Stany słyną z takich mrocznych, zapuszczonych moteli – pokoi połączonych w długie szeregi. Do każdego z nich podjeżdża się samochodem pod same drzwi. Zwykle kojarzą się z filmami drogi, gdzie uciekający przestępca ukrywa się ze swoim zakładnikiem.
Tutaj w przyjemniejszym wydaniu:






Cześć Ufale, dopiero zajrzałam do Waszego bloga (w pracy, bo w domu mi się te wszystkie piękne zdjęcia nie otwierają). Ale fajny macie wyjazd!!! Motel superowy, ma klimat :)