Nasz pobyt w Gdyni był powiązany z Kolosami – festiwalem slajdowisk i filmów podróżniczych. Przez trzy dni napatrzyliśmy się na kilkadziesiąt relacji z wypraw tych krótkich, i tych wieloletnich, wyjazdów alpinistycznych, rowerowych, nurkowych, jaskiniowych… Największe wrażenie zrobił na nas film Piotrka Mitko o Islandii. Można się zainspirować! W zasadzie po tych slajdach jestem w stanie rzucić wszystko, dziś się spakować i jutro jechać.
W przerwach festiwalu próbowaliśmy znaleźć trochę czasu na nadrobienie zaległości towarzyskich, umówiliśmy się na seans w żelaznych wannach w Ocyplu i wpadliśmy na chwilę nad morze. A nad polskim morzem niczym na końcu świata – morze przegania zimę. Prawie jak na Islandii, Grenlandii, a może Arktyce…





