Pocztówka na niedzielę (5): Pura Rambut Sivi



Dziś pocztówka z mało popularnej, ale wyjątkowo położonej świątyni buddyjskiej na Bali. Jak napisałam o tym miejscu w notesie z podróży:

Dotarliśmy w totalnie odludne miejsce, gdzie pusty parking i wpis w księdze gości wprawił mnie w zachwyt – byliśmy pierwszymi gośćmi dzisiaj, a wczoraj wizytowała tu jedna osoba. Wreszcie Bali bez tłumów!

Te świątynie są cudownie położone – stoją na różnych poziomach na zboczu klifu – z jednej strony piękny widok na Ocean Indyjski, z drugiej na pola ryżowe i góry. Mamo, chcę tu zamieszkać!

Kilka dni po wizycie w bardzo zatłoczonej świątyni Tanah Lot, to właśnie Pura Rambut Sivi zrobiła na nas szczególne wrażenie. Właściwie nie jedna świątynia, a kompleks sześciu obiektów połączony ogromnymi ogrodami plumerii – kwiatów balijskich symbolizujących życie wieczne. Swój urok kompleks zawdzięcza też wyjątkowej lokalizacji i w połączeniu z pustką wokół tworzy atmosfera zespolenia z przyrodą. Do tego przyczynia się też uduchowiony opiekun świątynny, który z równym pietyzmem opowiada o historii i losach świątyń, co o roślinach, które tu posadzono. Do tego głaszcząc balijskiego smoka wijącego się wzdłuż schodów niepostrzeżenie podbiera cukierki, żeby nam je podarować na odchodne. Wyjątkowe miejsce!

IMGP9911

aaa

aaa1

IMGP9989-1

 

 

Udostępnij na:
  • Facebook
  • email
  • Twitter
  • Blip
  • Google Buzz
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • Dodaj do ulubionych
  • Blogger.com
  • Wykop
  1. Olo pisze:

    Przydałoby mi się wyjechać na takie odludzie na jakieś 3 dni…

  2. Robert pisze:

    Ufal w sukience!

  3. Ania pisze:

    Faktycznie wyjątkowe miejsce!
    Muszę i ja tam kiedyś zajrzeć:)

Dodaj komentarz