak wystudzony czerwony barszcz obficie przyprawiony ostrą papryką, w dodatku lekko gazowany. Dla jeszcze większych twardzieli płyn, który zostaje po wyjedzeniu ogórków i kapusty ze wspomnianego już <em>karışık turşu.</em></p>
<p>O alkoholach krótko, bo kraj muzułmański, więc nie bardzo jest o czym pisać. Turecka wódka <em>rakı</em> destylowana jest głównie z winogron, rodzynek lub fig, bazująca na anyżu – to bliski krewny greckiego <em>ouzo</em>. O smaku najpopularniejszego tureckiego piwa Efes niech świadczy etykieta, na której producent chwali się otrzymaniem kilkadziesiąt lat temu nagrody na targach piwa w Brukseli…</p>
<p>&nbsp;</p>
<h4><span style="text-decoration: underline;"><span style="color: #008040;">Blogowy deser !</span></span></h4>
<p>A na deser, dla tych którzy wytrwali do końca wpisu, konkurs. W tureckiej tradycji chałwa jest przygotowywana ze względu na pewną szczególną okazję. Jaka to okazja? O odpowiedzi prosimy tradycyjnie w komentarzach. Do wygrania – a jakże – chałwa (pistacjowa). W bonusie saszetka instant salep ;)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/14/turcja-jedzenie-kebab/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>21</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Blog roku &#8211; głosuj teraz!</title>
		<link>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/12/blog-roku-glosuj-teraz/</link>
		<comments>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/12/blog-roku-glosuj-teraz/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 12 Jan 2012 14:15:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Asia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wokół podróży]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[konkurs]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/12/blog-roku-glosuj-teraz/</guid>
		<description><![CDATA[Wędrowni Ufale biorą udział w konkursie na blog roku w kategorii “Podróże i szeroki świat”! Od dziś przez tydzień możecie oddać głos na naszego bloga jednocześnie przekazując złotówkę na akcję charytatywną. Jeśli podoba Wam się to, co robimy, doceniacie nasz pomysł na podróżowanie i chcecie nas wesprzeć w prowadzeniu bloga,...<a href="http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/12/blog-roku-glosuj-teraz/" class="more-link">Czytaj dalej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wędrowni Ufale biorą udział w konkursie na blog roku w kategorii “Podróże i szeroki świat”! Od dziś przez tydzień możecie oddać głos na naszego bloga jednocześnie przekazując złotówkę na akcję charytatywną.</p>
<p><span id="more-4936"></span>
<p>Jeśli podoba Wam się to, co robimy, doceniacie nasz pomysł na podróżowanie i chcecie nas wesprzeć w prowadzeniu bloga, wyraźcie to w głosowaniu! </p>
<p align="center"><a href="http://www.blogroku.pl/kategorie/-b-wedrowni-b-b-ufale-b-,gwki3,blog.html"><img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: block; float: none; margin-left: auto; border-top: 0px; margin-right: auto; border-right: 0px" title="blogoroku" border="0" alt="blogoroku" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/blogoroku.gif" width="217" height="147" /></a></p>
<p align="center">Wystarczy wysłać sms na numer </p>
<p align="center"><font size="5">7122 </font></p>
<p align="center">w treści smsa wpisać numer naszego bloga:<font size="5"> </font></p>
<p align="center"><font size="5">D00115</font></p>
<p>&#160;</p>
<p>Głosowanie trwa do 19 stycznia 2012r., koszt smsa to 1,23zł. Z jednego telefonu można oddać tylko jeden głos. Ale przecież są też komórki rodziców, przyjaciół i znajomych znajomych :-)</p>
<p>Będziemy wdzięczni za wszystkie głosy, tym bardziej, że dochód z akcji przeznaczony jest na cele charytatywne!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/12/blog-roku-glosuj-teraz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>15</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wyjątkowo zakręcony Sylwester</title>
		<link>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/11/wirujacy-derwisze-konya-turcja/</link>
		<comments>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/11/wirujacy-derwisze-konya-turcja/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Jan 2012 06:15:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ufal</dc:creator>
				<category><![CDATA[Turcja]]></category>
		<category><![CDATA[derwisze]]></category>
		<category><![CDATA[Konya]]></category>
		<category><![CDATA[mevlana]]></category>
		<category><![CDATA[muzułmanie]]></category>
		<category><![CDATA[rumi]]></category>
		<category><![CDATA[sema]]></category>
		<category><![CDATA[sylwester]]></category>
		<category><![CDATA[taniec]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wedrowni.ufale.pl/?p=4904</guid>
		<description><![CDATA[Tak naprawdę, wszystko zaczęło się 30 września 1207 roku w miejscowości Balkh, na terenie dzisiejszego Afganistanu, kiedy na świat przyszedł Mevlana Celaleddin-i Rumi. Kilkanaście lat później, uciekając przed najazdem Mongołów, rodzina Mevlany wyruszyła na zachód, aby 3 maja 1228 zakończyć swoją wędrówkę w Konyi, ówczesnej stolicy państwa Turków Seldżuckich. Pobierający...<a href="http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/11/wirujacy-derwisze-konya-turcja/" class="more-link">Czytaj dalej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tak naprawdę, wszystko zaczęło się 30 września 1207 roku w miejscowości Balkh, na terenie dzisiejszego Afganistanu, kiedy na świat przyszedł Mevlana Celaleddin-i Rumi. Kilkanaście lat później, uciekając przed najazdem Mongołów, rodzina Mevlany wyruszyła na zachód, aby 3 maja 1228 zakończyć swoją wędrówkę w Konyi, ówczesnej stolicy państwa Turków Seldżuckich.<br />
<span id="more-4904"></span></p>
<p>Pobierający od najmłodszych lat nauki od swego ojca, nauczyciela w szkole koranicznej, będąc uczniem Seyyida Burhaneddina Tirmiziego w niedługim czasie sam został szanowanym nauczycielem i teologiem muzułmańskim. Jednak dopiero spotkanie z Sems-i Tebrizim 15 listopada 1244 całkowicie odmieniło życie Rumiego.</p>
<p>Dokładnie 767 lat, 1 miesiąc i 16 dni później wysiedliśmy z nocnego autobusu relacji Istambuł – Konya, aby wieczór sylwestrowy spędzić obserwując występ grupy współczesnych derwiszy, którzy kultywują tradycję szkoły Mevlany. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że ze względu na kult Rumiego Konya jest tureckim odpowiednikiem Częstochowy, a rolę Jasnej Góry pełni Muzeum Mevlany. Główną atrakcją i celem pielgrzymek Muzułmanów jest znajdujące się w nim mauzoleum wraz z sarkofagiem Rumiego, ale oprócz tego muzeum może pochwalić się bardzo ciekawą wystawą starych egzemplarzy Koranu oraz – uwaga! – relikwią w postaci włosa z brody Mahometa. W otaczającym ogrodzie znajdują się groby derwiszy oraz udostępnione zwiedzającym zabudowania, które służyły mewlewitom.</p>
<p><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border-width: 0px;" title="IMGP2173" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP2173_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP2173" width="652" height="434" /></p>
<p>Spotkanie z derwiszem (według jednej z wersji słowo to wywodzi się z języka perskiego i oznacza <em>nędzarza</em>) Sems-i Tebrizim okazało się mieć ogromny wpływ na życie Mevlany, który dopiero co wstąpił na ścieżkę sufizmu. Dwaj wielcy mędrcy i mistycy odnaleźli w sobie towarzyszy medytacji i wspólnych rozmów o Bogu. Silna osobowość Tebriziego spowodowała, że Rumi również skłonił się ku ascezie. Jak to jednak w życiu bywa, nowe towarzystwo nie przypadło do gustu rodzinie (był dwukrotnie żonaty, miał czwórkę dzieci) i uczniom Mevlany. Sems-i Tebrizi został stanowczo poproszony o wyjazd do Damaszku, ale załamanie Rumiego spowodowane rozłąką z duchowym bratem wymusiło na rodzinie ponowne sprowadzenie derwisza do Konyi. Mevlana jednak po raz kolejny zaczął zaniedbywać rodzinę i uczniów kosztem czasu spędzanego ze swoim przyjacielem, wobec czego jego bliscy postanowili rozwiązać problem raz na zawsze. Jak mówi legenda, Sems-i Tebrizi pewnego dnia został wywołany z pomieszczenia, w którym przebywał z Rumim i już nigdy nie wrócił. Ile by nie było prawdy w tej historii, faktem jest, że pewnego dnia derwisz zniknął, najprawdopodobniej zamordowany z polecenia jednego z synów Rumiego. Jego zniknięcie spowodowało, że Mevlana, który już wcześniej wielbił miłość i Boga poprzez poezję, oddał się całkowicie literackiej twórczości. Z tego okresu pochodzą jego najważniejsze dzieła (a jest on uważany za jednego z najwybitniejszych sufickich i w ogóle muzułmańskich poetów), w szczególności poemat <em>Masnavi-e Maanavi</em>, w sufizmie uważany za święta księgę, drugą co do ważności po Koranie.</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP2060.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border-width: 0px;" title="IMGP2060" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP2060_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP2060" width="434" height="652" /></a></p>
<p>W Konyi wylądowaliśmy rano. Nocny autobus z Istambułu jechał zdecydowanie krócej niż przewidziano w rozkładzie (jest to typowa cecha nocnych autobusów w Turcji), przez co nasz plan na wyspanie się w trasie nie powiódł się. Ponieważ główny punkt naszego sylwestrowego programu zaplanowany był na godzinę 20, pozostało nam pełne czternaście godzin na zwiedzanie Konyi. Co prawda miasto, oprócz miejsc związanych z Mevlaną, nie ma zbyt wiele do zaoferowania jeśli chodzi o atrakcje, ale samo w sobie ma przyjemny klimat, poza tym było to pierwsza turecka miejscowość, którą przyszło nam odwiedzić po wyjeździe ze Stambułu. Oprócz wspomnianego już muzeum, w Konyi warto obejrzeć wystawę ceramiki znajdującą się w budynku dawnej seldżuckiej szkoły religijnej (Karatay Medrese) oraz wspiąć się na kopiec Alaeddin Tepesi, z którego rozciąga się widok na miasto. Dalej pozostaje spacerowanie po uliczkach zabytkowego centrum, spożywanie tureckich specjałów i buszowanie wśród stoisk wielkiego targowiska jakim jest cała Konya (jak chyba zresztą wszystkie tureckie miasta).</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP2047.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border-width: 0px;" title="IMGP2047" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP2047_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP2047" width="652" height="434" /></a></p>
<p>Mistyczna aura otaczająca Mevlanę powodowała, że coraz liczniej gromadzili się przy nim uczniowie, którzy wkrótce uznali go za osobę świętą. Po śmierci Rumiego (17 grudnia 1273) w Konyi powstał zakon derwiszy, nazwany od imienia swojego patrona zakonem mewlewitów. Kontynuując tradycję rozpoczętą przez swojego mistrza derwisze oddawali się mistycznym obrzędem, spośród których najbardziej charakterystycznym był wirujący taniec naśladujący ruchy ciał niebieskich, mający na celu pobudzenie ludzkiej duszy do głębszej miłości do Boga. Odpowiednie ułożenie rąk – jedna z dłonią skierowaną do góry, druga z dłonią skierowaną w dół – pomagało w kontakcie tego co boskie (Allaha) z tym co przyziemne (człowieka). Zakon przetrwał do roku 1925, w którym Atatürk, w ramach wdrażania świeckości państwa tureckiego, nakazał jego rozwiązanie (podobnie jak i innych zakonów, ale o tym w jednym z kolejnych wpisów).</p>
<p>Tradycja mewlewitów przetrwała do dziś, zaś sam Rumi otoczony jest wręcz kultem. Jego dzieła analizowane są równie dogłębnie jak Koran, a jedna z miejscowych uczelni zajmuje się nauczaniem filozofii Mevlany. Przed każdym pokazem obrzędu Sema (w skład którego wchodzi właśnie taniec wirujących derwiszy) można również załapać się na gościnny wykład jednego z miejscowych profesorów, który z zaangażowaniem godnym religijnego fanatyka przekonuje, że nauki Rumiego są jedyną prawdą na świecie. Robi to co prawda dość sympatycznie, ale po angielsku, w związku z czym nieliczna widownia utrudnia strategiczne zajęcie pozycji poza salą wykładową.</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP2274.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border-width: 0px;" title="IMGP2274" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP2274_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP2274" width="652" height="434" /></a></p>
<p>W dzisiejszych czasach Sema ma w sobie więcej z występu kulturalnego niż prawdziwego transu modlitewnego, o czym świadczy chociażby miejsce spektaklu – miejscowy dom kultury (bądź hala sportowa – nie udało nam się dojść do porozumienia w tej sprawie). Co prawda pokazy takie odbywają się też w innych miejscach w Turcji, chociażby w Stambule, ale nas jakoś bardziej przekonywało zobaczenia występu w miejscu, w którym tradycja Semy się narodziła. Jak to wygląda? Zobaczcie sami. Poniżej kilka zdjęć i krótki film pokazujące wybrane części obrzędu. I uprzedzając pytania w komentarzach – nie do końca wiem jak to możliwe, że po kilku minutach nadal są w stanie wirować, a nie leżą wszyscy na parkiecie z zawrotami głowy. Są różne teorie na ten temat. Jedna z nich mówi o odpowiednim kącie nachylenia głowy w stosunku do osi ziemi, inna jeszcze o zamkniętych oczach i utrwalonym w pamięci widoku kciuka lewej ręki. Interesujące…</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP2337.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border-width: 0px;" title="IMGP2337" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP2337_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP2337" width="652" height="434" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP2404.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border-width: 0px;" title="IMGP2404" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP2404_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP2404" width="434" height="652" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP2429.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border-width: 0px;" title="IMGP2429" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMGP2429_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP2429" width="652" height="434" /></a></p>
<p><iframe src="http://player.vimeo.com/video/34831152?title=0&amp;byline=0&amp;portrait=0" width="680" height="404" frameborder="0" webkitAllowFullScreen mozallowfullscreen allowFullScreen></iframe></p>
<p>Pokaz Semy (zainteresowani mogą znaleźć szczegóły oraz więcej o osobie Mevlany <a href="http://www.mevlana.net/">tutaj</a>) wywarł na nas naprawdę duże wrażenie. Mimo bardziej kulturalnego niż religijnego charakteru widać było, że wiele osób na widowni odczuwa mistyczną aurę obrzędu (aby być bardziej przekonywującym dodam, że byliśmy tam jedynymi osobami bez tureckiego paszportu). Uczciwie można powiedzieć, że to jeden z bardziej zakręconych Sylwestrów, jakie do tej pory spędziliśmy. A jak świętowaliśmy nadejście Nowego Roku? W nocnym autobusie do Denizli. Colą zamiast szampana. I nie doczekaliśmy do północy…</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/11/wirujacy-derwisze-konya-turcja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Poczt&#243;wka na niedzielę (7): świątynia Khoo Kongsi</title>
		<link>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/08/pocztowka-na-niedziele-7-swiatynia-khoo-kongsi/</link>
		<comments>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/08/pocztowka-na-niedziele-7-swiatynia-khoo-kongsi/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 08 Jan 2012 06:25:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Asia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Malezja]]></category>
		<category><![CDATA[Pocztówka na niedzielę]]></category>
		<category><![CDATA[architektura]]></category>
		<category><![CDATA[buddyzm]]></category>
		<category><![CDATA[Georgetown]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[Penang]]></category>
		<category><![CDATA[pocztówka]]></category>
		<category><![CDATA[świątynia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/08/pocztwka-na-niedziele-7-swiatynia-khoo-kongsi/</guid>
		<description><![CDATA[Chińska świątynia klanowa znajdująca się w sercu wielokulturowego miasta Georgetown to popularny motyw pocztówkowy i symbol wyspy Penang w Malezji. Trzeba przyznać, że zasłużenie. Khoo Kongsi to rodzinna świątynia buddyjska zbudowana na początku XX wieku, kiedy to klan Khoo był u szczytu bogactwa i zarządzał większą częścią dzielnicy. Do czasów...<a href="http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/08/pocztowka-na-niedziele-7-swiatynia-khoo-kongsi/" class="more-link">Czytaj dalej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Chińska świątynia klanowa znajdująca się w sercu wielokulturowego miasta Georgetown to popularny motyw pocztówkowy i symbol wyspy Penang w Malezji. Trzeba przyznać, że zasłużenie.</p>
<p><span id="more-4880"></span></p>
<p>Khoo Kongsi to rodzinna świątynia buddyjska zbudowana na początku XX wieku, kiedy to klan Khoo był u szczytu bogactwa i zarządzał większą częścią dzielnicy. Do czasów obecnych przetrwały stare chińskie domy otaczające świątynię, także zbliżając się do niej czuć klimat sprzed lat. Po wyjściu z labiryntu uliczek oczom ukazuje się monumentalny budynek z bogato zdobionym dachem, pod którym wita przyjemny chłód.</p>
<p>Wnętrze jest doprawdy imponujące – bogate zdobienia na ścianach, słynne lampiony, belkowania i złocenia robią ogromne wrażenie nawet na laikach architektonicznych. Na ścianach wyrzeźbione scenki z życia zwierząt obrazują kontakt człowieka z przyrodą. Na postumentach śmiejący się i płaczący mnich sugerują dualizm losu. Wszystko to przemawia do mojej wyobraźni i spacerując powoli przenoszę się w bajkowy klimat jak ze starych filmów.</p>
<p>A Wam jak się podoba?</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2011/12/08penang31.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border-width: 0px;" title="08 penang-31" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2011/12/08penang31_thumb.jpg" border="0" alt="08 penang-31" width="430" height="646" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2011/12/08penang32.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border-width: 0px;" title="08 penang-32" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2011/12/08penang32_thumb.jpg" border="0" alt="08 penang-32" width="430" height="646" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2011/12/08penang36.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border-width: 0px;" title="08 penang-36" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2011/12/08penang36_thumb.jpg" border="0" alt="08 penang-36" width="646" height="430" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2011/12/IMGP3712.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border-width: 0px;" title="IMGP3712" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2011/12/IMGP3712_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP3712" width="646" height="430" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2011/12/20101118.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border-width: 0px;" title="2010-11-18" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2011/12/20101118_thumb.jpg" border="0" alt="2010-11-18" width="646" height="486" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2011/12/IMGP3725.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border-width: 0px;" title="IMGP3725" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2011/12/IMGP3725_thumb.jpg" border="0" alt="IMGP3725" width="430" height="646" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/08/pocztowka-na-niedziele-7-swiatynia-khoo-kongsi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Plany podr&#243;żnicze 2012</title>
		<link>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/04/plany-podrznicze-2012/</link>
		<comments>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/04/plany-podrznicze-2012/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Jan 2012 10:45:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Asia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wokół podróży]]></category>
		<category><![CDATA[jedziemy!]]></category>
		<category><![CDATA[plany]]></category>
		<category><![CDATA[przygotowania]]></category>
		<category><![CDATA[spontanicznie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/04/plany-podrznicze-2012/</guid>
		<description><![CDATA[Wpis został już zaanonsowany, ale przyznam szczerze, że jak do niego zasiadłam, to okazało się, że o planach niewiele potrafię powiedzieć. Ich zestawienie przyprawiło mnie o ból głowy, bo nie dość, że wszystkiego jest za dużo, to jeszcze większość niepewna. No, ale spróbujmy! W roku 2012 sytuacja jest o tyle...<a href="http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/04/plany-podrznicze-2012/" class="more-link">Czytaj dalej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wpis został już zaanonsowany, ale przyznam szczerze, że jak do niego zasiadłam, to okazało się, że o planach niewiele potrafię powiedzieć. Ich zestawienie przyprawiło mnie o ból głowy, bo nie dość, że wszystkiego jest za dużo, to jeszcze większość niepewna. No, ale spróbujmy!</p>
<p><span id="more-4885"></span></p>
<p>W roku 2012 sytuacja jest o tyle nietypowa, że już pracuję na etacie, a Ufal ma “rok w zawieszeniu”, bo finalizuje pracę doktorską. W związku z tym, że mój pierwszy urlop jest możliwy dopiero z dniem 1 lipca 2012 roku, a Pawła po obronie, to zaczęłam się starać o wyjazdy uczelniane – zarówno dydaktyczne, jak i badawcze. Możliwości jest kilka i wyglądają następująco:</p>
<ul>
<li>styczeń: Rumunia (Cluj-Napoca)</li>
<li>luty: Chorwacja (Zagrzeb)</li>
<li>marzec: Niemcy (Berlin)</li>
<li>kwiecień: Serbia (Belgrad)</li>
<li>maj: Ukraina (Połtawa)</li>
<li>czerwiec: Chorwacja (Pula)</li>
<li>lipiec: Czechy (Praga)</li>
</ul>
<p>W zasadzie wszędzie dostałam zgodę na przyjazd, jednak w dużej mierze szanse na wyjazdy rozbijają się o źródła finansowania i moje obowiązki na uczelni w Polsce. Aby móc skorzystać choćby z połowy tych propozycji muszę pracować dwa razy dłużej przez pozostałe dni, a żeby móc w trakcie wyjazdów wygospodarować czas na zwiedzanie, muszę nadrobić co się da w Polsce. Czy to jest możliwe? Oczywiście jest, ale oznacza brak snu do lipca.</p>
<p>W lipcu i sierpniu za to mamy czas na upragniony urlop (ja 7 tygodni, Ufal – ile da radę nadrobić pracując wcześniej). Chcemy go wykorzystać najlepiej jak się da i znów planujemy dłuższą podróż. Kierunek? Mi marzy się hiszpańskojęzyczny (patrz Ameryka Łacińska), Ufal na razie milczy ;)</p>
<p>Jak zwykle nie wyobrażam sobie też roku bez kajaka, roweru i namiotu, więc nieśmiało po raz kolejny wpisuję spływ Ułą/Mereczanką i wyjazd rowerowy bo niemieckim wybrzeżu Morza Bałtyckiego. Ale to już są plany planów, więc nie ręczę za nie…</p>
<p>W związku z tym, że funkcjonujemy raczej w trybie roku akademickiego niż kalendarzowego, to zupełnie nie wiem, co będzie się działo od października. Mogę tylko potwierdzić, że będę ubiegać się o staż w Armenii (<a href="http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2011/12/22/komu-komu-pocztwke-z-turcji/">oto i rozwiązanie zagadki, ktoś zgadł</a>?), gdyż ku mojemu zaskoczeniu uczelnia rozpoczęła współpracę w republikami kaukaskimi w ramach programu Alrakis. Może więc jesień spędzimy w Erewaniu?</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border-width: 0px;" title="11 tioman-03" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2011/12/11tioman03_thumb.jpg" border="0" alt="11 tioman-03" width="646" height="433" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Zdaje sobie sprawę, że co najmniej połowa tych wyjazdów może się nie udać, ale na pewno pojawią się też takie, o których nam się nawet nie śniło. Czy z nich skorzystamy? To się okaże, czy będziemy mieć siłę. Bo rok 2012 zapowiada się bardzo ciekawie, ale żeby mógł być ciekawy, musi być też pracowity. Zatem do pracy rodacy i przekładamy marzenia w plany! Powodzenia!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/04/plany-podrznicze-2012/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Poczt&#243;wka na niedzielę (6): p&#243;łnocna Teneryfa</title>
		<link>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/01/pocztwka-na-niedziele-6-plnocna-teneryfa/</link>
		<comments>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/01/pocztwka-na-niedziele-6-plnocna-teneryfa/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Jan 2012 06:25:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Asia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pocztówka na niedzielę]]></category>
		<category><![CDATA[Teneryfa]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[plaża]]></category>
		<category><![CDATA[wyspa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/01/pocztwka-na-niedziele-6-plnocna-teneryfa/</guid>
		<description><![CDATA[Pod naszą nieobecność przesyłamy Wam dziś pocztówkę z Teneryfy, a właściwie z takiej jej części, gdzie nie ma turystów. No, chyba że dwóch zagubionych Niemców, którzy od 6 godzin czekają na autostop. Północna część wyspy jest zdecydowanie mniej popularna wśród turystów głównie ze względu na górzysty teren i kapryśną pogodę....<a href="http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/01/pocztwka-na-niedziele-6-plnocna-teneryfa/" class="more-link">Czytaj dalej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pod naszą nieobecność przesyłamy Wam dziś pocztówkę z Teneryfy, a właściwie z takiej jej części, gdzie nie ma turystów. No, chyba że dwóch zagubionych Niemców, którzy od 6 godzin czekają na autostop.</p>
<p><span id="more-4864"></span></p>
<p>Północna część wyspy jest zdecydowanie mniej popularna wśród turystów głównie ze względu na górzysty teren i kapryśną pogodę. Właściwie na północ od sztucznej plaży w San Andes wypełnionej piaskiem z Sahary, nie ma już przyjezdnych autokarowych i jest dużo spokojniej. Dzieje się tak z uwagi na naturalną przeszkodę – konieczną do pokonania wąską górską drogę. Droga ta wije się tysiącami zakrętów i ciągle pokonuje różnice poziomów. Wydaje się, że wyjazd do Taganany jest znakomitym sprawdzianem czy wypożyczalnia samochodów, którą wybraliśmy jest godna polecenia. Wydaje się, że mimo chrząków i pisków jednak jest, bo ostatecznie dotarliśmy cało do położonej na skałach malowniczej wioski Roque de las Bodegas, gdzie czas jakby się zatrzymał, a ludzie zapatrzyli na skały tajemniczo wystające z tafli oceanu. Życie płynie tam bardzo sennie, ludzie włóczą się pomiędzy domami, lub w kafejce popijają kawę patrząc w dal i wypatrując surferów, dla których to istny raj. Na plaży też sielanka, a brak tłumów niech potwierdzi ostatnie zdjęcie.</p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2011/12/IMG_8525.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMG_8525" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2011/12/IMG_8525_thumb.jpg" border="0" alt="IMG_8525" width="646" height="370" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2011/12/IMG_8530.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMG_8530" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2011/12/IMG_8530_thumb.jpg" border="0" alt="IMG_8530" width="646" height="433" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2011/12/IMG_8465.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMG_8465" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2011/12/IMG_8465_thumb.jpg" border="0" alt="IMG_8465" width="646" height="433" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2011/12/IMG_8521.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMG_8521" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2011/12/IMG_8521_thumb.jpg" border="0" alt="IMG_8521" width="646" height="380" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2011/12/IMG_8510.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMG_8510" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2011/12/IMG_8510_thumb.jpg" border="0" alt="IMG_8510" width="646" height="433" /></a></p>
<p><a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2011/12/IMG_8510.jpg"></a> <a href="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2011/12/IMG_8458.jpg"><img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; border: 0px;" title="IMG_8458" src="http://wedrowni.ufale.pl/wp-content/uploads/2011/12/IMG_8458_thumb.jpg" border="0" alt="IMG_8458" width="646" height="433" /></a></p>
<p>Aby dotrzeć do północnego wybrzeża Teneryfy trzeba dysponować samochodem, gdyż komunikacja “wyspowa” praktycznie tam nie kursuje, o czym przekonało się dwóch Niemców spotkanych przez nas niedaleko Taganany. Od kilku godzin szli pieszo pod górę bezskutecznie czekając na transport publiczny. Innym Niemcom wydali się jednocześnie zbyt podejrzani, żeby zabrać ich na stopa.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h4><span style="color: #004000;">Rozwiązanie konkursu pocztówkowego</span></h4>
<p>Otóż nasze zamiłowanie do pocztówek nie ma wielkiego odzwierciedlenia w ilości otrzymywanych sztuk. Być może to się zmieni w przyszłym roku, ale póki co w roku 2011 otrzymaliśmy ich 11 sztuk, z czego najdalsze byłe z Murmańska i z granicy indyjsko-pakistańskiej, a najbliższe z Polanicy Zdroju i ze Świebodzina. Kto był zatem najbliżej prawdy?</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wedrowni.ufale.pl/index.php/2012/01/01/pocztwka-na-niedziele-6-plnocna-teneryfa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

