Holandia tulipanami stoi

Po poprzednich wizytach w Holandii wiedziałam, że tulipany są ważnym elementem życia Holendrów, ale tym razem przekonałam się jak bardzo! Holandia wręcz tulipanami stoi! A właściwie nie tylko tulipanami, a kwiatami w ogóle.

Funkcjonują tu największe giełdy kwiatowe na świecie. Wizyta w jednej z nich (Flora Holand Naaldwijk) przyprawia o zawrót głowy i to nie tylko miłośników kwiatów, ale także fanów nowoczesnych rozwiązań technicznych czy logistyków. Aukcja kwiatowa to genialnie zaprogramowana “maszyna”. Dziennie przez kilka godzin zawieranych jest 120tyś. transakcji na ponad 5tys. gatunkach kwiatów. To gigantyczne przedsięwzięcie, w którym kwiaty w ciągu jednego dnia przyjeżdżają z hodowli, prezentowane są kupującymi w trakcie aukcji, następnie sprzedawane za pomocą 46 specjalnych  zegarów aukcyjnych i już po 2 godzinach trafiają zapakowane do nowych właścicieli. W tym czasie kupcy mogą zjeść śniadanie (giełda działa od świtu do południa), skorzystać z fryzjera lub masażu. W rezultacie w ciągu 24 godzin kwiaty są przekazywane od hodowcy do dowolnej kwiaciarni w Europie.

To jednak mit, że Holendrzy uprawiają tylko tulipany. Tulipany owszem – są najczęściej kupowanymi roślinami w Holandii, ale… przez turystów. W rzeczywistości Holandia ma do zaoferowania znacznie więcej – Flora Holland o tej porze handluje na przykład różami, gerberami, słonecznikami czy ozdobnymi chryzantemami.

Zdecydowanie polecam wizytę w Naaldwijk – obiekt jest otwarty dla zwiedzających, a do tego pięknie w nim pachnie :-)  Na zachętę kilka zdjęć:

IMG_0447

IMG_0390

 

IMG_0376

IMG_0347

IMG_0314

IMG_0339

IMG_0427

IMG_0337