Jak wygląda Puszcza Białowieska po stronie białoruskiej? To pytanie nurtowało mnie od ostatniego pobytu z Białowieży i usłyszanych tam opowieści, że szczelna granica polsko-białoruska wpływa na różnicowanie pierwotnie wspólnego obszaru Puszczy. Prowadzi to bowiem do różnicowania się gatunków na obu tych obszarach. Choćby ze względu na to, że zasieki i szeroko zaorany pas ziemi uniemożliwiają zwierzętom swobodne przemieszczanie się.
No więc jak wygląda naprawdę Puszcza Białowieska po stronie białoruskiej? Otóż w części dostępnej dla turystów wygląda tak samo, jak cała Białoruś – wysprzątana, wystrzyżona, z usuniętymi starymi drzewami i policzonymi nowymi. Białoruś, kraj absurdów, ma także absurdalną puszczę.
Ale od początku. Puszcza Białowieska, a szczególności część białoruska, to najstarszy las w Europie. Obszar ściśle chroniony. Zajmuje 1500km2 z czego większa część mieści się na terenie Białorusi. Po każdej stronie jest udostępniony obszar pokazowy ze ścieżkami edukacyjnymi, są też rezerwaty pokazowe ze zwierzętami występującymi na tych terenach – w polskim można podziwiać żubry, konie polskie, jelenie, sarny, łosie. W białoruskim dodatkowo jeszcze strusia, który wzbudza największą sensację wśród zwiedzających. Dodam, że karmienie jest tu dozwolone!
![]()
Warto przejechać rowerem liczącą 27 km białoruską ścieżkę edukacyjną. Zaczyna się ona pod bramą główną w Kamieniukach i wiedzie przez najważniejsze pomniki przyrody, różne typy lasów (z dominacją sosny, olszyny, dębu…). Liczne ciekawostki (jak drzewo z naroślą w kształcie głowy żubra) opisane są na tablicach przydrożnych i na mapach. I tak naprawdę, dopóki się nie zjedzie z asfaltowej ścieżki, to w Puszczy panuje niesamowity ład – nie ma, jak u nas, poprzewracanych drzew, wystających na drogę gałęzi czy krzaków uniemożliwiających zajrzenie w głąb lasu.
![]()
![]()
![]()
![]()
Oczywiście w bok zjechać nie można, bo to obszar ściśle chroniony (niestety nie dla wszystkich drzew…). No chyba że jest impreza leśników pod starym dębem i nie wolno przeszkadzać. Wtedy można zobaczyć choć trochę, jakim rytmem żyje ten pierwotny las, jak niezwykłe kadry tworzy przyroda. I zdać sobie sprawę, co możemy stracić naszym zamiłowaniem do kontroli.




Rzeczywiście ładnie tam tylko meble z IKEi poustawiać i można mieszkać,ale struś na zdjęciu wyszedł bombowo!
Myślę, że bywają okazje, kiedy te meble się tam pojawiają. Trudno je jednak sfotografować ;)