Z życia motyla



Wizyta w motylim zoo, to jak koncert w filharmonii. Wszystko jest perfekcyjne, nieprzypadkowe, wszystko ma swoje miejsce i czas. Pięknie!

Udostępnij na:
  • Facebook
  • email
  • Twitter
  • Blip
  • Google Buzz
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • Dodaj do ulubionych
  • Blogger.com
  • Wykop
  1. Tomasz, organised trip advisor pisze:

    Motylki pstrykane ze statywiku czy z reki?
    Super, ze sie nie nudzicie i wciaz macie co robic w tak cywilizowanym i komercyjnym miejscu :)

  2. kaasia pisze:

    najlepszy jest ten „motyl” z ostatniego zdjęcia ;)

Dodaj komentarz