Am.Pd. – Metrem do parku narodowego

Valparaiso oprócz swoich wszystkich niezwykłości ma też wspaniałą komunikację z Parkiem Narodowym La Campana. Wystarczy wsiąść do metra na godzinkę, żeby wysiąść na skraju parku. Potem jednak do bramy wejściowej czeka jeszcze 20 minut przejażdżki colectivo i 20 na piechotę. Przyjechaliśmy do parku za kuszącą zapowiedzią o niezwykłych lasach palmowych. Przed bramą okazało się jednak, że aby zobaczyć unikalne palmy chilijskie trzeba było pojechać do innej bramy parku w innym mieście… Czyli kolejne 20 minut na piechotę, 20 minut colectivo, przesiadka do nowego colectivo i niestety dalej 8km na piechotę. A to nie brzmiało już jak „łatwy i szybki dojazd z Valparaiso”. Zdecydowaliśmy się zatem olać las palmy chilijskiej i ruszyć trasą dostępną od tej strony parku. Zapowiedź brzmiała równie imponująco. W trakcie  całkiem przyjemnego trekkingu (3,5h w górę i 2,5 na dół)  zobaczyliśmy teren kopalni górskich, kilka potężnych kaktusów kolumnowych, sto pięćdziesiąt jaszczurek (w tym piękne seledynowo-niebieskie)  i kilka oznak zbliżające się wiosny. Nic tylko podsumować to wieczorną yerba mate.