Uwielbiam park ursynowski, w którym mieści się Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego. Jak tylko mam chwilę, staram się zaparkować samochód daleko od głównego wejścia, żeby chociaż dwa razy dziennie krótko przespacerować się alejkami parkowymi. Najczęściej przechodzę wtedy koło pewnego drzewa. Drzewa, które przez większą część roku wygląda niespecjalnie – łyse od strony budynku, pokrzywione, karłowate, a do tego słabo oświetlone. Zupełnie nieinteresujące. Do czasu, kiedy nastanie TEN DZIEŃ. Ten dzień to dzień, w którym magnolia kwitnie i staje się najpiękniejszym drzewem w Warszawie. Na gałęziach pojawia się mnóstwo ogromnych kwiatów w kolorze blado-różowym. Karłowate gałązki nagle nabierają orientalnego charakteru. Całość wygląda wspaniale tym bardziej, że drzewo jest imponujących rozmiarów. Bez wątpienia magnolia staje się wtedy królową parku. Odwiedzają ją liczni turyści, studenci, odbywają się tu nawet warsztaty fotograficzne. W sumie wcale mnie to nie dziwi.



