Wpisy z kategorii: Polska
suwalszczyzna_zima

Suwalszczyzna z prawdziwą zimą


Ironia losu to zjawisko czasem zabawne, a czasem wstrętne. Jak potraktować taką pogodę za oknem, w dzień, kiedy trzeba wracać?… Czytaj dalej

suwalszczyzna_wies

W planie stodoła


W związku ze stale beznadziejną pogodą i słabym programem TV, zostałam matką zastępczą czworga tygodniowych prosiąt, które co 2 godziny wymagają karmienia ciepłym mleczkiem i wygrzewania pod żarówką. Tyle że jak już się wejdzie do obory, to kto żyw pragnie uwagi i miłości… I patrzy tymi ślepiami, i łasi się, i robi te suwalskie podskoki… Czytaj dalej

suwalszczyzna_zima2

Suwalszczyzna zimą


To była najgorsza pogoda jaką można sobie wyobrazić na wyjeździe. A już na pewno, jak się jedzie po to, aby zobaczyć prawdziwą śnieżną zimę na polskim biegunie zimna. Roztopy, silny wiatr wiejący całkowicie w poprzek, a do tego ulewny deszcz. Bez przerwy.

W zasadzie można by wracać do domu nie wychodząc z auta… Czytaj dalej

koszykowka

Jak się obchodzi systematycznie św. Basketego…


…to się wygrywa z każdym! Brawo Romki!

gdynia_willa_szczesc_boze-1

Gdzie kiedyś zamieszkam


Już kiedyś pisałam o tym, że są takie miejsca na świecie, w których mogłabym mieszkać i czułabym się wspaniale na co dzień. W Gdyni jest taki jeden dom. Za każdym razem jak go widzę zastanawiam się czy daliby mi kredyt w banku… Czytaj dalej

gdynia_hala_targowa-1

Gdynia: standardowo – niestandardowo


Przy każdym pobycie w Gdyni mamy dwa żelazne punkty do zrealizowania – zjeść rybę i zobaczyć morze. Reszta czasu jest niewiadomą. Co tu kryć bywa na kanapie, ale bywa też ambitnie. Tym razem nawet temat ryb został potraktowany ambitnie i połączony wizytą w miejskich halach targowych, które są zabytkiem gdyńskiego konstruktywizmu z lat 30-tych… Czytaj dalej

zima_balet

Powrót do ogrzewanej rzeczywistości


Na zakończenie naszego pobytu odebraliśmy obiecywane „Jezioro łabędzi”, które w naszym wykonaniu bardziej przypominało kaczy staw :-), a następnie powtórzyliśmy trasę dotarcia – 1 godzina zejścia lub zjazdu saneczkowego, odśnieżanie samochodów, zakładanie łańcuchów, godzina jazdy, niewielkie pchanie auta,  zdejmowanie łańcuchów, kolejne 8 godzin jazdy… Czytaj dalej

zima_snieg

Życie codzienne w niecodziennych warunkach


Po czterech dniach funkcjonowania bez wody i ogrzewania mamy się świetnie. Powstało wiele patentów radzenia sobie z zimnem m.in. spanie w 3 parach skarpet, kurtce i czapce, wkładanie nóg do plecaka z gorącą wodą, suszenie skarpet na żywca nad piecem, stosowanie termometrów do lodówek (które za normę uznają 2-6 stopni) i ogólne przebywanie w śpiworze w trakcie wszelkich czynności niewymagających poruszania się… Czytaj dalej

chata_nocleg

Wersja dzienna i nocna


Po pierwszej rześkiej nocy, gdy dołączyło do nas czworo spóźnialskich, tworzyliśmy już zwartą grupą 11 osób. Ze względu na możliwość ogrzewania jedynie jednej izby, 4 przestronne pokoje z wygodnymi łóżkami świeciły pustkami, a my codzienne przekształcaliśmy naszą przestrzeń na wersję dzienną i nocną zwaną dalej barłogiem… Czytaj dalej

zima_gory_noc

Tam, gdzie zaczyna się zima!


Nie ma to jak na własne życzenie wymrozić sobie tyłek.

Wpadliśmy na genialny pomysł powitania Nowego Roku w miejscu, gdzie nie docierają nawet sanie góralskie. Dotarcie do chaty na pograniczu polsko-słowacko-czeskim zajmuje więcej niż lot do Stanów Zjednoczonych. Najpierw 9h samochodem, potem szukanie ostatniej polanki według współrzędnych GPS, przepakowanie bagaży i godzinę pieszo na szczyt. Po ciemku… Czytaj dalej

biskupin_ruski

Biskupin ruski


Bez Biskupina nie mogę żyć. W ubiegłym roku wybrałam treking po kanionie Colca i całą drogę myślałam, czy dymarka zadziałała, czy uwolniono orkę (pradziejową) i jakie tańce mnie minęły…

W tym roku stanęłam na uszach, żeby dotrzeć chociaż na chwilę. A nie było to mega nierozsądne – zostawiłam pracę między 5 a 6 rozdziałem i wybiłam się z rytmu, do którego potem dochodziłam tydzień. Co tam koszty, ważne, że byłam, Polskę z mchu ulepiłam, papier wyczerpałam i przetańczyłam Ruś i nieRuś… Czytaj dalej

warszawa_jazz_na_starowce

Jazz na Starówce


Warszawa latem nabiera kolorów i brzmi jazzowo. Bardzo przyjemnie… Czytaj dalej

suwalszczyzna_krzyz

Suwalszczyzna jaka jest…


… religijna, każdy widzi… Czytaj dalej

suwalszczyzna_maj

Suwalszczyzna majowo


Taki czasem następuje moment, że już muszę tam jechać. I nie panuję nad tym uczuciem, po prostu jadę… Czytaj dalej

polska_pociagiem

Ale ta Polska piękna!


Zgodnie z ustaleniach na szczeblu magisterskim, pojawiliśmy się ostatnio w Gdyni. Tam jedliśmy, piliśmy, śpiewaliśmy… widzieliśmy nawet raz morze!

Po drodze do Trójmiasta przeżywaliśmy jednak niesamowity spektakl walki zimy z wiosną.  Zobaczcie jak pięknie!… Czytaj dalej