Wpisy z kategorii: USA
boston_homar

Whole lobster please!


Być nad oceanem i nie spróbować lokalnych przysmaków, to trochę wstyd. No, to nawet wielki wstyd, szczególnie jeśli reszta zamawia chrupiące krewetki, pachnące kalmary i mule w pysznym maślanym sosie. Paweł i Przemek wzięli to sobie mocno do serca – jak już jeść owoce morza, to homara! Jak już homara, to całego!!!

Dostali więc olbrzymie skorupiaki, instrukcje na karteczce, szczypce i śliniaki (potem okazało się, że zamiast śliniaka przydałby się raczej prysznic). Na szczęście przy stole mieliśmy jednego Amerykanina, który kiedyś widział, jak ktoś jadł homara :-)… Czytaj dalej

boston_ludzie

Ludzie w Bostonie


Ludzie w Bostonie podobają mi się najbardziej. Spotkałam ich w parkach, na ulicy, w McDonaldzie, w outletach… Spędziłam cały dzień włócząc się bez celu, karmiąc kaczki, gadając ze starszymi paniami o wychowaniu dzisiejszej młodzieży… Czytaj dalej

boston

Boston


Jest w Bostonie coś, co znam dobrze, a jest coś czego nie widziałam nigdzie do tej pory. Znajome są takie stare domeczki, kościółeczki, kamieniczki ułożone w trasę do zwiedzania. Przeszłam karnie całą ścieżkę (8mil w obie strony) i muszę powiedzieć – już to widziałam… Czytaj dalej

boston_noc

Dotarliśmy


Paweł wcześniej, a ja później, ale już jesteśmy w Bostonie. Miasto piękne, z potężnymi budowlami,ogromne samochody, światła miasta… Czyli wszystko wedle oczekiwań. Tylko widok na panoramę miasta to coś zupełnie ekstra :-)… Czytaj dalej

Jedziemy do USA!


Tak się porobiło, że znowu los nam podrzucił szanse na fajny wyjazd. No i znowu skorzystaliśmy :-) Wybieramy się więc do Bostonu już w 20.czerwca (Paweł) i 21.czerwca (Asia). Tam Paweł załatwia przez 5 dni ważne sprawy, a potem ruszamy w drogę! Jupi! Planu jeszcze nie mamy, ale byśmy chcieli i do parków narodowych, i na wybrzeże, i do Elvisa, i do NASA, i na Key West… Czytaj dalej