Kierunek: Indonezja
Ostatnio mnie nosi. Tzn. zawsze mnie nosi, ale teraz przełożyło się to na wykreowanie pomysłu na nowy kierunek większej podróży. Ja marzyłam o Azji, Ufal… nie. Ja chciałam do ludzi, Ufal na wulkan… Czytaj dalej
Ostatnio mnie nosi. Tzn. zawsze mnie nosi, ale teraz przełożyło się to na wykreowanie pomysłu na nowy kierunek większej podróży. Ja marzyłam o Azji, Ufal… nie. Ja chciałam do ludzi, Ufal na wulkan… Czytaj dalej
Kto by pomyślał, że ryba prosto z kutra spływającego na naszych oczach z połowów może być nieświeża. A jednak.
Godz. 13:00. Pora przedobiadowa. Rozmawiamy o spaghetti i spacerujemy w kierunku klifów orłowskich, a w zasadzie przepychamy wózek przez tony piachu i resztki śniegu. Nagle ktoś z nas zauważa kuter spływający do portu. I od razu myśl – co tam spaghetti, skoro możemy zjeść najświeższą rybę, jaka istnieje!… Czytaj dalej
Nasz pobyt w Gdyni był powiązany z Kolosami – festiwalem slajdowisk i filmów podróżniczych. Przez trzy dni napatrzyliśmy się na kilkadziesiąt relacji z wypraw tych krótkich, i tych wieloletnich, wyjazdów alpinistycznych, rowerowych, nurkowych, jaskiniowych… Największe wrażenie zrobił na nas film Piotrka Mitko o Islandii. Można się zainspirować! W zasadzie po tych slajdach jestem w stanie rzucić wszystko, dziś się spakować i jutro jechać… Czytaj dalej
No i nowe kierunki konferencyjne zostały ostatecznie zaklepane. Bilety na wschodnią Ukrainę, do Holandii i do Kanady zakupione. Ufal leci do Vancouver pod koniec marca, Asia do Połtawy w maju, a do Hagi w czerwcu. A pomiędzy tymi wyjazdami jest przecież dłuuugi weekend :-) Jakieś pomysły?