Pocztówka na niedzielę (3): wulkan Bromo



Po dłuższej przerwie wracamy do serii pocztówek z podróży. A właściwie można powiedzieć, że zaczynamy ten projekt od nowa. Tak więc, moi drodzy, każdego niedzielnego poranka zapraszam Was do wyruszenia w krótką podróż i wprawienia się w wakacyjny nastrój. Choćby w trakcie porannej kawy*.

Póki co chciałabym wykorzystać pomysł pocztówki na pokazanie Wam kilka nieopisanych tematów z Azji. Dzisiejsza pocztówka prosto z parku narodowego wulkanu Bromo ze wschodniej części Jawy.

Podziwianie wschodu słońca nad wulkanem Bromo jest jedną z największych przyrodniczych atrakcji wyspy. Sam wulkan (ten niski i aktywny) nie jest specjalnie ciekawy, a jedyną jego atrakcją jest zajrzenie do wnętrza i wrzucenie “darów” w celu przypodobania się Bogom. Wcześniej trzeba jednak przemierzyć olbrzymi piaszczysty płaskowyż. Dlatego też wybraliśmy podziwianie go z sąsiedniego wzgórza. Co prawda oznacza to pobudkę o 3 rano i ponad dwugodzinną wspinaczkę, ale wysiłek nagradzają nieziemskie widoki.

IMGP1060

06 jawa-21

06 jawa-23

 

* Migawki z podróży pojawiają się na innych stronach i blogach. Serdecznie zachęcam do ich śledzenia – bardzo lubię ten niedzielny nastrój, w jaki mnie wprawiają. Oprócz naszych proponuję: The Telegraph, Ania Błażejewska Photography i Mrowisko.

Jak Wam się podoba taki pomysł?


Udostępnij na:
  • Facebook
  • email
  • Twitter
  • Blip
  • Google Buzz
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • Dodaj do ulubionych
  • Blogger.com
  • Wykop
  1. LenKa pisze:

    Coś wyście tam pili, że tak wysoko skaczecie? Sok z gumi-jagód? Pocztówki boskie!

  2. Robert pisze:

    Pic na wode fotomontaż też nie wierzę!

  3. Asia pisze:

    Myślę, że to zadziałał doping widzów: Wyżej, wyżej, zahaczacie o wulkan!

  4. Ania pisze:

    Ale niespodzianka! Dziękuję serdecznie Asiu:)
    (Już nie mogę się doczekać, kiedy w końcu zobaczę Bromo, a tymczasem pozdrawiam z… Cameron Highlands;)

Dodaj komentarz