Wyjechaliśmy z Bostonu rano trasą, która typowemu Amerykaninowi zajęłaby 5h autostradą. Nam zajęła ponad dwanaście :-) Napawaliśmy się widokami pięknego wschodniego wybrzeża, podjadaliśmy smakołyki, robiliśmy zakupy, a na koniec godzinę wybieraliśmy najlepszy motel - żeby było w amerykańskim stylu :-) Tu trochę widoków:








A rzucić wszystko i się zaokrętować… Ech, to by było…