Zanim wyjadę…



… trzeba zrobić jeszcze pare zaległych spraw. Imprezy pożegnalne (jakoś dziwnie się mnożą :-), małe strzyżenie fru fru i testowanie burka (nie można wyjechać ze Słowenii bez spróbowania lokalnego "kebaba"!).

Niepowodzeniem zakończyło się dzisiejsze pakowanie. Połowa została na zewnątrz :-(( jutro walczę od nowa…

Jakimś cudem za to odzyskałam internet. Nie wiem o co biega, ale super :-)))

jpg ostatnie jpg ostatnie-1

jpg ostatnie-2

Udostępnij na:
  • Facebook
  • email
  • Twitter
  • Blip
  • Google Buzz
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • Dodaj do ulubionych
  • Blogger.com
  • Wykop
  1. narilandia pisze:

    grzywkę masz nieprzeciętną :)

Dodaj komentarz