2012 w podróży

Jaki był 2012? Co nam przyniósł, a co zabrał?

Porównując z 2011 rokiem, 2012 był dla nas wyjątkowy. Podróżowaliśmy więcej niż kiedykolwiek (w sumie ponad 5 miesięcy), odwiedziliśmy 12 krajów, doszliśmy do perfekcji w finansowaniu podróży, prawie nic nie wydaliśmy. Do tego odkryliśmy pasję w rozmowach z ludźmi w podróży, pielęgnujemy ciekawe kontakty, nasze podróże robią się coraz mądrzejsze i ciekawsze. Uwierzyłam też w skuteczność moich pomysłów na łączenie nauki z podróżami.

Z drugiej strony życie po raz pierwszy pokazało, że mamy jakieś obiektywne ograniczenia. Do tej pory mieliśmy bowiem poczucie, że to, co robimy zależy tylko od nas – pracujemy, bo sprawia nam to satysfakcje i umożliwia poznawanie świata, ale pracę zawsze można zmienić. Planujemy, wybieramy kierunki podróży, ale pomysły zawsze można poprzekładać. Mieszkamy w wybranym miejscu, ale mieszkanie zawsze można wynająć czy zamknąć na klucz. A zdrowie? Zdrowia nie da się zostawić. Mimo że trywialne, to było dla nas chyba najważniejsze doświadczenie w tym roku. Ale jednocześnie dało ogromne poczucie mocy – bo jeśli w jednym roku mimo choroby zwiedzamy kilkanaście krajów, robimy staże, piszemy ponad 70 relacji na blogu, kończymy kolejne projekty zawodowe, to KTO JAK NIE MY!

 

12 krajów w 161 dni

Jeśli chodzi o kierunki, to 2012 był zdecydowanie rokiem bałkańsko-tureckim. Chociaż to, co cieszy, to liczne podróże po Polsce, na które udało nam się wygospodarować czas. Szczególnie doświadczenie jazdy konnej po Bieszczadach, które mam zamiar powtórzyć już za dwa tygodnie.

infografika-wedrowni-ufale

Więcej o kierunkach z 2012 roku przeczytacie na blogu: Turcja, Chorwacja, Bośnia i Hercegowina, Niemcy, Serbia, Austria, Słowenia, Czechy, Czarnogóra, Rumunia, Łotwa, Szwecja.

A zobaczycie tu:

 

podsumowanie 2012 from Wedrowni Ufale.

 

 

Jak zapowiada się 2013?

Plany na 2013 miały zostać opisane w kolejnym wpisie. Ale nie będą, bo mimo że planujemy ponad 6 miesięcy w podróży na 3 różnych kontynentach, to jeszcze nie możemy ich ujawnić. Cierpliwości, dowiecie się wkrótce ;)

 

Dzięki, że byliście z nami w 2012 i dajcie znać jakie macie plany na 2013!