Wulkan Teide rządzi. Rządzi wyspą, przyrodą i nawet rządzi turystami. Mimo że ostatni wybuch miał miejsce 101 lat temu, nadal wieje grozą i siarą. Do tego spustoszenie jakie ma tam miejsce jest nie do opisania – wymarłe tereny bez śladu życia, olbrzymie głazy wyrzucone z wnętrza, pustynie pumeksu i gigantyczne języki lawy. Czuć, że się działo…
W całej krasie wulkan zobaczyliśmy dopiero w powrotnej drodze.
Ech, warto, warto.














Czy mi sie wydaje, czy wynajeliscie C3?
Jednak macie sentyment do francuskiej motoryzacji :)
Mam nadzieje, ze w wolnych chwilach czytacie poradnik o kupowaniu samochodu…
Ładny samochód, ale wydaje nam się, że francuscy inżynierowie zapomnieli o włożeniu do niego silnika …