Po powrocie z Bornholmu nieustannie towarzyszyło mi przekonanie, że Dania to raj dla rowerzystów i nic jej nie dorówna. Muszę jednak przyznać, że Holandia jest zaraz za nią albo i na równi! Moje poprzednie wyjazdy obfitowały raczej w polowania na ulewę w trakcie jazdy rowerem (galeria) i nieco zniechęcały mnie do tego sposobu podróżowania po Holandii. Teraz jednak miała więcej pozytywnych doświadczeń, chociaż umoczeń też.
Holandia na rower jest jednak idealna – płaski krajobraz, dużo ścieżek rowerowych (momentami więcej niż chodników), uprzywilejowana sytuacja rowerzystów i tanie rowery. Holendrzy jeżdżą bowiem… co tu kryć, gratami! Ludzie, z którymi rozmawiałam mówili, że ze względu na częste kradzieże (średnio raz do roku rower zmienia nagle właściciela), nie opłaca się kupować drogich rowerów. Tak 30 euro to maksymalna kwota, jaką mogę dać. Jak będą chcieli drożej, to szukam przez internet. Nigdy nie kupuje za więcej niż 50 euro. W końcu to tylko na rok. – dowiedziałam się do Suzanne, dziewczyny, u której mieszkałam. Nieco mnie to zaskoczyło, biorąc pod uwagę, czego my oczekujemy od naszych dwóch kółek i ile kasy za to płacimy. Inna sprawa, że systemy zabezpieczeń przed kradzieżą, które stosują Holendrzy uznawane byłyby u nas za śmieszne i złodziej ich nie ukradł takiego roweru tylko dlatego, że doznałby szoku :-)
Efekt jest jednak taki, że w Holandii wszyscy jeżdżą na rowerach. Jest tu taki współczynnik rowerów na osobę, jak w Polsce telewizorów – każdy ma co najmniej jeden :-)
W związku z tym, że taki rower nie kosztuje więcej niż 200zł., ma on raczej wartość praktyczną i mało kto darzy swój pojazd szczególnym szacunkiem. Ważne, żeby odróżniał się od innych – łatwiej go wtedy znaleźć i trudniej ukraść. Można więc spotkać co krok rowery zaspreyowane w kolorach tęczy, wyposażone w plastikowe skrzynki do wożenia zakupów, obklejone naklejkami z gum do żucia, kwiatkami czy kapslami. Wszystkie chwyty dozwolone. Oto kilka przykładów z Hagi:
![]()
Jeśli chodzi o aspekty praktyczne w poruszaniu się po Holandii rowerem, to warto zwrócić uwagę na to, że ścieżki rowerowe są najczęściej jednokierunkowe – jeździ się więc zawsze po prawej stronie drogi.
Ps. Bonus dla rodziców – rower z fotelikiem antykomarowym :-)




Ale masz super kadrowe spojrzenie na rzeczy…! Niesamowite
Dzięki, miło to słyszeć :-)