… żeby posurfować jeszcze raz i wypić kawę nad oceanem :-)
We wtorek rano wyjechaliśmy z pustyni do Errachidy (samochodem z poznanymi Włochami) - 2h. Potem autobusem lokalnym (tzw. kurczakowozem) do Ouarzazate 6h. Następnie nocnym do Marrakeszu 5h, potem krotka drzemka na dworcu i rano do Essaouiry 3h. Razem 800km i jesteśmy!
Na razie pogoda jest idealna… ale dla wytrawnych surferów i kite-surferów. My wybieramy się jutro rano na walkę z falami. Będziemy na plaży już z plecakami, bo o 15 wracamy do Marrakeszu.
Ale znów poczuć ten wiatr od morza – bezcenne!






Nie poznaję Ufali. Już się nie mogę doliczyć, który to dzień z kolei spędzają nad morzem…
Jeszcze trochę i będą jeździć z Triadą na pobytówki to Tunezji :)
a co to jest Triada? ;P
do Tunezji? chętnie :-) kiedy?