Wyjaśnienia + chorwackie klimaty

Co tu kryć, długo nas nie było. Mam nadzieję, że nie straciliście nadziei na nasz powrót. Mamy bowiem usprawiedliwienia – kilka z podróży i jedno od lekarza.

Ostatni miesiąc był dla mnie niezwykle intensywny. Po powrocie z Serbii (o której nie skończyłam Wam opowiadać), wpadłam w wir pracy, a to dlatego, że przyszły dobre wieści z Chorwacji – chcą mnie przyjąć na cały czerwiec! Problem jednak w tym, że musiałam go wcześniej nadrobić w pracy… Nie chciałam jednak rezygnować z już zaplanowanych na maj wyjazdów – do Wiednia i na Suwalszczyznę. Do tego kuszące wydawały się dwie propozycje aplikowania o środki finansowe na wyjazdy na przyszły rok – do Hiszpanii i do Finlandii. Upchałam więc wszystko naraz, niestety na bloga i sen już zabrakło miejsca. Ufal za to ma usprawiedliwienie od lekarza i to do 5 lipca… Ech, nie zawsze sport to zdrowie.

W ostatni wtorek szczęśliwie nasze sprawy zaczęły się układać i udało mi się stawić na lotnisku. W niezwykle kombinowany sposób (3 loty w tym jeden z przystankiem po drodze) dotarłam do Puli, odespałam dwie doby i wracam do świata. Pomyślałam, że w ramach podziękowania za Waszą cierpliwość w najbliższych dniach codziennie dostaniecie jeden zaległy wpis aż wyjdziemy na prostą. Nie chciałbym bowiem z nich rezygnować – myślę, że serbskie góry mogą Was skusić, Wiedeń może muzycznie zauroczyć a weekend z psem na Suwalszczyźnie zainspirować. Zaglądajcie więc i komentujcie! Jestem ciekawa Waszych wrażeń.

Teraz jednak – dla spragnionych klimatów śródziemnomorskich i żądnych bieżących informacji, kilka fotek z dzisiejszego spaceru po przesympatycznym chorwackim miasteczku. Pula zauroczyła mnie od pierwszego wejrzenia, a świetna kawa nastroiła pozytywną energią. Zdecydowanie wyczuwalny wakacyjny klimat i brak internetu w mieszkaniu nieco osłabiają moje plany naukowe, ale nie poddaję się ;)

013

16

12

012

17

011

Untitled

19

012a

11a

1a-001

3

14