Świtaź (nie Świteź)



Głównym punktem programu w Szackim Parku Narodowym jest tzw. ukraiński Bajkał, czyli jezioro Świtaź (nie mylić z mickiewiczowską Świtezią z Białorusi). Wokół niego istnieje jedyny ruch turystyczny w parku, w sezonie działają piaszczyste plaże, można wypożyczyć rowerki wodne, połowić ryby albo starą drewnianą łódką dopłynąć na niewielką wysepkę na środku jeziora. Muszę przyznać, że Świtaź ma wyjątkowy klimat, i to bez względu na pogodę i porę dnia – szum wiatru (ponoć nieustający), fale obijające się o burty drewnianych łódek, łabędzie o zachodzie słońca, szeleszczące trzciny… Miło było je podziwiać przez te kilka dni.

IMG_4632

IMG_4747-1

IMG_4821

Udostępnij na:
  • Facebook
  • email
  • Twitter
  • Blip
  • Google Buzz
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • Dodaj do ulubionych
  • Blogger.com
  • Wykop

Dodaj komentarz