Zapomniałam o łabędziach! Łabędzie w Bostonie mają swoje szczególne miejsce. Swan Park. To taki Nałęczów, albo nie, może Ciechocinek w środku wielkiej metropolii. Życie płynie tam leniwie, ludzie snują się od ławki do ławki, a po sztucznym jeziorku przepływają z wolna łódeczki z łabędziem. Swan Park to nie miejsce dla mnie, ale jest w nim coś uroczego, taka leniwa wycieczka w czasie. Nawet pedałujący pan schowany za łabędziem przysypia :-)










Pływaliście na łabędziuuu? :)