Backpacker na targach turystycznych

Co turysta z plecakiem może robić na największych i najbardziej prestiżowych targach turystycznych na świecie?

ITB w Berlinie odbywają się od prawie 50 lat i są najchętniej odwiedzanymi targami turystycznymi na świecie. W 2012 roku wystawiało się na nich 188 krajów oraz liczni touroperatorzy, przewoźnicy i hotelarze. Targi umożliwiają prezentacje osiągnięć i nowości rynkowych, a także wytyczają trendy na kolejne sezony. To w trakcie tych kilku dni okazuje się, co będzie modne w tym roku i w którą stronę popłynie fala turystów. Z miasteczka targowego, którego samo okrążenie bez zatrzymywania zajmuje 4 godziny, starałam się wycisnąć jak najwięcej.

 

1. Inspiracje

Różnorodność i mnogość profesjonalnie przygotowanych stanowisk powoduje zachwyt światem i chęć pojechania do wszystkich krajów jednocześnie. Pod tym względem targi są niezwykle inspirujące. Dodatkowo, za sprawą licznych świetnie wydanych folderów, można zebrać pomysły na kolejne podróże. Gromadzenie materiałów ma jednak pewien feler – niestety objętość toreb, walizek i plecaków zabranych za sobą jest mocno ograniczona względem ilości dostępnej makulatury. Dlatego, nauczona doświadczeniem lat ubiegłych, polecam odwiedzanie tylko stanowisk krajów, do których wybieramy się w roku bieżącym! Uwierzcie, że i tak tego nie udźwigniecie, bo skuszą Was jeszcze mapy, plakaty, pocztówki, smakołyki, plakietki, breloczki itd.

IMGP7124

 

2. Kontakty i pomoc w planowaniu podróży

Pierwsze dni targów przeznaczone są dla branży turystycznej i w tym czasie jest zdecydowanie spokojniej niż na dniach otwartych. Warto wykorzystać ten moment i spokojnie przegadać z pracownikami stanowisk zaplanowaną wcześniej trasę podróży. Można podpytać o ceny, konieczność rezerwacji noclegów czy częstotliwość kursowania poszczególnych środków transportu. Jeśli znamy datę przyjazdu, warto zapytać o wydarzenia odbywające się w tym czasie – np. na stanowisku serbskim dowiedziałam się, w którym mieście warto spędzić noc muzeów. Zresztą zakumplowałam się z nimi do tego stopnia, że umówiliśmy się na kawę po moim przyjeździe. Niestety, nie na wszystkich stanowiskach ludzie są tak chętni do pomocy i dobrze poinformowani – czasem to po prostu hostessy albo pracownicy działów promocji urzędów, którzy raczej reprezentują niż pracują. Szczególna sytuacja ma też miejsce w przypadku krajów bardzo biednych – wówczas  przyjazd delegacji sponsoruje zwykle jakiś hotel lub touroperator i na stanowisku można głównie posłuchać zachwalania dostępnych u niego opcji.

IMGP7114

 

3. Zniżki

Targi są świetnym momentem do inicjowania współpracy między branżowcami, ale jest to też świetna możliwość pokazania się turystom. Dla nich właśnie odbywa się mnóstwo promocji, na których można wygrać takie drobiazgi jak koszulki, wino lokalne czy filmy DVD, ale zdarzają się też darmowe bilety lotnicze typu open, zniżki na wycieczki/przejazdy/noclegi. Osobom mającym już konkretne plany wyprawowe polecam wykorzystać obecność na targach głównych przedstawicielstw urzędowych i ubieganie się o sponsoring części wyjazdu, międzynarodowy patronat czy zniżki na wejście do parków narodowych. Przetestowane w tym roku przez małego podróżnika.

IMGP7130

Niestety na targach nie ma producentów sprzętu, których promocje i zniżki byłyby dla indywidualnych turystów szczególnie cenne. Będąc jednak w Berlinie dobrze jest dopełnienić pobyt na targach wycieczką do jednego z wielu gigantycznych sklepów turystycznych znajdujących się w mieście. Wybór asortymentu przyprawia o zawrót głowy.

IMGP6918

Generalnie uważam, że targi turystyczne w Berlinie mogą być ciekawą i inspirującą imprezą. Dają wyobrażenie o rozmiarach biznesu turystycznego na świecie, co także skłania do pewnych refleksji. Sama obecność na targach jest w mojej ocenie wartościowa tylko, jeśli mamy konkretne cele do zrealizowania lub jesteśmy przy okazji. W innym wypadku kasa wydana na dojazd do Berlina i zwiedzanie targów może być lepiej spożytkowana w prawdziwej podróży.