11/2013 Polska

Bardzo cenie ludzi nietuzinkowych, twórczych, ale też nieco ekscentrycznych i bezkompromisowych. Którzy kreują świat wokół siebie a nie patrzą co przyniesie los. Moje miasto ma do nich niesamowite szczęście. Dlatego kiedy dostałam na kursie fotograficznym do wykonania zadanie „projekt miejski z bohaterem”, wiedziałam, że to nie będzie wyprawa na koniec świata. Że mam to wszystko na miejscu. Długo jednak zastanawiałam się jednak kogo poprosić o pomoc – stolarz, jubiler, fotograf, rzeźbiarz, kuśnierka, malarka, krawcowa, ogrodnik, leśnik… albo wszystkie te postacie w jednym. Czyli Grześ.

Grześ, który w tym samym czasie nie zna umiaru, ale lubi porządek. Którego interesuje wszystko od spalonego drzewa, po niedziałające zapalniczki z PRLu. Który jest w stanie znaleźć cudowne przedmioty w miejscu, które inni chcą zrównać z ziemią. Który jak coś zbiera, to nie poprzestaje na dziesiątkach egzemplarzy. Który jednocześnie nigdy nie jest roześmiany i jak nikt inny ma w sobie dziecięcy entuzjazm.

Grześ uosabia też moje miasto i ludzi z nim związanych. Może widać je na zdjęciach tak jak w twarzach spotkanych w podróży, które przypominają o odwiedzanych miejscach.

_IGP0972

_IGP0975

_IGP0987

_IGP0993

_IGP1002

_IGP1024

_IGP1052

_IGP2018

_IGP2027

_IGP2056

_IGP2058

_IGP2066

_IGP2073

_IGP2082

_IGP2085

_IGP2111

_IGP2115

_IGP2137

_IGP2159

_IGP2189

_IGP2254

_IGP2267

_IGP2280

_IGP2325

_IGP2353

_IGP2734

_IGP2744

_IGP2771

_IGP2780

_IGP2855

_IGP2928

_IGP2973

_IGP3175

_IGP3213

_IGP3580