Wpisy z miesiąca Wrzesień, 2009
pbc_-687

Am.Pd. – Valpo handlowe, Valpo artystyczne


Valparaiso to totalna mieszanka wszystkiego. Nie tylko kolorów, o których pisałam wczoraj. To największe miasto portowe na zachodnim wybrzeżu Ameryki Południowej, a jednocześnie miasto z klimatem – wylęgarnia młodych talentów i sceny alternatywnej. Gigantyczny port ciągnie się kilometrami, tylko czasami przecinany jest niewielkimi plażami. Ale wiadomo, plaża to plaża, nieważne…Czytaj dalej

pbc_-678

Am.Pd. – Valparaiso


Po długiej jeździe autobusem i długim szukaniu mieszkania w mieście, jakoś nie chciało nam się podchodzić pod kolejne wzgórze. Zatrzymaliśmy się, żeby odpocząć i w zasięgu naszego wzroku zauważyliśmy kolejny guesthouse. Coś nas tknęło, żeby zapytać o cenę. Jak kobieta zobaczyła, że jest nas czworo, to od razu zaproponowała osobne…Czytaj dalej

pbc_-660

Am.Pd. – wyspiarskie klimaty


Pora na powroty – póki co nie wracamy do Polski, a jedynie wracamy z najdalej wysuniętego na południe punktu naszej podróży. Nie mogliśmy jechać dalej ze względu na porę roku. Ziemia Ognista pozostanie na kolejny raz. Ostatni tydzień naszej podróży chcieliśmy spędzić w centralnym Chile.  Czekała nas zatem jeszcze jedna…Czytaj dalej

pbc_-659

Am.Pd. – nosi nas!


Przyzwyczajeni do intensywnego tempa podróży, cieszyliśmy się na te kilka leniwych dni na Chiloé. Ale  dziś już nas nosi. Rano chcieliśmy jechać do Valparaiso, ale nie ogarnęliśmy się w porę. Dlatego postanowiliśmy zajrzeć do Dalcahue na targ rękodzieła. Niestety impreza zdecydowanie przereklamowana, raczej stadion dziesięciolecia niż targ rzemiosła. Chociaż charakterystyczne…Czytaj dalej

pbc_-650

Am.Pd. – Park Narodowy Chiloe


Dzień oceaniczny. Bardziej dziko i bardziej na zachód już się nie da. Byliśmy w Parku Narodowym Chiloe, żeby zobaczyć ogromne plaże oceaniczne, wydmy Cucao i ścieżkę El Tepual. Wrażenia świetne, tym bardziej, że cały dzień świeciło słońce. Aby dostać się do tej niedostępnej części wyspy, trzeba jechać autobusem (jeden dziennie),…Czytaj dalej

pbc_-644

Am.Pd. – na Chiloe


Leniwy dzień. Spaliśmy do 9 (luksus), a potem ruszyliśmy do Chonchi. To niby 3-piętrowe miasto, ale nie znaleźliśmy tam żadnych pięter, w ogóle nie znaleźliśmy zupełnie nic. W związku z tym zawróciliśmy do Ancud, gdzie ruszyliśmy na poszukiwania stworów z Chiloe (szczególnie bogini mórz Pincoyi i strażnika jaskiń Invunche). Przeszliśmy…Czytaj dalej

pbc_-657

Am.Pd. – pierwsze wrażenia z Chiloé


Od rana w autokarze. Jedziemy na wyspę Chiloé – poznać legendy i mity Chile. Jedziemy cały dzień – najpierw do Puerto Montt, potem promem do Ancud, dalej do Castro. Trasy autokarowe coraz bardziej nam się dłużą – ile można czytać o historii Chile czy atrakcjach kulinarnych na Chiloé? Ufal skończył…Czytaj dalej

pbc_-627

Am.Pd. – wspinaczka na wulkan Villarica


Z samego rana biegiem szykowaliśmy się na wulkan – pełne oprzyrządowanie, kombinezony, buty skorupowe (goretex podobno wymięka), czapki, rękawiczki oraz plecak z rakami, kaskiem i czekanem. Prawdziwa wspinaczka! Generalnie trasie towarzyszyła ogólna ekscytacja, ale też przepiękne widoki przez cały czas. Im wyżej, tym piękniej. Wchodziliśmy z przewodnikiem (warunek konieczny) i…Czytaj dalej

peru_chile-0900

Am.Pd. – Park Narodowy Huerquehue


Całą noc spędziliśmy w autokarze, ale mimo że trasa była długa, nie wyspaliśmy się ze względu na nierozkładane siedzenia. Opracowaliśmy już bowiem wymogi autokaru sypialnego – jeśli ma nam zastępować łóżko, to musi jechać odpowiednio długo (najlepiej powyżej 8h) i mieć rozkładane siedzenia lub mało pasażerów :-) Najlepiej też, jeśli…Czytaj dalej

pbc_-577

Am.Pd. – czasem też pada


Zakończyliśmy wreszcie długi weekend w Chile i ruszyliśmy do Santiago, żeby tam złapać autobus do Pucón, a jak nie będzie, to do Valparaiso. Po tych paru dniach paraliżu komunikacyjnego nauczyliśmy się elastycznie podchodzić do trasy naszej podróży :-) Po 6 godzinach jazdy przenieśliśmy się z wiosennej i ciepłej La Sereny…Czytaj dalej

pbc_-575

Am.Pd. – fauna i flora zachodniego wybrzeża


Mimo że pogoda dziś w kratkę (to nasz drugi deszcze od miesiąca), wybraliśmy się nad ocean pooglądać zwierzęta morskie. Mieliśmy nadzieję zobaczyć pingwiny, kormorany, albatrosy, lwy morskie i oczywiście delfiny. I to prawdopodobnie dzięki słabej pogodzie udało nam się je wszystkie zobaczyć! Wynajęliśmy łódkę z przewodnikiem, opłynęliśmy nią dwie wyspy,…Czytaj dalej

pbc_-531

Am.Pd. – La Serena


Z dworca w La Serenie jest dość daleko do centrum, a co mówić do portu. Ale po nocy w autobusie nie chciało nam się daleko chodzić i pukaliśmy do hosteli na uboczu, żeby już zrzucić te plecaki. No i w tym czasie (sobota 7 rano) przejeżdżała tamtędy señora Gladys, która…Czytaj dalej

pbc_-508

Am.Pd. – chilijskie rodeo


Leniwy poranek w gorącym San Pedro de Atacama upłynął na rozmowach o różnicach kulturowych pomiędzy ludźmi w Peru, Boliwii i Chile oraz na przekręcaniu prania, żeby szybciej wysychało. Generalnie doszliśmy do wniosku, że Chilijczycy są bardziej rozrzutni, pewniejsi siebie i mniej gospodarni niż pozostałe nacje. W Boliwii za to jest…Czytaj dalej

peru_chile-246

Am.Pd. – ukartowane opóźnienie


Rano,w towarzystwie drugiego jeepa i więziennego busa z wiozącego grupę chilijskich staruszek ruszyliśmy w stronę granicy Boliwii z Chile. Ze względu na nublado musieliśmy wybrać okrężną drogę przez Calamę, ale z obietnicą, że dotrzemy wg planu. W rezultacie złapaliśmy 6 godzin opóźnienia! Jednak o kolejnych przesunięciach dowiadywaliśmy się stopniowo. Najpierw,…Czytaj dalej

pbc_-488

Am.Pd. – Morze soli


Dziś tylko Salar de Uyuni. I aż! Bo to prawdziwe zjawisko!!! Najlepiej zdążyć na wschód słońca, dlatego Ruben, znany rajdowiec, zdążył nas dowieźć na środek słonego jeziora przed świtem i wschód słońca podziwialiśmy już ze szczytu wyspy isla de pescado (w kształcie ryby). Co za widok! Morze bieli – wielka…Czytaj dalej

peru_chile-222

Am.Pd. – Bolivia Racing


Dzień skalisty. Kilka super skałek: Copa del munde, La roca de Italia, Piedra de arbol, a na koniec dolina skalista (Valle de las rocas). Skały tutaj są zupełnie wyjątkowe – ogromne, smagane wiatrem, porowate, wielobarwne, wyrastające nagle pośrodku niczego. Cos pięknego. Szczególnie kanion z przepięknym widokiem na wyschniętą dolinę rzeki….Czytaj dalej

pbc_-414

Am.Pd. – Boliwia jest cudowna!


Nasz wyjazd z fajnego zrobił się dziś zajebisty! Takich widoków, takich wrażeń przyrodniczych nie doznałam nigdy wcześniej! To najpiękniejsze miejsce w jakim byliśmy! Ale od początku. Na najbliższe dni wybraliśmy się do Boliwii. Rano, nie bez przeszkód, przekroczyliśmy granicę na przejściu położonym w górach. Tam spotkaliśmy się z Rubenem –…Czytaj dalej

peru_chile-40

Am.Pd. – Pustynia Atacama


Autobus rzeczywiście świetny, przespaliśmy całą noc. No może poza kontrolą bagaży o 4 nad ranem. W San Pedro (jedynej oazie na pustyni Atacama) nastawiliśmy się na ceny sufitowe i rzeczywiście tak było. Ostatecznie (po dłuuuugim spacerze po mieście i podwózce jeepem) wynegocjowaliśmy nocleg po 11$ za osobę w dwójce i…Czytaj dalej

peru_chile-0576

Am.Pd. – ¡Adiós Peru!


Cały dzień w trasie. Najpierw z Arequipy do Tacny autobusem. Widoki przepiękne. Tony piachu wokół, ale pięknie i tak! Trudno było oderwać wzrok. W ogóle te przestrzenie w Peru są dla mnie zachwycające. Ciężko będzie wrócić do ciasnej Europy… W Tacnie dopadli nas taksówkarze z oldmobilów oferując przejazd przez granicę….Czytaj dalej

pbc_-353

Am.Pd. – Arequipa na luzie


Dziś dzień na luzie. Wstaliśmy … no późno, późno… Ale kiedyś trzeba się wyspać :-) Leszek z Ulą zerwali się na rafting, a my oddaliśmy rzeczy do pralni i ruszyliśmy w miasto. Swoją drogą instytucja pralni jest w Peru świetna. W każdym większym mieście można znaleźć pralnie, w których za…Czytaj dalej