Na koniec moich wrażeń z Holandii kilka słów o najpiękniejszych łąkach, jakie ostatnio widziałam. Świetlistych, szumiących, pachnących letnimi trawami. Miejsce, w którym pogoda i nastoje zmieniają się jak w kalejdoskopie. I to w środku tak usztywnionego kraju jak Holandia!… Czytaj dalej
Cóż mogę powiedzieć. Ile razy byłam w tym kraju gościem, tyle razy byłam zaskoczona. Według mnie Holendrzy to bardzo specyficzny naród. Tworzą najbardziej tolerancyjny, łatwo zmieniający zwyczaje i otwarty na inne kultury czy odmienności kraj w Europie. W pracy i na uczelni są świetnie zorganizowani, mega pracowici i nigdy nie odpuszczają wykręcając się kawką czy herbatką. Bez względu na to kim jesteś liczy się tylko praca. I za to ich podziwiam.
Ale jednocześnie są tak fatalnie nieelastyczni, że nie umiem z nimi współpracować… Czytaj dalej
Po powrocie z Bornholmu nieustannie towarzyszyło mi przekonanie, że Dania to raj dla rowerzystów i nic jej nie dorówna. Muszę jednak przyznać, że Holandia jest zaraz za nią albo i na równi! Moje poprzednie wyjazdy obfitowały raczej w polowania na ulewę w trakcie jazdy rowerem (galeria) i nieco zniechęcały mnie do tego sposobu podróżowania po Holandii. Teraz jednak miała więcej pozytywnych doświadczeń, chociaż umoczeń też… Czytaj dalej
Nastawiłam się, że w Holandii jest wiecznie wilgotno i nic nie schnie. W trakcie wszystkich wyjazdów spędziłam w tym kraju prawie miesiąc i padało w tym czasie codziennie. Oczywiście prawie codziennie było też słońce, i wiatr, i chmury, i tak w kółko… Czytaj dalej
Po poprzednich wizytach w Holandii wiedziałam, że tulipany są ważnym elementem życia Holendrów, ale tym razem przekonałam się jak bardzo! Holandia wręcz tulipanami stoi! A właściwie nie tylko tulipanami, a kwiatami w ogóle.
Funkcjonują tu największe giełdy kwiatowe na świecie. Wizyta w jednej z nich (Flora Holand Naaldwijk) przyprawia o zawrót głowy i to nie tylko miłośników kwiatów, ale także fanów nowoczesnych rozwiązań technicznych czy logistyków… Czytaj dalej
Po polskich wojażach przyszedł czas na Holandię. Co prawda to miała być Holandia uniwersytecka, ale po programie wyjazdu obiecywałam sobie znaleźć trochę czasu, na zwiedzanie oraz aby zweryfikować moje wrażenia z poprzednich lat… Czytaj dalej
Ostatnio jestem w mega rozjazdach zawodowych lub pół zawodowych. Obecnie krążę po Polsce. W ciągu jednego tygodnia byłam w Krakowie, we Wrocławiu, na Suwalszczyźnie i na Podlasiu. W zasadzie dłużej jednak zajęło mi pokonywanie odległości niż pobyt na miejscu. Zatrzymałam się dopiero w Supraślu i we Wrocławiu na rynku.
O Podlasiu nie będę jednak teraz opowiadać, gdyż z radością dowiedziałam się, że przyjdzie na to niedługo czas, gdyż:… Czytaj dalej
Pisałam jakiś czas temu o sposobach ograniczania kosztów podróży i właśnie przypomniałam sobie o sprytnym oszczędzaniu na kartkach pocztowych. Patent poznałam będąc na stażu w Słowenii. Uwaga – tylko dla uczniów i studentów! Moja współlokatorka Anja, Słowenka dużo podróżująca po Europie Zachodniej z któregoś z krajów przywiozła takie oto rozwiązanie:… Czytaj dalej
Miło jest wspominać wyjazdy, które już za nami i pokazać zdjęcia, które nie doczekały się jeszcze publikacji, a mają za sobą jakąś ciekawą historię, budzą wspomnienia lub mogą stać się inspiracją do podróży. Dlatego postanowiliśmy stworzyć na Wędrownych nową kategorię wpisów: pocztówka z podróży… Czytaj dalej
Czy warto będąc w podróży wchodzić do lokalnych urzędów miasta? Czy warto przeciskać się między mieszkańcami Lwowa stojącymi w kolejce po nowy dowód osobisty albo meldunek? Po co przemierzać te wszystkie urzędowe korytarze, potykać się o wypłowiałe dywaniki i slalomem mijać panie niosące kawę?… Czytaj dalej